Dobra,
poszedłem na zawody pistolet bojowy 1 minuta. Czyli 10 strzałów, zrzut magazynka, załodowanie kolejnego z 10 nabojami i strzelanie w czasie 60 sekund wszystko.
Obok mnie na torze jakaś ładna dziewczyna, więc się tak rozkojarzyłem że strzelanie nie poszło mi nic a nic.
Jak zobaczyłem tarczę to się złapałem za głowę "kurna ja tak tragicznie przecież nie strzelam!".
Ze wstydem spakowałem się obrót na pięcie i marsz do domu nawet nie patrząc na wyniki.
Kilka dni później patrzę na wyniki a tu
To ja się pytam, jak te 30 osób strzela?! I w co strzela? Bo chyba nie do tarczy.
Kolega wotowiec, pasjonat strzelania to samo. Poszedl na zawody. Też pistolet bojowy 1 minuta 20 strzałów, 10 do tarczy górnej, zmiana magazynka, 10 do tarczy dolnej.
Popieprzyło mu się i oddał 20 strzałów do tarczy górnej. Zgodnie z regulaminem, policzyli mu 10 strzałów NAJGORSZYCH z tarczy górnej, z dolnej zero punktów.
Wraca do domu zniesmaczony. Kilka dni później dowiaduje się że na 40 osób blisko było - zajął 4 miejsce.
Jak, pytam się jak ci ludzie strzelają?