Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6745
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Trzeba by popytać kogoś, kto ogarnia przepisy tej gry w szczegółach. Odbił piłkę łokciem wysuniętym nieco do tyłu, ale ręka była przy ciele i bądź tu mądry. Karny bardzo pechowy, ale jednak Hiszpania była lepsza przez cały mecz.
  2. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Częściej 110-120. Najbardziej przyklejeni do lewego pasa są "lubię zapierda*ać" i "jadę wolno bo mi wolno". A lewym bom lewy Przepraszam...
  3. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Jak wyprzedza, to którym? Po zakończeniu wyprzedzania ma obowiązek zjechać, natomiast taki przepis też jest. Wiem zresztą, do czego pijesz. Ja mistrzów lewego pasa i "kontynuatorow wyprzedzania" nie lubię, ale warto zauważyć, że oni często kilometrami jadą sobie 110 i mają w nosie, że inni mogą o chcą szybciej.
  4. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    No tak, ale jak każdy na drodze jeździ jak chce, to jest swego rodzaju anarchia. Ja absolutnie nie mam poglądów lewicowych i nie będę tego bardzo rozwijał, bo to na tym forum jest zabronione. Natomiast tak, nie jetem za nadmierną kontrolą czy zmuszaniem ludzi do różnych rzeczy, jednak porządek jakiś musi być. Np absolutnie nie popieram zakazu używek, bo są szkodliwe. Ktoś chce, niech używa, jego sprawa. Życie nie musi byc zdrowe. Co nie znaczy, że uważam, że każdy może sobie palić gdzie chce, np cygaro w autobusie. Ogolnie lubię i cenie wolność, ale lubię i cenię porządek
  5. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Tak, dlatego ja np nie przepadam za tymi przepisami o pierwszeństwie pieszych. Tzn uważam, że pieszych powinno się przepuszczać, natomiast wprowadzenie tego jako obowiązek spowodowało, że włażą bez patrzenia. Co do cytatu z Franklina. Czy wolność sprowadza się do do tego, że każdy robi co chce? Chcę jeździć szybko - mogę, chcę czyjś samochód, to go obuchem w łeb i mam? Czy to, że nie mogę wejść do salonu i wziąć sobie zegarka, który mi się podoba to też rezygnacja z wolności? Myślę, że jednak Franklinowi nie chodziło o to, że każdy ma robić co mu się akurat chce i nie przejmować się innymi, społeczeństwo tak nie działa.
  6. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Dlatego też mnie osobiście nie denerwują kierowcy jadący 180 na autostradzie, o ile nie przeszkadza im, że ktoś chce jechać przepisowo. Na pewno bardziej denerwuje mnie, jak ktoś jedzie 110 przyklejony do lewego pasa. Natomiast w terenie zabudowanym są piesi, dzieci, psy i uważam że po prostu nie można stwarzać zagrożenia samym faktem, że się "umie jeździć szybko". Naprawdę trzeba brać pod uwagę, że inni też mogą nas nie zauważyć. To samo na autostradach, o ile 180 jeszcze na mnie wielkiego wrażenia nie robi, o tyle np 250 już tak, bo naprawdę ktoś może nie przewidzieć, że drugi jedzie tak szybko i zacząć wyprzedzanie. Niejaki Majtczak też ponoć jechał bezpiecznie, a skończyło się jak się skończyło. Dodam, że nie przesądzam, czy było tam wymuszenie przy zmianie pasa, czy nie. W Niemczech też nie wszystkie odcinki są bez limitu, tylko tam, gdzie uznali, że jest to na tyle bezpieczne, że można na to pozwolić, przy czym tu też w samych Niemczech zdania są podzielone. Przepisy są po to, żeby wszystkim żyło się lepiej. Owszem, ja uważam, że jest nagonka na kierowców, ale też nie rozumiem, czemu niby chcąc przejść przez jezdnie mam się 10x upewniać i rozglądac, bo może ktoś akurat sobie chce pozap*
