Żona uwielbia ten film. Ja też lubię (jkapitalne dialogi, angielski humor) się przysiąść, gdy po raz któryś go ogląda. A, że nie miałem na płytach przepięknego utworu Ala Greena, to kupiłem. Są też dwie wersje, jedna oryginał, wielkiego przeboju Billa Withersa. Ta płyta SACD została ponownie obrobiona dźwiękowo przez Chińczyków z Honkongu i wytłoczona w Japonii, limitka, moja o nr 0613 😁 Trzeba przyznać, że jakość nagrania pierwsza klasa.
Myślę, że ta płyta powinna się spodobać każdej kobiecie, jak nie słucha wyłącznie metalu 😉 Walentyki niebawem, więc jak ktoś obchodzi, to może być fajny prezent.