Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

mariusz9a

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1740
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mariusz9a

  1. A niech robi albo i niech nie robi - to kompletnie nie ma znaczenia i nawet nie mam zamiaru tego sprawdzać. Ja Ci tłumaczę zasady nadawania oznaczenia geograficznego "Made in ...". Domniemam, że te zasady są dlatego tak skonstruowane przez "ustawodawców", gdyż przy globalizacji nie jesteś w stanie wykonać wszystkiego z materiałów pochodzących z terenu danego kraju. Materiały do tarcz są z terenu Niemiec? Materiały użyte do "wytopienia" koperty są z terenu Niemiec? Materiały do wykonania wskazówek są z terenu Niemiec? - to jest bez znaczenia. Chodzi właśnie o ten ciąg absurdów na który zaczyna się rozkładać produkcja - dlatego domniemam, że "ustawodawca" tak skonstruował zasady, by uniknąć niemożliwego i jednoznacznie jasno określić kiedy można a kiedy nie. To nie jest żadne naciąganie ludzi. Tak robi się ze wszystkim - np w żywności z oznaczeniami "eko", "fit" itd. Tak samo masz np ze sprzętem AGD - te składane we Wronkach są "Made in Poland" tylko dlatego bo w Polsce jest montaż końcowy. Podzespoły to zlepek pochodzący z całego świata, nawet firma/marka nie jest polska. Tak samo masz z kawą, którą przytaczałem we wcześniejszych wpisach. Podsumowując, zanim zacznie się krzyczeć ile jest polskiego w polskim produkcie, że ktoś nadaje mu oznaczenie "Made in Poland" i tym samym oszukuje ludzi, warto wiedzieć co to oznaczenie znaczy i kiedy można je stosować. Dopiero potem powinno się machać mieczem i wyzywać firmy które je stosują - a przecież zamiast wyzywać i szkalować (co jest mega słabe) to trzeba to zgłosić do nadzoru rynku, jeśli uważamy że coś jest nie tak. Trzeba być świadomym konsumentem, a nie na zasadzie "bo mi się wydaje...".
  2. I to są prawdziwe, wiarygodne, nieopłacone badania naukowe 😄 Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać😁 Macie problemy, naprawdę hehe. Może niech te kobiety same sobie wybiorą co wolą? bez jakiś dziwnych statystyk stworzonych w szkole "chłopskiego rozumu". Różni ludzie różnie postrzegają "piękno". Dla niektórych Motorola może być brzydka tylko dlatego bo jest Motorolą, a iPhone ładny tylko dlatego bo to iPhone.
  3. Ja już o to pytałem dział prawny w jednej z firm, jak była gorąca dyskusja na temat Balticusa i z tego co pamiętam, to wystarczy aby montaż końcowy danego produktu był wykonany w danym kraju UE aby oznaczyć go oznaczeniem geograficznym "Made in ..." tegoż właśnie kraju. Czyli waśnie to co piszesz ( @bogdan57 ), że przynajmniej montaż musi być w Niemczech aby nanieść Made in Germany. I w przypadku Balticusa mamy informację że jest on montowany u jakiegoś tam zegarmistrza na terenie Polski. I koniec - w zasadzie to kończy temat. A to czy to prawda to już weryfikuje nadzór rynku a nie jacyś tam samozwańczy internetowi śledczy od siedmiu boleści 😄
  4. Cały właśnie szkopuł w tym, że wcale nie musi 😄 Ziarna kawy z Kolumbii palone w Niemczech, a pakowane we Włoszech może mieć oznaczenie Made in Italy. I o to się to rozchodzi. I dopóki będą obrońcy jakiś niestworzonych wyobrażeń o głupim napisie "Made in ..." to będą się pojawiały takie urojone dyskusje. Najważniejsze to być świadomym konsumentem i zdawać sobie sprawę, że przedmiot "Made in Germany" wcale nie musi być wyprodukowany z półproduktów wytworzonych w Niemczech; itd z każdym "Made in ... " kraju UE.
  5. Co to jest według Ciebie oszustwo na Made in ...? I dlaczego niby w Niemczech i we Włoszech nie mają z tym problemu a w Polsce mają? I kto ma niby ten problem? Zasady nadawania oznaczenia geograficznego "Made in ..." są takie same dla całej UE, więc nie rozumiem co masz na myśli.
  6. To zagłosuj sobie na tego, co ma 100% podzespołów wykonanych w Polsce i po problemie 🙂 A nie, czekaj...🙃To na żadnego nie głosuj! Wystarczy wiedzieć jakie są uwarunkowania do możliwości stosowania oznaczenia geograficznego "Made in ..." na terenie UE i raz na zawsze skończyć ten żenujący temat. Ewentualnie, jeśli Cię to aż tak boli (zresztą jakieś większe grono osób byś znalazł których to kłuje w oczy) , to wystąpić ze społeczną inicjatywą ustawodawczą zmieniającą te warunki w naszym kraju. Możesz złożyć projekt ustawy - nikt nie broni. Chociaż nie wiem czy to się da ruszyć, bo to jest na poziomie dyrektyw UE. Ale pogadajcie z prawnikami - dla chcącego nic trudnego. Zróbcie tak, że nikt nigdy w naszym kraju już nie użyje oznaczenia "Made in Poland" i będzie święty spokój 🙂
  7. Dla mnie to wada. To jest zbyt zamknięty ekosystem. Łatwość i stabilność tej integracji super i tyle. Tu trzeba wziąć pewną poprawkę myśleniową - klienci wybierający produkty Apple to jest dość specyficzna społeczność często niestety bardzo zapatrzona w te produkty. Tam nie ma takiego problemu który wypisujesz, że trzeba płacić za chmurę - to nie jest żaden problem, to jest część tej wartości "premium". Tam inaczej są postrzegane takie rzeczy. Tam nie jest problem zapłacić za ściereczkę 120zł podczas gdy identyczna w lidlu kosztuje 5zł. Ja nie chce tu wkładać kija w mrowisko który system lepszy, ale widzę, że klienci Apple to specyficzni ludzie, a do tego potwornie bardzo przywiązani emocjonalnie do marki. A Apple robi tak, że jak Cię złapią to ilość trudu włożona w wyrwanie się z tego ekosystemu sprawia, że ludzie odpuszczają i tak brną w te produkty.
  8. Przez dwa lata te folie ochronne wymieniają bez limitów za darmo (a przynajmniej tak było do tej pory). Wystarczy podejść do autoryzowanego punktu. Ale jak z trwałością - mam tylko jeden przykład - znajomy ma flipa, W lipcu będą 2 lata i jeszcze tej folii nigdy nie wymieniał. Trzyma się i nie wygląda na zużytą (jest porysowana to fakt, ale nie odkleja się). Natomiast wierzę że jak ktoś np 200 razy dziennie zamyka i otwiera ten telefon, albo dotyka wilgotnymi rękami okolic tego zagięcia, to w końcu na zawiasie się odklei i trzeba nową. Na Androidzie jest już od dawna tak samo. Oczywiście możesz Androida wykrzaczyć, jak zainstalujesz jakąś trefną aplikacje. Ale tak to działa latami bez zawiechy. Oczywiście mowa o flagowcach - no ale porównujmy flagowce jakimi są iPhony do flagowców na Androidzie, a nie ogólnie.
  9. To może jakaś "klapka"? Będzie jeszcze mniejszy (po złożeniu oczywiście).
  10. To jak nie jesteś uwięziony w ekosystemie Apple to kup co Tobie się bardziej podoba. Przesiadka może i ciężka, ale zrobisz raz, a za to w przyszłości będziesz mieć większy wybór telefonów z olbrzymiej ilości marek. Ja szczerze mówiąc to specjalnie nie znam jakiś wielkich zalet posiadania iPhone nad innymi flagowcami (prędzej już bym coś wymienił odwrotnie). Także co kto woli i co się Tobie bardziej widzi 🙂
  11. Jak siedzisz w ekosystemie Apple to nie masz wyjścia i nawet musisz kupić iPhone. Chyba że masz zamiar wywalić wszystko od Apple i przejść na coś "uniwersalnego".
  12. @revolta4 to taka wersja dla firm - tu masz wyjaśnione o co chodzi z tą edycją: https://www.samsung.com/pl/business/mobile/enterprise-edition/ Moim zdaniem to taki marketing wciskany korporacjom żeby kupiły Samsunga, żeby czuły się wyjątkowo że ktoś stworzył produkt specjalnie dla nich. A to przecież to samo hehe.
  13. mariusz9a