  7. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Nie, absolutnie. Nie wiem, czy można Szwajcarię porównać do KRLD, a jednak jeżdżą grzecznie i kary mają wysokie. Ja generalnie nie jestem zwolennikiem nadmiernej ingerencji w życie prywatne i co tam kto sobie robi w domu, natomiast opowieści, że egzwkwowanie ograniczeń prędkości czy kary za śmiecenie na ulicy to jakiś totalitaryzm... No nie. Nie wiem, czemu w PL utarło się, że jak ktoś wejdzie do domu i zabierze co znajdzie to jest kradzież, ale jak pokombinuje z fakturami i nie zapłaci podatku to jest zaradność. A jeździć trzeba szybko, bo jak ktoś w mieście jedzie 50, to jest d... wołowa. Mamy taką skłonność do wyborczego przestrzegania prawa, przy czym wiem, że to jest w sumie ludzkie. Ja nie powiem, ja też kiedyś uważałem, że jak jadę 80 po mieście to jest ok, a jak 110 to niby źle, ale przecież uważam, ale po czasie naprawdę wolę model austriacki. Choćby dlatego, że te ograniczenia są m.in. po to, że nawet jeśli ja nie popełnię błędu, to może trafić się choćby nastolatek na hulajnodze i podejście, że - no trudno, wyjechał to się zabił jest niewłaściwe, jeśli ten "prawidłowo" jadący kierowca walił po mieście 90.Po prostu uważam, że przestrzeganie przepisów jest ok i naprawdę nie widzę powodu, żeby uważać, że ich egzwkwowanie jest nie ok. Oczywiście nie jestem wyrocznią, to tylko mój pogląd oparty na własnych doświadczeniach. Dodam też, że nie jestem "talibem" jeśli chodzi o autostrady. W Niemczech też ostatnio leciałem sobie legalnie 180 i spoko. Ale tam raz że wolno tak jeździć i inni kieruwcy wiedzą, że ktoś tam może jechać, a dwa... Mnie akurat na autostradzie kierowcy jadący szybciej aż tak nie denerwują,dopóki mi nie siedzą na zderzaku i nie mrugają światłami. Mam prawo wyprzedać z prędkością 140 i jak się to komuś nie podoba to z nim jest problem, a nie ze mną Nawet parę dni temu jakiś szybki i wściekły mi mrugal, bo wyprzedzając ciężarówki miałem tylko 110 na ograniczeniu do 100 i to jest w Polsce częste, a gdzie indziej się po prostu nie zdarza.
  8. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Dawno już niczego nie kupiłem. Kilka złomów w poszukiwaniu rzadkości - zresztą bez celnego trafienia, same "popularesy" zasilające moje pudło że złomem.... To tym razem kupiłem w końcu nie-złoma. [EDIT} podmieniłem fotki Tył wytarty. Za to wewnętrzny dekiel nie... Cylinder, ale ładny i z wilczymi zębami. Nic wielkiego, ale ładnie zachowany zegarek. Dodam, że oprócz dobrego cylindra kupiłem też kolejnego ktoś w worku, licząc że może w końcu upoluję coś interesującego (inaczej nie bylbym sobą, choć z takich zakupów w ciemno to do tej pory udał mi się tylko jeden - stary Lange i od tej pory już nic, a myślę, że wydałem już łącznie tyle, że i tak bym sobie takiego Lange kupił nawet bez łutu szczęścia ) . Choć jak znam życie będzie tylko stary, do tego nie do końca kompletny (brak osłony p/kurzowej). Ale zobaczymy. Może trafię w koncu coś ciekawszego niż zwykle szpindlaki, liczę na stary angielski cylinder...
  9. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    A wracając do tematu mandatów... https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-11-5-tys-zl-mandatu-za-predkosc-uwaga-na-drogowke-w-chorwacj,nId,23514080 Tak to już jest, że po prostu to działa. Naprawdę tam nikt nie popełnia rażących wykroczeń. Tłumaczenie, proszenie, pokazywanie statystyk, rozbitych aut nie działa. Dominuje myślenie, że rozbijają się ci, co nie umieją jeździć, a ja przecież umiem. Niestety taki taryfikator jest dobry. Przekroczysz troszkę - 60 euro, przekroczysz ponad 2x - 1000euro. Sam zmieniłem zdanie w tej kwestii, ale dlatego, że i z przekonania i z konieczności (często jeżdżę np z rodziną, a źle się jeździ ze zbyt "dynamicznym" kierowcą) zacząłem jeździć przepisowo, to naprawdę wkurza, gdy tylu kierowców ma ci za złe, że jedziesz zgodnie z przepisami. Nie mówię o ludziach, co jadą 80 lewym pasem autostrady i nie chcą zjechać. Ale jak ktoś jedzie 140, to po cholerę mu mrugać i dojeżdżać do zderzaka?
