-
Liczba zawartości
380 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez demon
-
KIJ W MROWISKO :twisted: Odnoszę wrażenie że Pan Chris Reeve wkracza na śliską ścieżkę ... zaczyna udziwniać swoje noże. Działanie tego typu jest zazwyczaj podyktowane chęcią sprzedania "jeszcze raz" tego samego produktu jako czegoś absolutnie nowego - ewentualne "rozpuszczenie" wsród użytkowników "zarazy zbieractwa". Czekam na wersję z wstawkami z bursztynu, macicy perłowej, kewlaru, marmuru, płyty pilśniowej, azbestu i miliona innych ... O gustach się nie dyskutuje - być może sebenza z ozdóbkami przypadnie komuś do gustu - ok, ale na zdrowy rozum : czy nie jest to zaprzeczenie istoty sebenzy ? Prostego do bólu, niezniszczalnego EDC ? Już widzę te slogany reklamowe "mahoń dla dżentelmena" albo " kewlar dla twardziela" tudzież " macica perłowa dla wikarego" ... dla każdego coś miłego, " masz już wersję z azbestu strażaku ? kup sobie ze sklejką - jak znalazł na wakacje :!: " Potem co roku seria limitowana, Special Edition, wydania okolicznościowe ( wizyta Dalajlamy np. ), premiery filmowe ( Szrek 3, Zmutowana Myszka Miki ), start wahadowca ... sami oceńcie: a aukcja tu: http://www.allegro.pl/item114359796_chris_...ershaw_boa.html Ps. A teraz możecie mnie zastrzelić :wink:
-
-
Panowie słynny SKM (wersja współczesna) : żeby nie było że sobie foto ukradłem, link do aukcji : http://www.allegro.pl/item113895843_spadoc...0_polecam_.html
-
dla mnie pięć stówek to CHWILOWO :wink: również ładny pieniądz ...
-
Jakie bluźnierstwo ? Jeżeli jesteś zadowolony ... to jest OK :!: Ps. Kup sobie drugą skarbonkę - bo jak znam życie w jednej bedziesz zbierał kasę na kolejny zegarek, a w drugiej ... zgadnij na co :wink:
-
Ok. Tak - czy owak dziękuję za odpowiedź. Poszukiwania idealnego EDC dla przeciętnego człowieka będą kontynuowane DO SKUTKU :twisted:
-
Albo Fredi K. - tak na wszelki wypadek :evil:
-
Most had no formal training in self-defense tactics - sam nie wiem co powiedzieć. Czy facet(ka) nie posiadający bladego pojęcia o samoobronie będzie w stanie użyć cywiliana w ciemności, stresie, zaskoczeniu ... ja pewnie bym nie potrafił. O ile zwykłym nożem każdy z nas posługuje się od dziecka ( więc wie co i jak ) to zastosowanie tak nietypowego bez żadnego przygotowania wydaje się dość problematyczne. Wiesz może czy jakakolwiek formacja przyjęła go oficialnie do uzbrojenia ? Może przechodził jakieś testy ? Byłbym wdzięczny za info - bo temat jest ciekawy.
-
Nie ma głupich pytań - są tylko głupi "mędrcy" nie znający odpowiedzi :idea:
-
Wiem, wiem - trochę przerysowałem przykład - chodziło mi o to że nóż nie jest nożem EDC ( a takiego tu poszukujemy ). Jest jaknajbardziej wyspecjalizowany - podobno do samoobrony, ale nigdzie w sieci ( a do innych materiałów nie mam dostępu ) nie mogłem znaleść żadnych szczegółów na ten temat. Piter - wiem że wiesz dużo na ten temat ( jak mawiał Sztyrlic :wink: ) mógłbyś mnie trochę oświecić o co w tym chodzi ?
