Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6689
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ona się w sumie nie kończy, bo wciąż jest jeszcze pomarańcza 🙂 I tu nie wątpię, że latem będę sobie wycieczki robił regularnie, tylko na zimę garaż, bo naprawdę to rdzewieje koszmarnie. Co do Rio... Jeździło jak jeździło, grunt że tanie. A żona też niech ma od życia coś więcej niż Rio, nawet jesli mówi, że wcale lepszego nie chce, to widać, że chce
  2. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Tarmot weźmie. Tylko pytanie czy naprawdę, czy jak poprzednio. Jak nie przyjadą w ciągu miesiąca to wystawię. Muszę ogarnąć nowe auto dla żony, bo Jaś rośnie i Rio jest za małe, więc sprzedam UAZa i będę sobie jeździł na co dzień Rio. Bo Rio szkoda sprzedawać, zupełnie dobre jest. Pomyślałem, że sprzedam dobre auto, a 💩 zaraz się rozsypie i jaki to ma sens? Do tego Rio ma LPG, więc tu juz oszczędności na paliwie będą duże. Zatem UAZ musi już iść, po prostu jest za dużo powodów, żeby go już puścić w świat. Bo "floty" pojazdów nie chcę, i tak uważam, że już mam za dużo ogarniania z tymi trzema co mam, to jak mi jeszcze Rio dojdzie...
  3. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ale tak, tylko z niego naprawdę robi się trup w tempie jakimś nieprawdopodobnym. Albo może bardziej trafnie byłoby powiedzieć, że ten trup nieprawdopodobnie szybko się rozkłada. Zbliża się przegląd i trochę mi głupio tym przyjechać na SKP 😉 Po prostu niesamowite jak szybko to idzie. 13 letnie Subaru, które uważałem wtedy za gratowate, to było auto w świetnym stanie przy tym zgniłku. Ja bym nim jeszcze chwilę jeździł, tylko... Nie włożę już w niego kasy, a jego trzeba albo doinwestować albo sprzedać... Jak już pojedzie to dam znać. Gdyby Tarmot się wtedy nie ociągał, to już by go nie było. Ciekawe czy tym razem się po niego pojawią. Z jednej strony niby znam odpowiedź, ale z drugiej - jest chyba oczywiste, że nie chcę za niego dużo, więc zdziwiłbym się, gdyby olali temat.
  4. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Naprawdę szykuję się do końca tematu, bo jednak stwierdzam, że mimo szczerych chęci projekt UAZ jako daily zakończył się klapą. Tym autom jeżdżenie szkodzi, podobnie jak sól drogowa. Co wyklucza użytkowanie jako daily... Czarny się sypie. I to sypie się tak, że już go muszę sprzedać. Zawory na zimnym z każdym tysiącem tłuką się coraz bardziej, most tylny huczy, długo to już nie pociągnie. Tzn po nagrzaniu silnik pracuje dobrze i moc trzyma, nie szarpie itp., ale tempo narastania tego hałasu pokazuje, że remont głowicy blisko. No i ta rdza wszędzie. Po zimie karoseria zakwitła na wiosnę. Koniec końców pomarańczę sobie będę opiekował, żeby się nie zbiodegradowała, a sam przesiądę się na coś ekologicznego i ekonomicznego, bo przy przebiegach rzędu 40kkm rocznie spalanie zaczyna mieć znaczenie Podejmę kolejną próbę sprzedaży tego zlomu Tarmotowi, bo osobie prywatnej takiego dziada sprzedawać nie chcę. W tym tygodniu jeszcze nim jadę w góry i mam nadzieję, że to już będzie trasa pożegnalna. Czy mi go będzie brakowało? Myślę że zimą na Podhalu na pewno. Ale inwestować w to znów ciężką kasę, żeby sobie czasem w góry pojechać - bez sensu. Po prostu nie widzę możliwości zainwestowania w to kolejnych pieniędzy, bo za dużo tam jest problemów do ogarnięcia.
  5. Któryś już raz i tym razem chyba ostatni. Myślę, że moj czas na Forum KMZiZ dobiegł końca. Nie mam czasu ani kasy na zegarki, moje hobby umarło śmiercią naturalną i po prostu nie mam tu już czego szukać, w zasadzie mam wrażenie, ze tylko to forum zaśmiecam spamem, który i tak nikogo nie obchodzi. Zatem żegnam i... miejcie się tu dobrze. Na pewno było to ciekawe kilkanaście lat!

