Rozumiem Cię doskonale. W moim przypadku byłoby z AK zupełnie odwrotnie - ponieważ większość zegarków noszę na paskach, byłby idealny jako zegar na bransolecie i tylko w takiej wersji (na razie) mi się podoba. Co do tarczy i małego burdelu na niej - ja ją odbieram jednak łącznie z dna tego zegarka, a to jak wiemy jest po prostu sportowe i wprost nawiązuje do konkretnego elementu. Do tego imo zielone napisy i sekundnik ożywiają ten zegar - a w tej "kategorii" Sub wydaje mi się nieco ... nudny No i argument bardzo ważny dla mnie - spotkać kogoś na ręku z AK to nie lada sztuka, biorąc pod uwagę to, jak jest przyjmowany na rynku
Kiedyś (bodajże w maju br.) oglądałem GMT II a na wystawie leżał zarówno Deep Sea, jak i 40mm SeaDweller. Wygląda więc na to, ze kolejek na te modele nie ma (nie było). Piotrek - nie wierze, ze zostawisz tego AK tylko dlatego, żeby go nosić na nato
Oooo, to będzie pierwszy AirKing na forum, z tego co kojarzę...a myślałem, ze to ja będę pierwszy Graty, Piotrek! Ja tam uważam, ze to świetny zegar jest.
Graty, Tomek! choć nie jest to mój "ulubiony" model Roleksa, to ma też swoje zalety (mnie np. podobają się indeksy w tych fajnych, żywych kolorach i to w każdej wersji kolorystycznej). Niech się nosi! Pozdrawiam.
Volvo S80 - jak sprzedawałem miał 227k. Tylko rzeczy eksploatacyjne, w tym wymiana akumulatora. I tyle...ale to był rocznik 2009, wiec jeszcze sprzed Geely
Zgoda.Gorzej, jeśli jest identyfikowana z myślą, że ktoś się frustruje tylko i wyłącznie dlatego, że go na coś nie stać. Tak w ogóle Rolexy to świetne zegarki. Muszę chyba wreszcie spróbować. iP7
Bo V70 to odpowiednik S60 jeśli chodzi o miejsce w środku...czyli słabo (miałem S60 i rzeczywiście słabo tam było z miejscem). Zresztą S80 tez nie było jakoś specjalnie przestronne.
Każdy z nas ma granicę w tym przypadku ustawioną nieco inaczej, ale pewnie każdy z nas ją ma. Napisałem to tylko w kontekście tego, że nie zawsze skutkuje to frustracją, bo gdyby tak było, to chodziłbym sfrustrowany nie dlatego, ze mnie nie stać (choć stać) na Rolexa, tylko że jeszcze nie mam VC albo Patka, które mi się cholernie podobają (a na które mnie nie stać)
Każdy ma (jeszcze) w tym kraju prawo do własnego zdania i to jest OK. Ja, zamiast definiowania tego jako frustrację, poszedłbym jednak w odwrotnym kierunku - może ktoś tu po prostu zaczyna używać zdrowego rozsądku
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.