  10. U mnie dalej ten sam zestaw. Nomos w pracy i dziurbillon w domu. Aktualnie niestety Nomos 😆 Choć akurat teraz przerwa.
  11. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Auto bardzo dobre. Póki co 4,5 roku, 70kkm, zepsuła się tylko klima, pewnie nieszczelna. Zresztą dalej jest zepsuta, bo jakoś nie umiem się wybrać, żeby to naprawić. I tak staram się nie używać, bo potem zaraz choruję. Jeździ się tym genialnie, choć cieszę się, że nie jest to moje jedyne auto. Przez rok miałem tylko Alfę i człowiek się szybko przyzwyczaja, a tak przesiadka z Rio czy mulowatego jednak Hongqi zawsze bardzo cieszy 🙂 Mówiąc też szczerze - nie kocham SUVów. Czy to HS3, czy Crosstrek czy XV - to samo. Mułowate, przycięzkie, niestabilne w zakrętach, jak mam być szczery, to juz wolę Rio, bo jest małe lekkie i prowadzi się - myślę, se wiecie, o co chodzi - lekko. Tylko te 86KM gwarantuje brak jakichkolwiek emocji (może poza nerwami jak się za traktorem utknie ). No i tylek boli. Fotel budżetowy i tylek boli. Ogolnie to trochę mi nawet brakuje czarnego zgniłka, ale niestety po tej przygodzie wiem, że UAZ jak motocykl - tylko w sezonie. No i to spalanie, jednak Rio z LPG to jest duża ulga w finansach. Ale porównując, jazda (i walka z) UAZem jest o wiele przyjemniejsza niż takim np Crosstrekiem. Natomiast jak pisałem - na wakacje taki HS3 to coś pięknego. Na co dzień do pracy też bym jeździł, ale bez jakieś wielkiej przyjemności. Emocje jak na grzybach i wozi się powietrze.
  12. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Giulia. Audio Harman Kardon. Bardzo przyzwoite.
  13. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Wyścigi, wpierniczanie się na chama, nawet jak ktoś jedzie w zabudowanym 60 to i tak zawsze kogoś denerwuje, co chwila ktoś na zderzaku i jeździ wymownie prawo-lewo i ta mania niewpuszczania, bo pierwszeństwo to sprawa honoru. Przy czym nie powiem - od czasu wprowadzenia suwaka przy okazji mam wrażenie, że z tym ostatnim (np przy wjeżdżaniu z pasa rozpędowego, czy jak go tam zwał) jest lepiej, bo ludzie chyba trochę nauczyli się, że można czasem kogos wpuścić. Ogolnie ja zawsze byłem za edukacją a nie karaniem. Sam zresztą pamiętam czasy sprzed wielu lat - "bat" na dach i 110 w zabudowanym. Ja naprawdę tym Punto 1,2 60KM jeździłem szybciej niż Giulią. Więc ja tam też nie jestem święty, choć ogólnie jednak jakaś zmiana na plus jest. Ale czemu jest? Bo "prawko" zabierają nagle da się wolniej. Na Słowacji kiedyś był dramat, dziki zachód, wyprzedzanie na zakrętach i zapier*, wprowadzili kary i jezdzi się grzecznie i wolno. I ogólnie wcale nie powiem, że to boli. Przeciwnie, wolę jeździć na Słowacji. Przynajmniej jest luz...
  14. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Dobre audio jest ważne. W Rio to w zasadzie słucham tylko radia. Czasem jakiegoś popu, za to w Alfie można w zasadzie słuchać każdej muzyki z przyjemnością. W Rio to albo niewiele nie słychać, albo brzmienie jest tanie i drażniące. Zresztą w Imprezie miałem ten sam problem.