  6. Jaś jest wielkim fanem Baby Jagi (bo daje... DO PIECA!), więc chciałem mu kupić. Szukałem i trafiłem na piękną, tradycyjną lalkę... Niedroga a piękna. Naprawdę bardzo mi się podoba. Jasiowi też
  7. Noszę tą miniaturkę bo lubię... Coś jak lata 50-te w USA. Niektóre Elginy były w tym klimacie. Natomiast dokładność chodu tego NH25 to od nowości porażka, a z wiekiem coraz gorzej. Mimo prób regulacji chodzi to jak chce, często minutę na plusie, a ogromne odchylki pozycyjne w zasadzie uniemożliwiają skuteczne wyregulowanie...
  8. Jak już pisałem. Ona na mokrym nie jest trochę śliska. Ona jest bardzo śliska. Mam dwa cuda ruskiej techniki, jednego na BFG ko2, drugiego na budżetowych Sailunach AT i przyczepność na mokrym to jest przepaść. Tak hamowanie, jak niesygnalizowane poślizgi w zakrętach. BFG naprawdę są na mokrym asfcie niebezpieczne. No i Sailuny są całoroczne, zimą bez zastrzeżeń. Nie wątpię natomiast, że w teren BFG są lepsze, ale to all-terrain, więc na asfalt też muszą się nadawać.
  9. UAZik spotkał na parkingu starszego "wuja". Widać, że rodzina
  10. Urodziny... ...teściowej, więc trzeba się odstrzelić
  11. Byłem wczoraj (znów) na Hali Ornak, ale mnie przemoczyło... Tylko niektórzy zadowoleni... ...dodam, że ja oczywiście też 👌
  12. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Naprawdę ten "dubajczyk" to są jaja jakieś. Poprzedni właściciel mówił mi, że (hydrauliczna) regulacja wysokości lampy nie działa, natomiast nie myślałem, że tam są aż takie jaja. Tą czarną obręcz wokół lampy mocuje od dołu śruba. Ciekawa rzecz, bo powinna to być normalnie śrubka M-ileśtam, a z lewej był wkręt do metalu. Myślałem, że ktoś gwint zerwał i tak to dał, ale z prawej jest jeszcze ciekawiej, bo tam zostało to zalane klejem. Teraz jak się próbuje to dokręcić, to się nie da, rusza się natomiast sam reflektor. Nie wiem czy mam rację, czy nie, ale wygląda na to, że ktoś tym wkretem wyregulował wysokość lampy i zakleił, żeby się trzymała. Do pierwszej wymiany żarówki git, a potem niech się inni martwią. Chyba że ktoś urwal gwint i postanowił tak to zamocować, a lampę dotyka tylko przypadkiem... W sumie teraz to już się nie dowiem. Dodam, że te lampy mają śrubki regulacyjne, więc nie wiem, o co chodzi z tą aranżacją. Może bez korektora bylo za wysoko, czy cos? Nic to, muszę wymyślić coś lepszego i pewnie wymyślę, bo co mi pozostaje. Można by dać lampy z 469, bo regulacji z poziomu kabiny i tak i tak nie ma, ale przejdzie to wtedy przegląd? Znów gadam sam ze sobą, ale w sumie nie dziwię się, ze temat tego ruskiego badziewia się już wszystkim znudził Zatem myślę, że tym razem naprawdę pora kończyć ten temat.
  13. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Cewka przyszła... Najważniejsze, że oryginalna GORST 😆 Ale nie nastawiam się źle, może zadziała. Cyk-myk o jest... Odpalam i... Działa Tera najlepsze... Korozja... I... Jak to w ogóle mogło działać 😯?
  14. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ale nie, ja już pisałem. Na Słowacji oni absolutnie nie mówią, że to dobre jakościowo samochody. Oni je bardzo lubią, ale mają wręcz bekę z ich jakości. Pan Pavel bardzo zadowolony, że się rozumiemy bez słów, jak on usiłuje otworzyć maskę tego ich diesela i on ciągnie dźwignię a ja ciągnę maskę, bo odbojniki sparciały i nie działają 🤣 Tak samo też mówi, że one żyją i jak chcą to jeżdżą, a jak nie chcą, to są wiecznie zepsute i nie poradzisz. Zupełnie inny klimat i mnie się to podoba. Bo gadanie, że te auta są super, a ja to mam strasznego pecha... Ją nie lubię takiego - przepraszam - pier*nia. Tak to może mówić ktoś, kto ich nie zna, ale przecież oni tego sprowadzili i serwisują dużo i dobrze wiedzą jaki to cud techniki 😒 Natomiast zabawa jest z nimi przednia. Wczoraj wiozlem znajomą z pracy z Nowego Targu, bo się umówiła że znajomymi w Katowicach, i bardzo jej się złom podobał. Inną jest sprawa, że nikt normalny nie chciałby tego na co dzień, ale te auta da się lubić.
