Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Frozenn

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    403
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Frozenn

  1. 1) Słowem sprostowania, wersje z centralną sekundą, o których wspomniałem: chodziło o serię Zeppelinów eLZet. Nie wszystkie modele Zeppków z centralną sekundą mają nakładane indeksy. I tak pewnie to wiecie. Jednak zaznaczam tak dla ścisłości 2) Wybitnie ciekawe i rzeczowe informacje o kilku mechanizmach, pomiędzy którymi od jakiegoś czasu nieśmiało się rozglądam. Dzięki bardzo! Proszę, P80 dwie doby zero odchyłki. Można? Można. Tu chciałem dopytać, na noc coś czarujesz z odkładaniem na którąś stronę, np. koroną do blatu, czy leży na płasko. A może w rotomacie? Czy jemu jest wszystko jedno? I co to konkretnie za czasomierz, podaj proszę referencję. I znów zaznaczę dla ścisłości: nie chodzi o to, żeby się pałować do tych mechanizmów i nieskazitelności ich pracy, traktuję to bardziej jako ciekawostkę, i skoro już coś takiego jak precyzja chodu dobowego istnieje, to dlaczego tego nie sprawdzać. I dlaczego nie dociekać, czemu jeden idzie lepiej od drugiego, a trzeci, najdroższy jest ciągle w serwisie na jakichś poprawkach... 3) W wyciąganiu wniosków mam podobnie :)) EDIT: Chociaż nie, wniosek jest taki, że trzeba kupować więcej zegarków, i robić więcej pomiarów, żeby wyciągać jeszcze więcej wniosków, jednoznacznych z kolejnymi zakupami. 4) Dobra wiadomość, LZ występuje w wersji z białą tarczą oraz nakładanymi, złotymi indeksami. Wygląda równie dobrze, jednak do mnie najbardziej przemawia brązowa tarcza, ewentualnie czarna. Co do mechanizmu, to oczywiście masz rację, eLZety lecą na 8205 z centralną sekundą, i 821A z małą sekundą, czyli bez wchodzenia w szczegóły, Miyota serii ósmej. 5) Zeppelin Atlantic z beżową tarczą = poezja dla oka Kocur z niego. 6) Który to taki inhousowy sprzęt niezbyt bryluje w towarzystwie innych, bardziej pospolitych mechanizmów? Jeśli to nie tajemnica oczywiście. Z góry dziękuję za odpowiedź. Dobrego dnia.
  2. Sam troszkę choruję na te Zeppeliny, i z tego co się orientuję, wersje z centralną sekundą posiadają nakładane indeksy, w różnych wersjach kolorystycznych. Tu na dowód akurat w wersji z brązową tarczą. Świetnie to wygląda. Przymierzałem w sklepie, na żywo całość robi naprawdę dobrą robotę. Aha, i dzięki za odpowiedź co do dokładności chodu. Potwierdziłeś to, co podają różne źródła, a mianowicie że w tej półce mechanizmów, precyzja chodu to bardzo często loteria. Oczywiście mówimy out of the box, bez ingerencji zegarmistrza w regulację chodu. Pozdrawiam :))
  3. Bardzo ciekawy temat i dyskusja. Chęci były, cel przyzwoity, a wyszło jak zawsze, po polskiemu. Kuźwa, tak w ogóle, jaki tu macie klimat przyjazny 🤣 Nie ma to jak podyskutować i powytrząsać się w internecie. Strach zaglądać na inne tematy... Dawno tak nie zmarnowałem czasu w poszukiwaniu informacji. Myślę, że awatary co poniektórych mówią same same za siebie. Grrrrrr...... Woof, woof. Haha. Nie ważne. Pozdrawiam serdecznie.
  4. C+E mamy to. Szuka może ktoś świeżaka na ciągnik z naczepą do przyuczenia? :)) Udanego dnia :))
  5. Ładny, dorodny okaz. Gdzie takie rosną? Wokół czegoś konkretnego, nie wiem, młodych brzózek na przykład? Ja przedwczoraj byłem, tylko kilka maślaków znalazłem...