-
tomzet - i ja cię doskonale rozumiem :-) mam tak samo - ale nie lubię wciskania ciemnoty przez firmy "nożowe" , gdzieś widziałem nożyk o nazwie Cywilian ( Spyderco ? ) z takim fikuśnym ostrzem w kształcie litery S - tam producent lojalnie ostrzegał że nóż nie nadaje się do niczego i gwarancja nie obejmuje usterek spowodowanych stosowaniem go jako noża użytkowego. To oczywiście skrajny przypadek. Skrajna nieużyteczność ... i skrajana SZCZEROŚĆ. Akceptuję takie podejście do sprawy bo jest UCZCIWE. A OTFa kiedyś sobie kupię - bo wygląda fajowo. Czy to będzie tanto ? Nie wiem - nie wykluczam ... Ps. Ja gdybym miał kupić sobie takiego Wengera popytałbym o model z OTWIERACZEM DO KAPSLI :wink: W sumie jak już pytam to z ciekawości: ile kosztował cię UT 6 ? Kupiłeś w Polsce czy sprowadziłeś z Ojczyzny Demokracji ?
-
na własność nie miałem żadnego ... poklikałem kiedyś maszyną "kolegi mojego kolegi" - ale jak napisałem być może kiedyś .... No dobra to jeszcze małe wyjaśnienie: wszelkie moje opinie "wypisywane" na forum - są wyłącznie moimi opiniami :wink: . Nie jestem ( i nie chcę być ) żadnym guru. Z moich doświadczeń wynika że PRAWDOPODOBNIE jest tak jak to opisuję - ALE OCZYWIŚCIE MOGĘ SIĘ MYLIĆ. Z przyjemnością zmienię poglądy jeżeli ktoś mnie umiejętnie przekona do swoich. Pewnych spraw nie wyjaśnimy sobie wirtualnie a innych dla odmiany w czasie pokoju, w niektórych przypadkach bardzo wskazane byłoby udanie się np. do dżungli albo przeniesienie się w czasie ( na żadną z tych rzeczy się nie zgadzam :wink: ). Proponuję więc zachować spokój i podyskutować.
-
Panowie co zrobilem źle że "rozciągnąłem" forum ?
-
Uwaga BĘDĘ BLU?ąNIL :!: :wink: Szczerze mówiąc UT6 służy WYLĄCZNIE do klikania z co najmniej dwóch powodów: 1. automatyczne wysuwane z przodu ostrze (OTF) - jak wyżej wspomniał chief_eng ... nawłazi brudu, mały paproszek ... i QPA ! Maszyny nie rozkręcimy - żeby nie stracić gwar. możemy conajwyżej: - potrząsać kosą do upadłego ( aż nabawimy się "nadgarstka onanisty" albo "łokcia tenisisty" ) - wysłać do serwisu, ponieść koszty i pokornie czekać 2. TANTO. Panowie niech mi kur... m-ć ktoś udowodni że tanto: - jest znacząco mocniejsze od zwykłego noża clip/drop point - cokolwiek robi lepiej niż clip/drop point - nadaje się do czegoś innego niż klikanie ... popularność tanto jest dla mnie absolutnie niezrozumiała. Tłumaczenia typu taktyczne srutututu to za mało. Miałem kiedyś nożyk CRKT G.L. M1. Posiadał on głownie w stylu "Modified Tanto" ... po modyfikacji wyszedł praktycznie drop point - ale producent się do tego nie przyznawał, twierdził że to jest tanto ale zmodyfikowane - bo inaczej żaden podwórkowy samuraj ( łącznie zemną wówczas ) nie kupiłby maszyny. Widocznie projektant noża G. Lightfoot (?) doskonale zdawał sobie sprawę że tanto być może dobre jest w katanie - ale do foldera się nie nadaje. Pokrętne tłumaczenia typu: mocniejszy czubek noża itp. również do mnie nie trafiają :!: A dlaczego ? A dlatego że zwykły "szpiczasty" czubek będzie nam służył długie lata do wszelkich precyzyjnych robótek - i nawet jeżeli kiedyś się