Uwielbiam parciane! Ostatnio męczę pasek PAM Aviazione Navale, niby niedostępny osobno, ale w Rzymie w butiku dostałem spod lady
A jeśli mówię "męczę" to nie mam na myśli desk-diving'u:
Zaległe z wiosennego Kościelca, plus wspomnieniowe foty z moich pierwszych Tatr... 40 lat temu (oops!)
Oraz z kwietniowej wyprawy na Świnicę, ale miałem totalne mleko, od połowy wejścia już tylko własne raki widziałem. Za to dopisały kozice
Planowane pół roku wcześniej... i wylądowałem w Rzymie tak, że się jeszcze na pierwszy dzień konklawe załapałem. A tu fotki z przygotowań, jak jeszcze bez problemu można było chodzić po Placu Św. Piotra. Taka inna "przygoda", ale też ciekawa, no i nowy teren dla mojego 000
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.