Piotrek, ja miałem i SMPc i Tudora BBR - rozmiarowo Tudor większy, ma dłuższe uszy i jest grubszy. Omega jest wygodniejsza - to jeden z najwygodniejszych zegarków jakie miałem. Ale o dziwo Tudor był chyba najcześciej noszonym przeze mnie zegarków, też jest świetny. Zastanawiam się czy nie wrócić do niego, tego z nowym mechanizmem.Omega ma większy bling-bling, genialną tarczę, która przy podwójnym AR jest doskonale widoczna i wersji Blue swietnie gra kolorami, w zależności od światła jest niebieska albo prawie czarna. Jedyne co mi przeszkadzało to bransoleta (ale ja i tak go nosiłem głownie na pasku ). Generalnie oba zegarki to wysoki poziom.