  15. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Noi tak. Bak wyczyściłem, póki co ewidentnego wycieku nie ma. Znaczy jeżdżę obserwuję. Krzyżaki są (na koniec uznałem, że kupię dwa, żeby jakby co nie jeździć w ogóle bez wału ), wymienię przy okazji wymiany oleju. Tylny most huczy. Ale póki co się nie pogarsza. Może to kwestia małego luzu w łożyskach, ale nie wiem, czy chcę ruszać tą nakrętkę. Pasowało by sniać zadni kardan i sprawdzić. Ale gdyby to było uszkodzone łożysko, powinno się już rozsypać, bo huczy już chwilę... Do tego huczy przy odpuszczeniu gazu na dużej prędkości, co wskazuje na luz w łożyskach ataku (za mały "preload" jakkolwiek się na to po polsku mówi). Czytałem, że w takich mostach (czytam po amerykańsku, bo tam truck'ów sporo) trzeba czasem dokręcić tą nakrętkę jak się łożyska stożkowe trochę poluzują wskutek zużycia. Na zegarze 64700km, za chwilę kolejna wymiana oleju. Tym razem zrobię sam, bo i tak muszę krzyżaki ogarnąć. I tak auto zrobiło kolejne 15kkm, już 25 od czasu niedoszłej sprzedaży. Z jednym Pan Mariusz z Tarmotu się nie pomylił. Pisał, że to pewnie jedna prosta naprawa i będzie dalej jeździł i w sumie tak to było 👍 (oni naprawdę znają te auta bardzo dobrze, tylko jakoś nie umieją przyznać otwarcie, że to złom, nawet jeśli fajny )
  16. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Swoją drogą tak sobie wczora z wieczora wychodziłem z pracy, to jednak pomarańcza na parkingu wygląda pięknie. Przy niej ten czarny to jak... - przepraszam, nie mogłem się powstrzymać - po roku w Rosji 😆 Oczywiście nawiązuję do internetowych memów, osobiście nic nie mam do Rosji i Rosjan
  17. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Jeżdżę pomarańczowym i nurtuje mnie jedna rzecz. Czemu to sprzęgło tak ma, że zimne działa super, a po nagrzaniu ma kłopoty z rozłączaniem się. Problem wciąż jest, raz jest lepiej, raz gorzej, tylko jak jest rozgrzane. Ostygnie - działa. Pompa wyminiona, nie pomogło. Przy wysprzegliku widać, że już grzebane niegdyś było, bo nawet osłony nie byli uprzejmi założyć z powrotem, widać też nie pomogło. Odpowietrzone. Czasem lepi się tak, że auto ciągnie do przodu na jedynce. Słychać też, że wałek sprzęgłowy się obraca. Jak delikatnie popchnąć lewarek - staje, po puszczeniu lewarka - różnie, czasem stoi, czasem rusza z powrotem. Co ciekawe - zawsze puszcza po przegazowaniu. Tzn jak sprzeglo trzyma, to wystarczy przegazować na wciśniętym sprzęgle i puszcza. Warto też zauważyć, że chodzi dużo "ciężej" niż w czarnym. Dziwne to. Nawet już mam w piwnicy nowe sprzęgło, tylko nie mam komu dać, żeby mi zrobił i na razie tak jeżdżę. Bo jeździć się da, tylko skrzyni szkoda. Skończy się tak, że wymienię w Popradzie, a sprzęgło w piwnicy zostanie "na zaś". Choć tu muszę oddać, że w Katowicach sprzęgło to akurat zrobili mi dobrze. Tylko oleju do reduktora nie dali, ale nie chcę być drobiazgowy, było nie prosić o wymianę tylko wymienić samemu 😉
  18. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Nie, tylko kanał potrzebny. Ale w tym czarnym, o ile jeszcze pojeździ, to będę już sam olej wymieniał to mogę sobie smarować. A oryginalne są bezobsługowe. Nowoczesność w domu i w zagrodzie. Zatem przede wszystkim to musi się dać je wymienić, bo jak nie, to będzie szukanie przedniego wału. Tylny natomiast ma znów te bezobsługowe, bo - przypomnę - po porażce z krzyżakami dali do dorobienia z użyciem oryginalnych nowych końcówek z UAZa, z tymi bezobsługowymi krzyzakami. Niestety Tarmot wysłał nie ten wał i zamiast odsyłaći czekać aż wylosuje się właściwy, daliśmy wtedy przerobić. Poki co kupiłem jeden krzyżak, wymontuję wał i zobaczę, czy w ogóle dam radę to ogarnąć. Jak dam, to zobaczę, co z drugim. Pewnie dobrze... tak, na pewno dobrze
  19. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    I problem w tym, że człowiek się nie zna, to musi komuś wierzyć. Przeciez skoro 2000km po wymianie krzyżaka było wyrobione ucho w wale napędowym, to nie ma innej opcji - musiała miseczka krzyżaka obracać się w uchu, zamiast krzyżak w miseczce. Przeciez miseczka jest elementem nieruchomym i ucho nie może się wyrobić. Ech, czemu tego trzeba się uczyć w ten sposób 😖?
  20. Trochę musiałem poczekać i poszukać, ale mam. To kolejna z ciekawych monet KRLD, upamietniająca chatę, w której miał urodzić się Kim Ir Sen Ciekawa legenda, jak to wódz urodził się w zimny dzień i w momencie jego urodzenia chmury rozproszyły się i wyjrzało słońce. Takie boskie pochodzenie człowieka, o którym u nas mówi się, że jeżeli ktokolwiek stworzył go na swój obraz i podobieństwo - byli to sowieci 😉
  21. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Dzięki Wymontuję ten wał i spróbuję naprawić. Choć martwię się, co oni tam zepsuli, że w tylnym wale niby wyrobiło się ucho i już się nie dało ponowie krzyżaka wymienić... Bo oglądałem w necie, to w UAZie wymiana krzyżaka jest prosta. Także krzyżak kosztuje 80zl sztuka (wtedy 60) plus prosta wymiana, a ja dałem 1500zł, bo niby jakieś super krzyżaki i d*pa. Także jak się nie okaże, że wał zniszczony, to takie krzyżaki z przodu to sobie sam wymienię, bo to jest montowane po prostu pierścieniem sprężynującym, żadna filozofia... Swoją drogą naprawdę nie wiem, że serwis 4x4 tak do bani to wymienił, przecież powinna to być dla nich banalna i szybka robota. Tylko martwi mnie, bo oni coś wspominali o zagniataniu, ale... W UAZie niczego się nie zagniata 😶
  22. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Pooglądałem, poszarpałem i znalazłem. Cofnę się o jakieś 35000km do czasu bezsensownej wymiany dobrych krzyżaków w wałach napędowych. Jak pamiętacie, chwilkę po wymianie krzyżaków wymienialiśmy cały tylny wał. Oczywiście z powodu, że wał do d..., to jasne To okazuje się, że przedni wał też widać do d..., bo te krzyżaki co tam dali... No luz jest duży. Duży duży. Konkretnie to taki, że przy 90km/h cała buda rezonuje. Rozpiąłem przedni most i... wibracje zniknęły. Zniknęło też terkotanie na dojeździe do świateł. Ze tez mi to wcześniej nie przyszło do głowy, ale całą zimę jeździłem z zapiętymi sprzęgiełkami piast, bo jednak zimą ten przód się przydaje. Co nie zmienia faktu, że używa się go sporadycznie, a jednak krzyżaki wyrąbane totalnie. To są krzyżaki z kalamitką i zastanawiam się teraz, czy one w ogóle zostały nasmarowane po wymianie? Bo przecież to tylko 35000km jazdy praktycznie bez obciążeń. Jak na komplet krzyżaków... Trochę mało. Fakt, że co 30000km powinno się je smarować, ale objawy pojawiły się już jakieś 10000km temu. Zresztą... Czemu ja się w ogóle wtedy zgodziłem, żeby ruszać przedni wał???
  23. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Do tego teraz zrobiłem jeszcze 2 trasy do pracy i jak byk huczą łożyska w tylnym moście. Nie wiem, czy wyregulowanie luzu by pomogło, czy do wymiany. Korci mnie trochę, żeby spróbować, bo jednak tylny jest o wiele pristrzh niż przedni...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.