    Gry komputerowe :)

    Taka kolej rzeczy - pozostały nostalgiczne wspomnienia 😄 Pamiętam jak jeszcze na Commodore się coś grało i to ustawianie głowicy "kaseciaka" hehe. Swoją drogą kasety z grami też kupowałem w centrum Sosnowca😉 Ja po latach ostatnio wróciłem i coś tam pograłem - zakupiłem nawet Cyberpunka 2077 z nadzieją że da mi to jakąś fajną rozrywkę jak za młodych lat, ale to już nie to samo. Człowiek stary i nie ma już tak cierpliwości. Pograłem trochę i tyle (trochę to nawet dużo powiedziane bo nie wiem czy odpaliłem ta grę łącznie na pół godziny i leży). Nie chce mi się - po pracy mam zresztą już dość kontaktu z komputerem a w weekendy wole robić coś innego.
  14. Nowa płyta, nowy wokalista. Może być 🙂
  15. mariusz9a

    Co noszą znani ludzie?

    Piękny zloty "klasyk" 😄 Powiedzcie mi, dlaczego, według Was, dla Polaków noszenie złotego zegarka to obciach, natomiast za granicą nie jest to nic dziwnego?
  16. Ja korzystałem 2 razy, ale nie w przypadku zegarka ale innych rzeczy. Za każdym razem dostałem wymianę na nowy produkt (raz było to prawie po 2ch latach, a raz niemalże na samym początku używania). Kontaktujesz się z obsługą klienta, oni generują etykietę lub bez etykiety jak wybierzesz inpost, pakujesz, odsyłasz (oczywiście za darmo) i dostajesz nowy. Czasami nawet nowy zdąży przyjść zanim odeślesz wadliwy produkt, a raz nawet kazali mi czekać aż przyjdzie nowy i do zwrotu użyć opakowania z tego co przyszedł. To wielki moloch - oni się tam nie cackają w przepychanki z klientem, tylko wymieniają bez zająknięcia i mają to gdzieś - nie interesuje ich czy faktycznie to nie działa czy masz po prostu fanaberie i chcesz "wyłudzić" nówkę sztukę.
  17. Mi się podoba. Sam miałem na niego "chrapkę" ale niestety te kostki na ze sztywnym pierwszym ogniwem bransolety nie są kompletnie na mój chudy nadgarstek 😞 Miałem upatrzony dokładnie ten model co kupiłeś 🙂 Liczyłem że w nowych kostkach z wyświetlaczem MIP zrobią ruchliwe to pierwsze ogniwo, ale dalej nie 😕
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.