złamie ( komuś się to przytrafiło ? Bo mi jeszcze nie ! ) to co nam powstanie ? Coś w rodzaju tanto właśnie ! Kilka minut na szlifierce i katana gotowa ! Z czystym sumieniem można powiedzieć że w przypadku tanto czubek został ułamany fabrycznie ... i to jest cała przewaga w/w ostrza ! Podobnie jest z "mocą" noża - tanto zazwyczaj bywa grubsze niż clip/drop point ... no bywa clip/drop pointy też bywają ... potężne - z tym że rzadziej bo muszą coś kroić ( tanto nie musi - bo jest taktyczne :wink: ). Żale wylane - można się z czystym sumieniem pozachwycać. Fajny ten UT6, słowo honoru ... gdybym miał fundusze na pewno w mojej kolekcji znalazłby się jakiś "przedni otwieraczyk" - bo wygląda fajowo i klika się nim na pewno przecudnie ! Ps. Słynny niemiecki nóż grawitacyjny ( Schwerkraftmesser ) - taki OTF bez sprężyny - jest stosunkowo łatwo ROZBIERALNY ( przynajmniej współczesne modele ) i jest to PRAWDZIWY nóż spadochroniarski, produkowany od II w św dla niemieckich spadochroniarzy. Świadczy to o tym że zdaniem wojskowych ( w przeciwieństwie do panów z Microtecha ) zacięcia spowodowane zanieczyszczeniem mogą się przytrafić. Schwerkraftmesser: a tu wnuczek ( a może syn ? ) noża grawitacyjnego:
-
Fajne - zwłaszcza ten do klikania :wink: Mam Pytanko: Wenger ma tylko jedno ostrze ? Widziałem taki z nożem i chyba (?) korkociągiem - "gołego" noża sobie nie przypominam. I może odrazu drugie: jak się sprawuje blokada w Wengerze ? Na zdjęciach tego nie widać ( jest tylko strona z krzyżem ) ale domyślam się że jest to typowy szary plastikowy "suwak" i zastanawiam się czy toto się nie zużywa.
-
Cholera miałem zapodać linka - ale sam go zgubiłem ... nieważne, wyczytałem że noży kukri używali brytyjscy ... PILOCI podczas walk w Birmie w czasie II w św ... oczywiście jako noży ratunkowych do przeprawy przez dżunglę "w razie czego" - nie do odrąbywania skrzydeł Zerom :!: Podobno nie krępowały ruchów w kokpicie ( i wygodnie się na nich siedziało ;-) ). Wydaje się to wysoce prawdopodobne - jeżeli gdzieś w pobliżu kręcili się Gurkhowie ...
-
z kopromedu widziałem tylko jeden składany nóż. Mały - a ciężki ( jak oni to zrobili ? ) i do tego strasznie nieporęczny - taki potworek. Ale gdzieś tam w sieci na jakiejś amerykańskiej ( lub anglojęzycznej ? ) stronie czytałem bardzo pochlebne recenzje drogich myśliwskich noży z ostrzem stałym i rękojeścią z rogu - ale nie to nas interesuje :cry: . A ... przepraszam widziałem też kilka ich składaków - tych z okładkami z kolorowej sklejki, również nic nadzwyczajnego. ray - mógłbyś podać linka do tych testów ?
-
No, to jest mały problem ... dobry, (w miarę) dobry nóż to Ok 200 zł nawet na Allegro. Ale jeżeli kupujemy przedmiot który będzie nam służył kilka(naście) lat ... 200 zł to praktycznie równowartość jednej pary spodni ... Opinel to dla mnie flagowy symbol "francuskiej tandety". Żałosna ( lecz udana ) próba sprzedaży niechlujstwa poprzez nazwanie go tradycją. Żeby nie było że Francuzów też nie lubię fotka żabojada którego mam i lubię - jedyna wada - brak blokady :wink: Laquiole ! silwuple czy jakoś tak ?
