Wiesz, Piotrek, chyba coś jest w tym, że to pewnego rodzaju ikony...kurczę, łapię się na tym, że to ma dla mnie duże znaczenie. Paradoksalnie - dzisiaj byłem na fajnej prezentacji na temat globalnych zmian w naszym życiu. Był też fragment o markach - w sensie ich wartości przewyższającej koszty produkcji wyrobów, które sygnują. Niby Saatchi&Saatchi mówi "potrzebujesz legendy, to chętnie Ci ją stworzymy", ale wolę zdecydowanie te prawdziwe... Taaak, macie rację, jeszcze będzie JLC.