Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

P10TR

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2551
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez P10TR

  1. Cicho tam, szpiegu od firmy o nazwie jak lekarstwo;-) Tajfun cały czas na ręce i ciągle niesprzedawalski:-P
  2. Dla mnie też zbyt przeładowany. Piękny, ale już mało w nim Nomosa.
  3. No widzisz. A wedle poniższego linku to jakiś siódmy cud świata::-) http://watchesbysjx.com/2015/08/explaining-how-tudors-fabric-nato-straps-are-made-with-video.html Stare krosna, prawie manufaktura, nici jedwabne, bawełniane i nylonowe, tkane wzory... Robi wrażenie, ale ile w tym marketingu? Warte to jest tych pieniędzy? Sporo osób ma paski Nato Tudora. Może jakiś opis i fotki ktoś zrobi? Porównamy do niezależnych.
  4. Jasne. Ale to oczywiste, że paski Nato sprzedawane przez firmy zegarkowe będą droższe o tę firmę:-) Dopłacić trzeba za sygnowaną klamrę Glycine, Orisa, Omegi itp. Bo w przypadku Glycine nic więcej pasek nie oferuje. 350 to i tak niska cena w porównaniu z cenami pasków Nato Omegi czy Tudora. Ale tu jest pytanie, czy tam jest może coś więcej niż tylko sygnowana klamra. Paski Tudora są podobno specjalnie tkane i używa się nici jedwabnych. Ktoś potwierdzi? Z kolei pasek Omegi ktoś już porównywał do pasków premium z Timefactors i wyszły podobnie a różnica w cenie kolosalna.
  5. To już chyba kwestia indywidualnych odczuć. Jak się zastanowić, to te glycinowe Nato poza klamrą i obszyciem dziurek nie wyróżnia się niczym specjalnym, ot - poziom premium Nato od np. C&B. Tylko u C&B cena takiego to kilkanaście dolarów, u AD Glycine oficjalna cena to ok. 350 zł. Czy warto dopłacać trzysta za klamrę i kawałek skóry na dziurkach? Według mnie nie. Ja kupiłem glycinowe Nato taniej, niektóre zostały mi po zegarkach. Ale i tak to koszt kilkukrotnie większy niż niefirmowych podobnej jakości. Ale mam i lubię - są solidne i mocne. Dla niektórych może za bardzo sztywne. Jak widać - kwestia gustu Tu czarne Nato Glycine na No1:
  6. Oczywiście, że Zulu się jak najbardziej kwalifikuje To temat o wszystkich nylonach, perlonach, parciakach itp. Ja też nie przepadam za paskami "strong", czyli z tego najgrubszego nylonu balistycznego. W Zulu dochodzą jeszcze te ciężkie, satynowane obłe klamry, które tworzą całość pasującą do dużych i ciężkich tool watchy. Problem polega jeszcze na dużej sztywności paska, nie jest przez to zbyt wygodny i nie układa się dobrze na nadgarstku. Cieżko je zagiąć przy uszach i są często odstające, co nie wygląda dobrze. Ale to teoretycznie najsolidniejsze paski na rynku, więc coś za coś. Choć nie sądzę, żeby aż taka moc była potrzebna, zwykły nylon wytrzyma aż nadto. Mam kilka strongów i większość jest niewygodna, poza dwoma Heavy Duty od Crown & Buckle. Pierwszy to beżowy Zulu z trzema klamrami (pojedynczy): Drugi to stalowy HD C&B pięcioklamrowy: Jak na gruby nylon są całkiem wygodne, szczególnie szary nosi się bardzo komfortowo. Według mnie najlepszy pierwszy navy z beżem, potem trzeci. Gładki beżowy też pasuje No widać! Nie zawiodłem się na Tobie, piękne zdjęcia i spora kolekcja pasków! Na mnie najlepsze wrażenie zrobił DC-4 na czarno-pomarańczowym, Laco na biało-czarnym i pomarańczowy Monster również ma perfekcyjnie dobrany pasek Tak nawiasem mówiąc, to koperta 42 mm od Glycine (DC-4, 1953, Base 22 itp.) jest tak wyprofilowana (bardzo płaska jak na tę średnicę), że dla mnie to jeden z lepiej leżących mi na nadgarstku zegarków, szczególnie właśnie na paskach Nato, które Glycine ma firmowe bardzo dobre, tu DC-4 na glycinowym Nato, (notabene nie od tego modelu tylko od Phantoma), ale leży świetnie, jest bardziej miękkie i odrobinę cieńsze od reszty pasków Glycine:
  7. Nylonowe paski G10 do zegarków, najczęściej potocznie nazywane paskami NATO, są coraz bardziej popularne. I trudno się dziwić ich popularności, bo są tanie, wytrzymałe i wygodne. Do swoich zegarków zakładają je firmy od Timexa przez Omegę do Blancpaina. Jest również ogromna ilość niezależnych producentów tych pasków, którzy produkują je w rozmaitych wariantach. Na naszym forum również jest sporo użytkowników i miłośników tych pasków. Pomyślałem, że przyda się taki topic, w którym moglibyśmy rozmawiać o paskach NATO, Zulu, jednoczęściowych nylonach czy perlonach. Są posiadacze takich cacuszek jak paski NATO od Omegi czy Tudora, są tacy, którzy kupują u firm niezależnych, na pewno niejeden użytkownik ma sporą kolekcję. Miło byłoby