-
Chevy'56 - kosztuje DUŻO jak na nożyk tej jakości. Miałem kiedyś w ręku identyczny tylko ocechowany C H J ( czyli Herbertz ). Tandeta. Raczej gadżet niż nóż. Ostrze grubości blaszki, "chodzi" jak klapa od śmietnika, rękojeść z jakiegoś "dmuchanego" aluminium ... za 79 zł można fajnego Victorinoxa z dożywotnią gwarancją "posiąść". Victorinox to scyzoryk - a nie składany nóż, ale gdybym chciał wydać te pieniążki na coś ostrego nie wahałbym się ani sekundy. Tu jest taki - nawet tańszy niż 79,- : http://www.allegro.pl/item110977931__victo...i_blokada_.html Niestety firmy "pistoletowe" uprawiają jakąś dziwną politykę, sprzedając swoją markę jak za przeproszeniem "stara kur... pomarszczoną d*pę" , umieszczają swoje logo na takich nożach że ... aż strach. Jak do tej pory wszystkie bije Winchester - wziąłem do ręki w sklepie i nie mogłem uwierzyć że to oryginał ... ale w innym sklepie wyglądał tak samo poprostu parodia noża ... mało nie obciełem sobie palców - blokada poprostu NIE DZIAŁAŁA, a reszta szkoda słów :!: Chociaż widziałem też fajne nożyki robione przez Benchmade dla Walthera - tyle że po 1000,- pln :cry:
-
Piter - ja nie mam nic przeciwko automatom :!: Poprostu wydaje mi się ( mogę się mylić ) że mamual jest bardziej uniwersalny. Oczywiście klikanie "nożem" za 15 złotych nie może się równać z klikaniem maszyną za 500 $ ( niestety :wink: ) ale ... jak się nie ma co się lubi ... Mógłbyś coś więcej napisać na temat "sprężyn" w rękach zawodowców ? Temat jest interesujący i nowy dla mnie. Jenyny przyklad jaki mi przychodzi do głowy to tzw. "polski nóż saperski" - nie widzialem dzialającego ale to podobno jakiś rodzaj automatu.
-
A tak ... to prawda ... Tyle, że na odwrót - manual to mechanik, a automat to kwarc :!: :wink: Ale z jednym się zgodzę - automat to fajowa zabawka i "gdybym był bogaty ... tralalalala " kupowałbym sobie noże w dwóch wersjach - manual do kieszonki, automacik do skarbonki ( albo kufra ze skarbami ). Powyższy wywód dotyczy sytuacji w której stać nas na JEDEN porządny nóż ... ( no góra 2 - albo 3 :wink: )
-
O Qr ... ! Tylko niech nie piszą że wpier...iły im BERETY ! zwłaszcza MOHEROWE !
-
Hmmm, hmmm ... będę się mądrzył :wink: Odradzam kupowanie noży automatycznych. Z kilku powodów: 1. cena modele auto zawsze są droższe niż manualne odpowiedniki ( bez koment. ) 2. awaryjność ( pękanie sprężyn itp. ) 3. wrażliwość na zanieczyszczenia ( mały paproch może unieruchomić najpotężniejszą maszynę ) 4. "nieprzychylność" otoczenia ( PSYCHOL :!: LUDZIE PSYCHOL :!: ) 5. prawo ... i nie o polskie idiotyzmy prawne chodzi ( przynajmniej narazie) ale pomysłowość klasy próżniaczej na świecie. Namaszczeni przez swoje narody krętacze i cwaniacy wszelkiej maści wymyślają różnorakie idiotyczne ograniczenia - dwa podstawowe z nich to długość ostrza i "automatyzm" właśnie. Można się "boleśnie" zdziwić wyjeżdżając ze swoim pupilkiem na wakacje. A jak bolesne są rozstania ? Tego chyba tłumaczyć nie trzeba. Wszelkie tłumaczenia typu: "automat jest szybszy itp." dobre są w folderach reklamowych - ale nie w życiu. Szybkość nic nie daje - bo przeciętny człowiek z niej nie korzysta :!: Żaden