Na Twoim miejscu pozostałbym przy Bialetti, jedynie kupiłbym stalową, też 2tz (mam taką, model venus, starszą wersję), jeśli nie masz zamiaru kupić młynka. Prawdopodobnie stopień mielenia tej Lavazzy jest mniej więcej dobrany to tej wielkości, gramatury sitka. Co do smaku aluminium vs stal, dla mnie z aluminiowej czymś zalatuje a z inoxa nie, ale jednocześnie inni wolą alu. Plusem z inoxa jest łatwiejsze mycie.
Giannini ma redukcję, więc można zrobić pojedyncze espresso, 1tz, ale bez młynka nie ma sensu wywalić sporo więcej kasy, gdzie efekt będzie niewspółmierny.
W razie czego => pytaj.