Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

P10TR

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2551
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez P10TR

  1. Dzięki, faktycznie te oliwkowe brzegi fajnie się komponują z żółtymi akcentami na tarczy. A sam pasek też bardzo fajny. Dzisiaj na czarnym herringbone toxic:
  2. Testuj. Rób zdjęcia, opisuj. Im więcej tym lepiej A ja na razie noszę czarno-oliwkowe nato od Toxic. Naprawdę bardzo dobra jakość:
  3. Porównałem, tylko wynika to z czytania między wierszami: Skoro poziom tych standardowych określiłem jako lepsze od Cheaps i porównywalne z C&B premium, to jest to poziom Glycine, których paski wyróżniają się tylko lepszymi klamrami i obszyciem skórą dziurek. Sam nylon u Glycine to nic specjalnego. Nie testowałem jeszcze Herringbonów, te są zdecydowanie na poziomie tych nato wyższej jakości, jak te od ChW czy HAV. Chociaż HAV to może się okazać kolos na glinianych nogach. Zobaczymy... Dojdą jeszcze od Blueshark i Timefactors to będę mógł powoli robić jakieś większe testy i porównania. Poza tym na konkretne wnioski trzeba poczekać, aż wszystkie ponoszę, nowe wyglądają wszystkie ok, ale podczas noszenia często wychodzi szydło z worka
  4. Gratulacje, fajny slim! Widzę, że zakupy powoli dochodzą. Ja dzisiaj dostałem potwierdzenie o nadaniu paczki.
  5. Coś cicho w Klubie, więc podbiję. Przyszła paczucha z Toxic: W środku paski: Oraz naklejki i cukierki I Tajfun już robi przebieranki. Tu na jednoczęściowym Zulu Black-Black: A tu na czarno-oliwkowym nato: Te paski są dobrej jakości, porównywalne z paskami standard czy premium innych firm. Lepsze od Cheapsnato, które jest chyba generalnie najsłabszej jakości firmą, chyba też lepsze od C&B. Ale też bez fajerwerków, ot, nato dobrej jakości. Fajny patent mają z tymi czarnymi nato z kolorowymi brzegami. Wyglądają ciekawie. Mnie się trafiła wersja z oliwkowym kolorem, reszta była wyprzedana. Natomiast jeśli mowa o nato wysokiej jakości, to bez wątpienia są nimi dwa pozostałe paski ze zdjęcia (te z zafoliowanymi klamerkami). Tu już widać i czuć świetną jakość. Klamry już solidne, na teleskopy, nato grube, miękkie i o gęstym splocie. Są dwa razy droższe od poprzednich. Mnie udało się wziąć czarne 20 mm i bonda 22. Szkoda, że nie było wersji all black. Te droższe paski nazywają się "Toxic ShizNit N80 (herringbone)". Warte uwagi zdecydowanie. Testy później
  6. Bardzo ładny, gratulacje!! A do mnie przyszła paczka z Toxicnato, więc Tajfun już na nowych paskach: Reszta o paskach w Klubie G1098
  7. Tak informacyjnie: Dziś mija miesiąc noszenia Tajfuna i spóźnia 10 sekund:-)
  8. Też nie rozumiem co chcesz mi udowodnić i po co te osobiste wycieczki. Ja tylko mierzyłem Combata Chrono i dla mnie to klocek. Duży i ciężki zegarek. I to tylko moja opinia, masz inną - świetnie. I proponuję na tym skończyć.
  9. Po zdjęciach to sobie można oceniać. Ja miałem obydwa na ręce. Dla mnie Trident o wiele wygodniejszy. Ze ładniejszy to już nie wspomnę. Dla Ciebie chrono jest przesuper i w ogóle - no i fajnie, o co tu bić pianę:-)
  10. Każdy ma swoje odczucia. Glycine Combat dla mnie to klocek, nie układał mi sie dobrze na nadgarstku. ChW Trident, mimo ze porównywalnych rozmiarów jest o wiele bardziej komfortowym zegarkiem - świetnie wyprofilowana koperta nosiła mi sie doskonale. Bez porównania dla mnie. Tridenta bym nosił z przyjemnoscia - Combata nie.
  11. Brawo! A co do Twoich wątpliwości: zmiana pasków bez kupowania rozmaitych przyrządow jest banalnie prosta, trzeba tylko nabrać wprawy. Ja używam do tego cienkiego ostrza (nozyk, scyzoryk itp). Najlepsze są małe ostrza z Victorinoxow. Zajmuje mi to kilkadziesiat sekund. Nie trzeba cudownych sprzętów, tylko wprawy. Zmiana bransolety jest odrobinę trudniejsza, ale tez sobie radzę bez dedykowanych urządzeń.
  12. Easy to żółty rządzi i tyle w temacie:-) Miałbym dawno, gdyby to taki niezgrabny klocek nie był.
  13. Daj już spokój z tym mitem "lepszego starego". Te lepsze od nowych, od tych lepszy 09 od 09 - 08... Może i tak. Dla mnie na powyższych zdjęciach wszystkie wyglądaja tak samo: jak solidne, proste chronografy z militarnym klimatem. Ot i wszystko. A żółty najladniejszy i najbardziej finezyjny. Większych różnic nie widzę u nie spodziewam się żebym zobaczył jakbym nawet je wziął do ręki.
  14. Piękna kolekcja Konrad! Trzy z prawej to ten sam, starszy model, prawda? Tu krówka najciekawsza, chociaż niebieski też ciekawy. Żółty z nowszego miotu i tak najfajniejszy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.