  15. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    To jest ta ślepa wiara, że człowiek jest durny, a technologia mądra i nieomylna. Osobiście uważam - i dodam, że bardzo zmieniłem zdanie przez lata - potrzebne są wysokie i prawdopodobne kary. Dużo kontroli, wysokie mandaty, tak wysokie, żeby ludzie bali się przekraczać prędkość. Być może nawet rejestracji parametrów, żeby ludzie wiedzieli, że w razie np wypadku wszystko będzie czarno na białym. Wiem, ze to i tak radykalne pomysły, ale po moich ostatnich europejskich wojażach stwierdzam, że w Polsce jest rażąca pogarda dla przepisow, nawet w porównaniu z Chorwacją, bo że z Austrią to wiadomo. Natomiast koncepcja, że elektronika samochodu ma być nadrzędna i że to auto ma prowadzić kierowcę, a nie na odwrót to absurd. Wystarczy popatrzeć jak elektronika gubi się na robotach drogowych.
  16. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Silniki z pośrednim wtryskiem są ok. Kłopot jest z silnikami GDI zwłaszcza 1.6 Problem jest dość głośny, bo częsty. Tylko nie w całkiem nowych autach, raczej po 100000. Projektanci dali katalizator bardzo blisko silnika, praktycznie w kolektorze, żeby przyspieszyć jego nagrzewanie. Ten się przegrzewa i sypie, a okruszki układem recyrkulacji spalin wpadają do cylindrów. Z początku objawia się to szybko rosnącym spalaniem oleju z powodu zarysowań ścianek. Także ten problem jest, choć awarie powyżej 100kkm rzadko są uznawane za jakiś straszny skandal. Jest o tym parę super filmów na YT. Też mamy Rio z LPG, 96kkm i odpukać wszystko ok. Ale to zwykle 1.2 mpi
  17. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Warto wspomnieć, że gdy mówimy o zakupie nowego auta, taki "sportaż" może ma sens. Gdy mówimy o zakupie używanego, trzeba pamiętać na kłopoty z zacierającymi się gdzieś po 100-150kkm silnikami GDI. Do tego kłopoty ze skrzyniami dwusprzeglowymi. Znajomy ma Optimę. Parę lat wszystko super, potem 2x naprawa skrzyni (sprzęgła), a teraz walka z brakiem mocy cholera wie czemu. Ogólnie stracił miłość do marki, a to ponoć nie jest odosobniony przypadek kłopotów z Kią, która dla przeciętnego Polaka wciąż jest w miarę nowa.
  18. Jak można coś takiego odwalić w erze VARu? I mając już kartkę? Arogancja niektórych kopaczy naprawdę psuje ten sport.
  19. A "napodomu" mój zmutowany dziurbillon 😁
  20. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Pewnie tak, ale teoretycznie powinna być buła na boku opony. Teść jeździ na 12 letnich zdartych oponach z bułami na boku i żadna mu nie wybuchła. Zmienić nie zamierzał, dam mu na siłę wymieniłem 😆
  21. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ale 5 lat to nie dramat
  22. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Śruba to żaden kłopot, kompresor i dojedziesz. Natomiast 2x, raz w Stilo, drugi raz w Imprezie, ot tak w około 5 letniej oponie wywaliło mi dziurę taką 2x2cm z boku opony. W Imprezie od wewnątrz, to może było uszkodzenie, którego nie widziałem, natomiast w Stilo od zewnątrz i widocznego uszkodzenia na pewno nie było. Auto było mamy i na mnie wrzeszczała, że rozwaliłem oponę i nie chcę się przyznać, bo wulkanizator sugerował, że musiało to być zrobione wystającym prętem, ale nie ma opcji. Zwykła asfaltowa droga z chodnikiem, nawet bez dziur, więc żywcem nie było o co uszkodzić tej opony. Po prostu nagle wybuchła. Dobre marki. Firestone i Pirelli.
  23. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Owszem, niby rzadko się przydaje, ale mnie zapas w życiu przydał się już dwa razy, a raz jechałem Alfą i rozcięta opona wymagała lawety. Nie wiem, czy to mój pech, ale już dwa razy około 5 letnia opona mi wybuchła bez żadnego powodu na prostej drodze, a raz na ekspresówce leżał odpadnięty kawałek wydechu i załatwił z 10 samochodów
  24. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Ja nie wiem, po co się ograniczać. Uważam, że należy rozważyć obowiązkowy montaż kamer z analizą AI przekazującą obraz dalej w razie stwierdzenia czegoś podejrzanego w każdym mieszkaniu. Przecież niewinni nie mają się czego obawiać, a ilu nieszczęść można by w ten sposób uniknąć?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.