Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6698
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Dalej 1967... Ruscy nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Te limitowane zegarki mają podpis zegarmistrza, który je składał, a i tak wahnik odpadł od razu po zakupie, a zegarek spieszy prawie minutę na dobę 🤦
  2. pmwas

    Walka o polszczyznę

    Albo jakościowe wino
  3. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ogólnie z tą instalacją LPG jest tyle problemów, że jak się zepsuje, to wyleci i gotowe. Nie mam funkckonalnego bagażnika, nie ma gdzie dać sterownika, a przez dodatkowe węże wymiana filtra oleju to duża robota. No i te kłopoty z wężami układu chłodzenia. A przy spalaniu na poziomie 18l oszczędności i tak średnie. No i to auto nie robi takich przebiegów, żeby te różnice były istotne. Zamawiałem z myślą o "daily", ale po czasie uważam, że montaż tej instalacji w tym konkretnym aucie był błędem i po prostu w razie dalszych klopotów ją zdemontuję i tyle.
  4. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Myślisz, że będzie zamakał? Tak, czytałem że lepiej nie montować sterownika z wtyczką u góry, ale że wtyczką jest uszczelniona i w zasadzie nie powinno się nic stać. Powiem tak, do tej pory leżał sobie w miejscu momentami chyba bardziej wilgotnym, do tego zdarzało się, że lało się po nim chłodziwo. A do tego nie był przykręcony i jak teraz to demontowałem, to okazało się, że lata tam całkiem luźno, bo wslizgnal się niżej. Zatem tak źle, tak niedobrze. Z tymi kablami, co są, nie bardzo da się go zamontować gdzie indziej, bo ten wąż jest sztywniejszy i przy montażu na boku obudowy sterownik naciska na wąż. Poziomo z wtyczką na boku niestety też się nie da, bo kable nie pozwalają. Zakładam,moze nieco optymistycznie, że to złącze jest szczelne i go w trupa nie zaleje.
  5. pmwas

    Ulubione frazy

    Tak życiowo najczęściej przydaje mi się cytat z "misji Kleopatra"... "ja nie architekt, kafle kładę. Każą kłaść to kładę, nie każą to nie kładę"
  6. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Acha, i w końcu przykręciłem ten komputer od LPG do obudowy akumulatora, żeby to jakoś wyglądało, a nie ze majta się luzem między kablami a wężami...
  7. Rośnie kolejny entuzjasta... "Jasiu lubi tą terenówkę, bo jest bardzo dobra!" Chce jechać z wujkiem Łukaszem w błoto xD
  8. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    No i tak... Drugi kawałek trefnej gumowej rury ztrytytkowany z przewodem paliwowym. Na "trytytce" przecięta prawie na wylot. Po paru przymiarkach wyszło, że trzeba dać trójnik bliżej silnika. Także dałem taki najkrótszy możliwy kawałek węża.. W ten sposób udało się uzyskać łagodne zagięcia węża do nagrzewnicy. I taki finał. Fajnie wyszło, oby działało
  9. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Jutro próbujemy to ogarnąć. Jak się nie uda, to będę szukał gotowego elementu. Myślę, że się uda, tylko tego się nie da przewidzieć. Jeśli uda się bez naprężeń wygiąć fragment wychodzący z silnika do przodu, to przewód z nagrzewnicy powinien dać się tam podłączyć z odejściem w górę, a do LPG poleci dalej do przodu na wprost. I powinno się udać. Grunt, żeby przewód był dobry, bo - z doświadczenia z 💩 UAZem - te grube wielowarstwowe przewody nawet jak pękną, to nie sikają tak mocno jak taka zwykła guma. To leje tak, że z tej dziurki w kilka kilometrów potrafił 2-3 litry wysikać, a w czarnym z porównywalnej dziurki ubyło mi może litr płynu przez 40km
  10. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Albo może jeszcze po prostu połączyć nagrzewnicę z silnikiem i trójnik wstawić tam, gdzie wąż będzie najbardziej prosty. Też jakaś opcja. Nic, muszę to jakoś ogarnąć, bo przecież auto nie może być trwale unieruchomione z powodu dziury w wężu.
  11. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Przyszło. Ale o wiele za sztywne, w życiu tego nie dopasuję. Nic, pokombinuję że zwykłym wężem i przesunięciem trójnika w stronę silnika. Ew z odejściem przewodu do nagrzewnicy w górę a do instalacji LPG prosto. Ciężki temat. Jednak założenie LPG odbija mi się czkawką, bo tam po prostu nie ma miejsca na to rozgałęzienie. Wymusza wyginanie węży ciasno pod kątem prostym i obawiam się, że skończy się na sztukowaniu węży z dwoma kolankami, bo chyba żaden porządny, wytrzymały wąż nie wygnie się tak, żeby dało się to bez kolanek połączyć...
  12. Myślę, ale nie wiem na pewno, bo akurat majaki to nie moja bajka, że ten zagięty regulator ma pewnie jakiś otwór w obudowie, przez który można go przesunąć bez otwierania całego zegara. Stąd też brak podziałki - oznaczenia są pewnie przy tymże otworze, trochę jak w budzikach...
  13. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Chciałem teściową namówić, żeby jako drugie auto - do miasta - kupiła elektryczne, ale głową muru nie przebijesz 🤷
  14. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Takie zamówiłem (screen z allegro) Powinno dać się dopasować, choć jest tam ciasno. Najwyżej przesunę trójnik nieco w stronę silnika...
  15. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Przejechałem ile... 200km? Znow leje. Co ciekawe, pęknięcie jest tu: Sęk w tym, że mało prawdopodobne, żeby zwykły wąż do układu chłodzenia dał się tak powyginać, także muszę chyba kupić łącznik elastyczny...
  16. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Kłopot jest taki, że z emisji rozliczana jest marka i hybrydy czy małe niskoemisyjne auta muszą być. Wyjątkiem mogą być marki, których nabywcom lata czy zapłacą 400 czy 500 tysięcy i kary za emisję im nie straszne Stąd pomysły na nowe modele "Alfy"...
  17. Ciekawy temat, nie wiem, czy wiecie. Bo ja dowiedziałem się dziś. Od prawie roku nie ma już dwóch Primów. Jest jeden. MPM, właściciel marki Prim, produkujący te tańsze Primy, kupił Elton Hodinarska - czyli Manufacture Prim i teraz jest już jeden Prim. Własne mechanizmy pozostają w produkcji i tak mamy dalej Primy tańsze - kwarcowe lub na Miyocie - i droższe, z własnymi mechanizmami, ale producent jest już formalnie jeden.
  18. Nie mam kiedy iść w Tatry, ale zdołałem wyrwać się wieczorem po pracy do Raptawickiej... W Koscieliskiej - ponownie - kwitną krokusy. Piękny szlak, szkoda, że tak krótki. Ale na wieczorny spacerek w sam raz! Dobiegłem i złażę. Sama Raptawicka... Ot, dziura w ziemi. Wyłażę... Piekny widok na Pyszniańską... I piękny spacerek
  19. Amfibia. Zdjęcie z wczoraj z Raptawickiej
  20. pmwas

