Mnie takie przebiegi szokują, raz w życiu sam przejechałem 2800km w ciągu 24h, tzn prawie 24h bo nie dotrzymałem do końca, musiałem się zatrzymac. Nie znam osobiście nikogo kto przejechał sam więcej. Pilem tylko kawę, cole i od czasu do czasu zjadłem wakeups Nikt nie musi mi mówić że było to durne posunięcie, sam wiem, ale miałem do przejechania 5000km i musiałem być tam w ciągu 48h. Dodam żeby było jasne, że nie zdążyłem, zajęło mi to 52h