Ja traktuję modele w białym złocie jako dedykowane dla określonej grupy ludzi, ktorzy wiedzą czego chcą. Nie patrzę przez pryzmat siebie, który gdyby taka sytuacja wystąpiła, pewnie kupiłby wersje w stali, ale tylko dlatego, że na białe złoto mnie zwyczajnie nie stać (pomijając sens wydawania takiej kwoty, bo w tym przypadku mówimy o kruszcu, a nie tylko o modelu zegarka). Pamiętajcie, że my patrzymy na zegarki szukając jak najniższej ceny, a nie czegoś wyjątkowego (przynajmniej tak myślę). Ale nie wszyscy tak myślą (bo nie muszą :/) Ale jestem tez sobie w stanie wyobrazić, że dla niektórych to może być opcja posiadania zegarka, który mimo że wygląda jak inny model, to jednak jest w jakiś sposób "wyróżniony" (tu przez użyty materiał). Może się mylę, ale jeśli zmienią np. jakiś szczegół, który będzie odróżniał obie wersje, to czemu mieliby nie wrócić do tego świetnego modelu, odbębniając pełny sukces, jak w przypadku nowej Daytony? Precież rozmawiając o stalowej wersji nigdzie nie zakładaliśmy, że bedą identyczne...