przeciętny człowiek ( a zakładam że takich jest większość na tym forum ) zaatakowany przez podopiecznych Romana G. nie wyciągnie noża ... nawet jeżeli sięgnie do kieszeni, "namaca" kosę, przeczeka przebłysk zdrowego rozsądku i wyciągnie ją ... to i tak prawdopodobnie będzie już leżał na ziemi z rozbitym nosem ... a chłopaki od Romka jak zobaczą nóż w ręku albo na ziemi mogą się jeszcze bardziej "zdenerwować". Przetestowałem poraz kolejny na ostatnim urlopie który właśnie się skończył ... Stałem sobie z kolegą, bardzo poważnym, sympatycznym i rozważnym "młodym" człowiekiem ( nie to co ja :wink: ) podziwialiśmy "piękne okoliczności tamtejszej przyrody", było miło, wesoło, gwarnie mnóstwo ludzi płci obojga ... i ... nastąpiło zderzenie cywilizacji ... nasi beżowi bracia wyznawcy jedynie słusznej wiary rzucili w naszą stronę jakąś małą petardę ... petarda wybuchła, na moment straciliśmy słuch - a potem nastąpiła "odsiecz wiedeńska"... Miałem w kieszeni małego Gerberka takiego z 5 cm ostrzem i ... ani sekundy nie żałowałem że nie jest to Buck Strider albo inny MOD automat :!: Nie było czasu na żałowanie ... zanim do końca odzyskałem zmysły turlałem się już po ziemi. Było szarawo, można powiedzieć że lekko ciemno, nie widziałem, tak naprawdę co się dzieje tylko napier... turbana z piąchy ( nie trafiając zbyt często :cry: ) . Z tego co pamiętam przyłączyli się do nas inni dobrzy ludzie, turbany uciekły, a my z poczuciem dobrze wykonanego obowiązku poszliśmy na browar ... NIE BYŁO CZASU NA MYŚLENIE O CZYMKOLWIEK INNYM JAK PIĘŚĆ ! A nawet gdyby był czas to co ? Miałem go pchnąć nożem ? Poderżnąć mu gardło? Czy stać z tym nożem w ręku i czekać aż mi wpier ... przy pomocy czegoś jeszcze większego/groźniejszego ? Po przeanalizowaniu powyższej opowiastki stanowczo twierdzę że nóż który otwiera się całe 2 sekundy jest równie szybki jak ten który otwiera się w czasie o 1,8 sekundy krótszym. Przy krojeniu pomidora nie ma to zadnego znaczenia :wink: Warto jednak kupić sobie automat - taki Made in China za 15 PLN. Mam takie cudo ! Przy otwieraniu kopie jak kałasznikow a "klika" jeszcze głośniej :!: Lubię sobie czasem "poklikać" przed telewizorem - dla relaksu :wink: ps. Nie uważam się za Chucka N. ani Bruce L. nawet za Bogusława L. :wink: się nie uważam - uważam się za przeciętnego "mocarza nikczemnego wzrostu". Nie zaczepiam ludzi, nie obchodzi mnie kolor skóry ani religia. Toleruję wszystkich - KTÓRZY MNIE TOLETUJĄ :!: jeżeli mam wybór to wolę sobie pójść w inną stronę niż robić szum. Tym razem nie zostawiono mi wyboru. Mimo wszystko uważam że na zachodzie jest bezpieczniej niż w Polsce, w końcu idioci są wszędzie. Piszę "turbany" bo nie mam pojęcia jakiej byli nacji - tzn. Arabowie ale czy z Tunezji czy Maroko nie wiem. Jeżeli oni na jakimś arabskim forum napiszą że wpier... im "kapelusze" albo jeszcze lepiej "rogatywki" - też się nie obrażę.
-
Witam ! Na szybko i po przerwie. to jest chyba coś w rodzaju noża który w kilku ostatnich postach był tak intensywnie poszukiwany :wink: http://www.zegarkiclub.pl/forum/viewtopic....c&start=120 tylko ten biwak ... ostrze combo - STANOWCZE "NIE" DLA KANAPEK :!: :wink:
