To może ja: - 3 tony ziemniaków (zegarkiem Polpory się nie najesz, a ziemniakami tak) - 13 ton cementu w hurcie (wybudujesz chałupę i jeszcze zostanie, a pod zegarkiem to nawet się przed deszczem nie schowasz; wiem, bo próbowałem) - 2000 prezerwatyw (chyba nie muszę nic dodawać - wartość utylitarna zakupu dużo wyższa przecież) - 125 zegarków marki Perfect (jeśli uśrednisz ich wskazania, na pewno będą dokładniejsze niż Polpora, poza tym jedną Polporą nie wytapetujesz ściany nad biurkiem) - Komplet wypasionych alusów do Poloneza, i to z zimówkami od Miszlę (nie muszę mówić, jak wzrośnie ci współczynnik szacunu na dzielni, w przypadku zegarka Polpory - spadnie, bo jak kupujesz sikora za tyle siana musisz być debilem) Długo by jeszcze wymieniać. I miało by to dokładnie tyle samo sensu, co dyskusja o cenach Polpory