powymieniać się doświadczeniami, zdjęciami i opiniami. Ja mam około 40 pasków, w wiekszości NATO, Zulu, kilka jednoczęściowych w tym perlony. Aktualnie noszę paski firmy Haveston, na zdjęciu poniżej modele "Invasion" i "M1936": Jakość wykonania tych pasków jest bardzo wysoka. Sygnowana klamra na teleskopy, pasek bardzo dobrze układa się na nadgarstku. Nylon ma specyficzny połysk. Ciekawym rozwiązaniem jest pozostawianie swobodnej jednej szlufki, co pozwala na komfortowe przytrzymanie końcówki paska (nie trzeba zawijać jak w standardowych paskach z wszystkimi nieruchomymi szlufkami). Innym paskiem z mojej kolekcji, który oceniam bardzo wysoko pod względem jakości, jest szaro-czarny bond od ChW. Niebywale miękki i gruby o gęstym splocie. W dotyku nie przypomina nylonu, raczej miękką bawełnę. Klamra gorsza od tych w Havestonach, ale nadal to porządna klamra na teleskopy. Świetny pasek. Tu na Tajfunie: Na trzecim miejscu postawiłbym paski od Glycine. Mają normalne klamry, otwory w pasku są obszyte skóra. Solidne, bardzo dobre paski, choć nieco sztywne i toporne w wykonaniu. Zdarzały się egzemplarze z prującymi się bokami. Co ciekawe, są różnice w sztywności nylonu w zależności od tego, do jakiego modelu są dedykowane. Tu sztywniejszy zielony na Tridencie: Będę w miarę możliwości uzupełniał wątek o opis reszty moich pasków, tym bardziej, że sporo nowych jeszcze w drodze Wklejajcie zdjęcia i opisy Waszych NATO! A teraz trochę historii Wszystko zaczęło się 30 listopada 1973 roku, kiedy brytyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło standard paska dla armii. Pasek w założeniu miał być tani i wytrzymały. Nylon ze splotem krzyżowym miał być odporny na ekstremalne warunki. Nowością w stosunku do istniejących już jednoczęściowych nylonowych pasków było doszycie od spodu dodatkowego krótszego paska, który przełożony przez szlufkę miał za zadanie zapobiegać przesuwaniu się zegarka na pasku, co zdarzało się w paskach jednoczęściowych. Ponadto, tak jak w jednoczęściowych, nowe paski trzymały zegarek nawet po wypięciu się jednego z teleskopów. Standard początkowo określał szerokość pasków na 20mm a kolor jako "Admiralty Grey". Klamry były mosiężne, chromowane. Co ciekawe, standard określał, że paski powinny być zgrzewane, a nie szyte. Oczywiście potem poszczególne regimenty tworzyły paski w kolorach właściwych kolorom regimentów. Nazwa pasków: "NATO" pochodzi od skróconej wersji "NATO Stocking Number" (NSN), ale właściwszą nazwą jest G10, skrócona wersja od numeru formularza G1098, który musieli wypełnić żołnierze aby dostać pasek Jeden z pasków stał się sławniejszy, niż inne. Oczywiście mowa o pasku założonym przez Seana Connery w filmie "Goldfinger": Tylko to nie był, jak się powszechnie uważa, pasek NATO/G10. Film kręcono w roku 1964, czyli dziewięć lat zanim zaprojektowano G10. Connery na potrzeby filmu założył jednoczęściowy pasek nylonowy, w dodatku nie mieli na stanie odpowiedniego rozmiaru i musiał się zadowolić paskiem o szerokości 16mm, co wyglądało, jak wyglądało. Jednoczęściowe paski nylonowe są też znane jako paski "RAF". Connery nosił pasek w kolorach zielonym, bordowym i niebieskim. Później Daniel Craig założył pasek w szaro-czarne pasy i tak mamy dwa oryginalne "bondowskie" paski: stary i nowy. Tyle przynudzania
  8. Mnie tylko ruszała stara 4 hands. I kremowa albo czarna. Srebrna to pomyłka. Tyle OT.
  9. A co! Kristofery gorsze niż inne? Pewnie że nie, to ruch się robi bo powoli ludziska idą po rozum do głowy i widzą, co dobre! U mnie Tajfun pozamiatał na razie wszystkie inne zegarki, a lecą jeszcze dwa Krzysztofy Rozruszajmy ten zacny wątek o jeszcze zacniejszych zegarkach
  10. Cenowo nie, ale pewnie będziesz miał szybciej. Z jakim paskiem wziąłeś?
  11. No mają, bo przecież wyprzedaż była, trzeba w kolejce na wysyłkę poczekać Ja łyknąłem w ostatniej chwili Malverna.
  12. Też przesada, jeśli mnie masz na myśli Robię zwykłym czteroletnim telefonem, żadne cuda. Vandit robi ładne zdjęcia, Pistol Pete i kilku innych. Ja robię tylko fotki.
  13. Fajne zdjęcie, ma jakiś morski klimat
  14. Klasyka, ładnie. Dla mnie do czarnej koperty pvd pasują bardziej sztuczne materiały.
  15. Na którykolwiek byś się nie skusił - nie zrobisz źle
  16. Do pasków? Te mają jakieś odniesienie do kolorów mundurów i do D-day. Pewnie jak się rozkręcą, to będą i inne wzory. Byleby oryginalne, a nie tylko bondy i bondy bo tymi to już mam przesyt.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.