No i tu się koło zamyka co do argumentów o których pisał @nicon. Czyli wszystko się sprowadza do stwierdzeń "a u mnie działa", "a ja słyszę", itp. I na koniec wracamy do tego co napisałem na początku:
Z założenia ta dyskusja jest bez sensu i nikt swojego zdania nie zmieni. Sorry za porównanie, ale to tak jakby przekonywać płaskoziemcę że ziemia jest okrągła, czy foliarza, że 5G nie jest szkodliwe i nie steruje umysłem - mam nadzieję że się nie obrazicie, to tylko takie obrazowe porównanie z czym tu każda ze stron się mierzy ;-)
Tylko ja nie jestem w stanie pojąć jednej rzeczy - dlaczego ktoś z kabla robi sobie equalizer i to za kupę kasy? Mój umysł tego nie ogarnia... Do zmiany brzmienia jest dedykowany sprzęt i zrobi to lepiej i prościej niż zabawa w pierdyliard kabli z różnymi dziwnymi domieszkami psującymi sygnał... A takim equalizerem wyregulujesz brzmienie dokładnie tak by dla Ciebie było idealne, a nie kablem z domieszkami różnych stopów metali, który coś tłumi, coś mniej, coś prawie wcale - przecież to jest bez sensu :-] A najlepsze jest to, że spora z nich nie robi nic bo są zwykłymi miedzianymi kablami, a ludzie słyszą różnicę - siła podświadomej sugestii też robi swoje. Te kable na wielu forach są pomierzone i dużo z nich nie robi nic w porównaniu ze zwykłym drutem za 2zł/m.
Ale dla dobra zdrowia moderatorów pozostawmy to już bez odpowiedzi :-)