  6. Widzę Kolega, nie byle jaki specials, przygotowany odpowiednio na premierę nowego CoDa :)) PS. Gierka do ogrania za 26 zł w ramach gamepassa PC, dla nowych użytkowników. Wystarczy nowe konto Microsoftu i trialowy gamepass na miesiąc w cenie bodaj 26 złotych. Oszczędzamy 300 zł względem kupna nowej na wyłączność, które można przeznaczyć np. na profilaktyczny serwis czasomierza. Pozdrawiam gorąco, Frozenn Blummenstein (wewnętrzny Żyd, Alter ego użytkownika Frozenn) Udanego weekendu 😉
  7. 7s26 na służbie. Udanego popołudnia 😉
  8. Oops, ktoś tu daty nie przestawił 🤭
  9. Słowem sprostowania: już tego samego dnia, zaraz po tym, jak pierwsze wrażenie ustąpiło miejsca wnikliwej ocenie stanu technicznego zegarka (przynajmniej zewnętrznego), okazało się, że zakupiony egzemplarz to śmietnik. Alpina posiadała kilka, na pierwszy rzut oka niewidocznych rys oraz biały paproszek na cyferblacie. Rysy te, aby było ciekawiej, znajdowały się od wewnętrznej strony szkiełka i widać je było tylko w dobrym oświetleniu. Poza tym, wskazówki też miały w sobie coś sknocone, mianowicie gdy wskazówka minutowa znajdowała się na dwunastej, oznajmiając pełną godzinę, to wskazówka godzinowa była jeszcze nieźle z tyłu, wskazując czas około trzy kwadranse na pełną godzinę. Jedyne, co mi przychodzi do głowy to to, że zakupiony przeze mnie egzemplarz był bardzo nieudolnie przeserwisowany, bo skąd rysy na szkle od wewnątrz? I skąd obecność paprocha? Moim zdaniem z niedbalstwa i nieuwagi. Natomiast ciekawi mnie, czemu wskazówki nie pokrywały się ze sobą co do poprawnego wskazania godziny? Co takiego trzeba sknocić w mechanizmie, żeby uzyskać taki efekt? Zmierzając ku końcowi, zegarek spakowany, odesłany, pieniążki zwrócone bez problemu. Sprzedający (osoba prywatna), okazał się na tyle uczciwy, że z pomocą równie życzliwego supportu Chrono24, udało się bezproblemowo rozwiązać sprawę zwrotu. Sam zegarek jest świetnie wykonany - masywny, czytelny, zakręcana, duża korona jest bardzo przyjemna w obsłudze, pracuje z przyjemnym oporem. Mogło by się wydawać, że jest za duża, że będzie przeszkadzać, drażnić nadgarstek, jednak nic z tych rzeczy. Nakładane, smukłe, arabskie indeksy miło się prezentują. Wisienką na torcie jest przeciwwaga wskazówki sekundowej z logo marki w - kontrastującym z resztą elementów - czerwonym kolorze. Całość od spodu zamknięta jest szczegółowo tłoczonym deklem z mnóstwem detali. Słowem - czasomierz bardzo cieszy oko. Mechanizm czterocyklowy, pracuje bardzo płynnie, może nie jak Springdrive, ale w porównaniu z trzycyklowymi mechanizmami, różnica w pracy jest bardzo zauważalna. Jeśli chodzi o osiągi, to robił takie +12 sekund na dobę, ale z tego co się orientuję, to z Sellitą SW 200-1 w grejdzie z tego modelu, spokojnie można by uzyskać lepsze rezultaty. To tyle, jeśli chodzi o moją przygodę z Alpiną, i póki co, jestem zmuszony wypisać się z klubu posiadaczy takowych czasomierzy, z prostego powodu - nie mam żadnej Alpiny na stanie 😄, co nie oznacza, że przestałem być ich entuzjastą. Nadal choruję na Startimera, jednak już w innej wersji kolorystycznej. Na zdjęciach w internecie i u sprzedającego wydawał się być bardziej czarny niż siwy, jednak w rzeczywistości jest jasnoszary. Pozdrawiam gorąco, Maciej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.