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Te 7-ki jeszcze wyglądają spoko. 5-tka mi się nie podoba. Taka totalnie... Zwykła.
  21. pmwas

    Gry komputerowe :)

    Prehistoryk 🥰! Tak, tak, tak! Nie no, KotOR i Morrowind to już później. Dłuuuuuuugie godziny, świetne gry!
  22. pmwas

    Gry komputerowe :)

    Raczej nie spróbuję, bo po prostu nagle, z dnia na dzień, odechciało mi się grać w cokolwiek. Potem robiłem jeszcze przymiarki do JA2.5 i nic. Nie chce mi się. Tak się zastanawiam, czy KotOR mógłby mnie z powrotem wciągnąć, ale po prostu w ogóle nie mam ochoty grać, nic a nic. Ani troszeczkę. Tak jakby to nagle we mnie "umarło" przez noc...
  23. pmwas

    Gry komputerowe :)

    Moimi ulubionymi grami były (rozmarzę się) Wolfenstein 3D Hexen Settlers II HoMM3 Polanie Silent Hunter 2 Duke Nukem 3D Jagged Alliance 2 i 2.5 KotOR 1 i 2 TES Morrowind Na pewno coś pominąłem. Ale tak z grubsza...
  24. pmwas

    Gry komputerowe :)

    Tak mi się dzisiaj przypomniałem... Komputer dostałem na komunięi miałem tam kilka gier. Pirackich oczywiście. Za to MS-DOS 6.22 legalny z certyfikatem. Absolutnie nie bylo nas stać na żadne gry, wszystko było nielegalne, ale w coś trzeba było grać. Jednak sumienie mnie ruszyło i postanowiłem, że zacznę kupować gry z pieniędzy na rozne okazje. Aktuat w centrum Sosnowca był sklep z grami, to rozpocząłem zakupy. Zaczęło się od gry Task Force 1942. Miałem demo, bardzo chciałem tą grę. Kupiłem i... lipa. Jedna z bodaj czterech dyskietek byłą od innej gry. Poszedłem z reklamacją, to nie mieli drugiego egzemplarza, ale polecili mi grę Humans. Rzadko zdarza się tak xle zainwestować pieniądze, gra byłą (chyba) absolutnie bezndziejna, internetu nie było, instrukcja nieprzydatna i nie udało mi się przejśc nawet 1. levelu. Ot - wtopa. Następni byli Polanie. Poteżna gra na az 6 dyskietkach, z których 3-cia byłą uszkodzona, a 5 - pusta (przed wysłaniem 3-ciej do producenta gry sprawdziłęm pozostałe i na 5-tej nie było nic nagrane), Dyskietki wysłąłem z reklamacją, czekam, czekam, czekam, wróciły, 5-ta dobra, 3-cia znów uszkodzona. nie wiem, czy ta sama, czy inna z tej wadliwej partii. Tym razem po prostu poszedłem dom kolegi po pirata, ale już z czystym sumieniem, bo za grę przecież zapłaciłem Ot, takie początki. Potem weszly CD i było już lepiej, tylko niestety napędy CD były drogie i co chwila się psuły. Zatem parę miesięcy grania i potem powrót do staroci w oczekiwaniu, aż przyjdą urodziny i rodzice sypną groszem na nowy napęd. Ech... wspomnienia. Nie wiem, co mnie tak naszło, ale to były takie fajne czasy. A potem, gdzieś po studiach, nagle z dnia na dzień przestałem grać i nigdy już do grania nie wróciłem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.