Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6718
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Owszem. Ale chodzi o to, że nie widze ośki sekundnika, więc może być ona ułamana, a niełatwo znaleźć zegarmistrza, który umie (i chce mu się) takie ośki naprawiać, więc jakby co, pisz
  2. A najlepsze, że chyba wszyscy byśmy ci uwierzyli
  3. Ładniutki gdyby z osią sekundnika był jakiś totalny kanał, to pisz, znam parę fajnych źródełek
  4. Wostok precision class, bardzo wczesna wersja na rynek wewnętrzny, z 1959 roku. Mechanzim K28, prezentowany kilka postów wyżej Zreszta jeśli mam wbierać moje ulubione mechanizmy radzieckie to będą to w zasadzie ex aequo wczesny K26, wczesny Typ I i K28, potem dłuuugo nic
  5. Wiesz... wybrałem takie zdjęcie, na którym najmonej widać monstrualne wręcz zużycie koperty, bo i po co je pokazywać. Ten zegarek był eksploatowany bardzo intensywnie przez milion lat non stop - do tego stopnia, że szkło z jednej strony (na 9) wcale się już nie trzyma, bo koperta tak sie wytarła (jest szparka pod szkłem ). Tarcza jest dość ładna, ale czerwone napisy 17 rubis shockprotected zniknęły (wiadomo - ruska czerwona farba ). Mechanizm jest najlepszy, bo bez uszkodzeń, musiałem tylko wymienić spreżynę i hula . takze stan jest taki sobie, a wygląda fajnie, bo, po pierwsze jest ładny, a po drugie koperta to chromowany biały metal, więc olbrzymie przetarcia aż tak nie rażą. Niemniej za tą cene to i tak spora atrakcja
  6. Ja np upolowałem na ebayu. Za $5 (bez żartów) . Sziping był droższy Poprzednie cudo tez z eBaya, ale już jakby ciut drożej
  7. Uorany - kopertę-matkę moge ci wysłać, tylko po co - jest okropna I to naprawdę okropna - wytarcia i wżery są tak duże, że uszczelki nie założysz, bo się dekiel nie zakręci
  8. Nie siedzę juz w noworuskich, ale to jest Turek, nie Rusek . zresztą, K26 to mój ulubiony ruski mechanzim, więc zostawię sobie, zeby uocy nacieszyć Jak widać zrobiony przez Ruskich dla tureckich kolei... a w środku... złocony 2605. Tak, złocony właśnie. Rzadkość - wiele ich nie powstało
  9. Trafiła się w końcu adekwatna część zamienna i Wostok znów jest piękny :!: Że przypomnę: I od dzisiaj: Wot, metamorfoza
  10. Cóż, rozbicie tego w czasie byłoby korzystne dla mnie także, z przyczyn finansowych. Ale to są szybkie decyzje i szybkie działania. Po prostu jednego dnia dochodzę do wniosku, że cos jest nie tak, po jakims czasie uczucie to okazuje się chwilowym spadkiem nastroju, albo też zdaję sobie sprawę, że naprawdę coś nie ra. Potem zaczyna mnie to coraz bardziej wkurzać, pojawia się nowy, z reguły lepszy pomysł, jeszcze trzy dni na przemyslenie sprawy i łup . Lawina ruszyła i leci w dół. A potem trzeba budować dalej, jednak już nieco inaczej A Kosmos to na 99% składak. Nie wierzę w KOCMOC'a ALL STEEL AUTOMATIC. Byłby to Poljot. Z takim samym nawet datownikiem, ale Poljot
  11. Oj Wołna wygląda ślicznie! dać jej ładniejszą koronkę i będzie miodzio! (edit): a racja, jeszcze sekundnik podmieniony...
  12. Wot - nowy nabytek. Pabieda z Penzy z 1946 roku. Koperta i bransoleta - srebro .875. Stan jak widać na fotkach, dobry. Największy mankament to oczywiście mostek balansu...
  13. Taaa, tylko jak robisz taka operacje pierwszy raz, to wiedz, ze trzeba uważać na kilka rzeczy - po pierwsze - nie pogiąć włosa, po drugie nie uszkodzić ośki a po trzecie - przerzutnik musi wejśc w widełki kotwicy. Przy zachowaniu elementarnej ostrożnosci da się zrobić, nawet nie jest specjalnie trudno, ale jeden fałszywy ruch moze skończyć się tragedią . I jeszcze jest ten problem, ze w zależności od wersji, roku produkcji itp częsci nie zawsze pasują idealnie, oś np moze okazac się za długa i nie ruszy...
  14. Hmmm... 24 jeszcze nie widziałem, ale w Rosji faktycznie ilość kamieni spadała, więc to najpewniej okrojona wersja 26K (21 bodaj okroili na 19 )
  15. Owszem - poskładanie Pabiedy to nie kłopot. Dobre jej naoliwienie - oooo, to już większy, wiec jak mi zależy na prawidłowym nasmarowaniu (do noszenia) to idę do zegarmistrza. A jak tylko z grubsza ma chodzić, to sobie składam . Naprawde żadna filozofia...
  16. Bo to dokładnie by zestaw DIY. Szkoda, ze większość częsci była w takim stanie, że wymagała jednak wymiany. Mechanizm poskładałem na częściach możliwie najbardziej zbliżonych do oryginalnych, ale prawie cała przekłądnia chodu, wychwyt, balans, koła naciągu trzeba było powymieniać, żeby to jakoś wyglądało. Te zardzewiałe koła naciągu to nawet chciałem zostawić, ale z tymi wygląda o niebo lepiej... Zresztą, pochodzą z mechanizmu 1MCzZ z '53 roku, więc w zasadzie nie ma to specjalnie znaczenia. Moim zdaniem, bo są tu Koledzy, którzy uważają inaczej
  17. Ale faktem jest, ze ten sprzedawca ma dostęp do jakichś niesamowitych zasobów rzadkich części i zegarków. Sprzedał już takie rzeczy, że głowa mała
  18. I jeszcze jeden przykłąd reanimacji - przyszedł w częściach: po wstępnym złożeniu: i jeszcze po wymianie paru skorodowanych części i zastosowaniu balansu z 1MCzZ z samego początku lat '50 (identyczny z oryginałem): Wygląda całkiem jak nowo narodzony
  19. Proponuję zlutować z powrotem, bo niestety o wskazówki do hamerykanskich ciężko... Najlepiej za Oceanem popytać, tam pewnie mają jakieś noski
  20. Tiaaaa... przez chwilę produkowali swojego 2609, ale ze był - jak to teraz mawiają - wujowy, to go rychło chinolem zastąpili A może 2609 miał zastąpić chinolka i nie wyszło... tak czy inaczej Łucza 2609 omijać radzę z daleka - chyba juz ten chinol lepszy
  21. Taaaa, gdzieś go widziałem. Na alle?? Piękny jest (!)
  22. I tak sobie będzie leżał i właściciela wkurzał A popatrzta tu: http://www.ebay.com/itm/EXTREMELY-RARE-1Mchz-POLJOT-2200-WRISTWATCH-BALANCE-COMPLETE-/270946081359?pt=Wristwatches&hash=item3f15a51a4f może mało ciekawe, ale rzadkie na pewno... szkoda, że nie ma reszty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.