Ostatnio zarąbiście spodobały mi się Voyage d'Hermes. Polecam sobie niuchnąć Co ciekawe, opisują je jako Unisex. Na co dzień używam Tommiego Hilfigera "niebieskiego" - świeży zapach i długo trzyma, szarego Bossa, na wyjścia Dolce&Gabbana The One Gentleman.
Ale prawo to nie jest takie "głupie", żeby takie naiwne sztuczki działały. Liczy się faktyczny cel (oczywisty dla każdego), a nie to, co jest tam napisane. Napisać to sobie można wszystko. Jedyne, co "pomysłowy" sprzedawca może w ten sposób uzyskać, to ujawnić swój niedowład umysłowy.
Vincento - rada jest jedna - przyzwyczaj się, ta rysa jest dopiero pierwsza z serii Bransoletki rysują się "od patrzenia". Na satynie zresztą sam nie usuniesz.
Moim zdaniem to wintydżowy Rolex Explorer II. Wstawił bym zdjęcie, ale w googlach wyskakują mi same fejki Ok, mam: Tu jest nowy Explorer II, który nawiązuje do tego modelu:
Żeby było jasne - podając te info nie nabijam się z TeDego - kupił zegarek, jaki mu się podobał i cena nie ma nic do tego. Śmieszne są, jak zwykle, produkty tych biednych dziennikarzyn z takich portali.
Mimo wszystko też mi się wydaje, że taki znany facet nie założył by podróby ostentacyjnie wręcz luksusowego i bijącego po gałach zegarka. Przecież gdyby się to wydało, to była by maksymalna wiocha. No, ale różne przypadki chodzą po świecie.
Zdjęcie mało wyraźne, ale mi to wygląda na złotą Daytonę. Znaczy - Rychowi się powodzi, albo - jeśli to podróbka - jest jeszcze większym baranem, niż do tej pory sądziłem
Ale faktycznie Rychu ma podróbę na 100%? Przyznam, że na tym zdjęciu mało co widzę, oprócz tego, że wygląda to jak jakiś brajtek, jest złote i wielkie, a branzol za luźny
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.