Zgoda co do intencji Neymara. Tyle, że jeśli drużyna nic nie ugra, jego szanse też są małe. Tak jest skonstruowany dzisiejszy futbol - możesz być geniuszem, ale bez sukcesów drużyny nie zdobędziesz indywidualnych trofeów. Czym prędzej Neymar to zrozumie, tym szybciej z tego 3 miejsca awansuje na 1 a ma ku temu szanse większą, niż w Barcelonie (i przecież o to mu chodziło). Co do trenera, pewne jest jedno - potrzebują innego, niż mają iP8