Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6708
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Legenda http://molotok.ru/chasy-naruchnye-polet-2200-i2415615117.html Tego się często nie widuje
  2. Ten zegarek jest całkiem OK. Największym problemem może okazać się uwalona śrubka, do tego najpewniej zapieczona. choć jest tak duza, ze zegarmistrz powinien sobie poradzić... Balans - po odgięciu włosa (myślałem, że jest poważniej uszkodzony, ale okazał sie tylko wygięty przy mocowaniu) wymaga tylko wstawienia górnego czopa. Poza tym jest w porządku - zegarek jak leży całkiem poziomo, to nawet potrafi chwilę na jednym czopie cykać Także dramatu na pewno zadnego nie ma Tylko nie chcę wysyłać - kupię ośkę do Hampdena 16s i się zrobi na miejscu BTW - czytsałem u marka Gordona, że te z przyciskiem to późny rok 1930 lub wczesny 1931 Także bardzo, bardzo wczesna produkcja
  3. fox... a czego ty nie masz ??? Dzięki za komentarz!
  4. Dobre pytanie... Wałek jest mocowany w kopercie i ma dwie pozycje (jak w Hampdenie). Jednoczęściowy wałek opracowano dla Typu 1 później. Ciekawe jednak, że część tych wczesnych mechanizmów miała przycisk... Wydaje się, ze ten przycisk jest oryginalny, bo wszystkie egzemplarze z przyciskiem są takie same, tzn mają taki sam przycisk i tak samo jest to rozwiązane wewnątrz. Mozna spekulować, ze istniał jakiś tam zakład, który to w ten sposób naprawiał, ale po co byłoby przerabiać ten egzemplarz, skoro "zamek" w kominku pracuje ładnie??? Wiadomo też, ze w tamtym czasie wykorzystywano jeszcze sporo części z zapasów (balans, włos oraz spręzyny naciągu), więc być moze po prostu skończyły się zapasy jakiejś sprężynki, której Rosjanie jeszcze nie umieli jeszcze wytwarzać, lub wybrali prostszy wariant, ale to tylko spekulacje. Krótko mówiąc - te z przyciskami zasadniczo uchodzą za oryginalne
  5. Piękne, wczesnoradzieckie cudo z początku lat '30. stan taki sobie, złamana oś, urwana srubka (ciężko będzie niestety wyciągnąć resztki ), połamane ząbki małego koła naciągu... Ale cudny to jest
  6. Ot... Hampdenik... czy może Kirow??? W tym okresie - już nie Hampden, a jeszcze nie Kirow Ot, takie wczesnoradzieckie cudo z amerykańskim rodowodem, mocno jeszcze widocznym
  7. Ślady na niklu spotyka się niestety bardzo często. Co do rdzy - pot wywołuje korozję części stalowych, a co najmniej powstanie białych, matowych śladów, których się nie usunie - trzeba na nowo polerować (a w przypadku części zdobionych szlifem - jest duży kłopot. Po prostu w odróżnieniu od kopert zegarków, części stalowe mechanizmów nie są robione ze stali "chirurgicznej" i przetarcie ich szmatką nic juz po pewnym czasie nie da - będzie bardzo brzydki, matowy odcisk palca
  8. Otworzyć bęben z reguły nie jest trudno, bo rzadko wieczko stawia realny opór. Ja tam kładę bęben wieczkiem do góry na czymś twardym i delikatnie dociskam do podłoża (oczywiście trzymając za ścianki, bo dociskanie wieczka nic nie da ). W 90% natychmiast odskakuje i bęben jest otwarty. Wieczko ma tez wcięzie umożliwiające jego podważenie, ale z reguły nie korzystam, chyba że franca walczy - szkoda mi zaostrzonego śrubokręta a i zarysowac można, jak sie ręka omsknie . To co mozesz tam zobaczyć to oczywiście pęknięta spreżyna, pozornie dobra sprężyna, króa dopiero po wyjęciu okazuje się "walnięta" oraz koniec sprężyny spadnięty z wałka. Czasem wystarczy go po prostu założyć, ew. delikatnie dogiąć, żeby się trzymał. Acha... nie wiem, jakie masz doświadczenie/umiejętności, ale pamiętaj, że na niklowanych, ozdobnych płytach tych mechanizmów odciski palców wyglądają ohydnie, zwłaszcza po czasie, gdy substancje pozostawoione wraz z odciskiem przereagują sobie z niklem . Ściereczka z mikrofibry dobrze je usuwa, oczywiąście krótko po odciśnięciu, ale najlepiej po peortu nie dotykać płyt w widocznych miejscach Oczywiście ideałem jest nie dotykać mechanizmu palcami w ogóle (rękawiczki, nakładki na palce), ale jak juz sie dotyka łapkami, to umytymi, suchymi i tam, gdzie nie widać (i nie ma stali, zeby zardzewiała). Ja mam na tym punkcie obsesję - nie poradzę
  9. Eeee tam - beznadziejnym. jeśli sprężyna nie strzeliła, tylko się rozwinęła, to być może puściła zapadka naciągu i faktycznie sprężyna się rozwinęła. To, że teraz można kręcić w nieskończoność, to z kolei zapewne wina odkręconego zabezpieczenia, które ma zabezpieczyć zegarek (gł. wychwyt i kamienie łożyskowe) w razie pęknięcia spręzyny. Zakładając, ze sprężyna jest cała, bo najczęściej okazuje się, że po prostu pękła. Trzeba mechanizm rozebrać, zobaczyć co jest w bębnie i dokręcić zabezpieczenie. Jeśli trzeba - wymienić sprężynę. Zresztą - pewnie i tak dawno nie był u zegarmistrza, więc wizyta tak czy inaczej nie zaszkodzi.
  10. W tamtym okresie mechanizm i kopertę często kupowano osobno, więc to normalne, ze jest i wcięcie i dwie pozycje wałka. Nie widać też dodatkowych śladów po śrubkach mocujących (innego mechanizmu), więc jest spora szansa, że tak było od początku Fajny, średniej klasy Walthamek
  11. Miałem takiego w łapkach - kawał zegara (wagowo znaczy). Fajny "suwenir"
  12. Czystopol oi Czelabińsk są bardzo często mylone, nawet przez doświadczonych sprzedawców w internecie. Ilez to razy widziałem Urala z Czystopola
  13. Niestety w Bytomiu ostatnio ogólnie ciężko znaleźc coś ciekawego... albo może jest sporo naprawdę dobrych, ale i drogich rzeczy, jak i nieprzebrane ilości totalnego złomu. Takich "średniaczków", fajnych, godnych zainteresowania jest mało, a jak juz są, to często za drogie. Taka specyfika tych targów - dawno temu, jeszcze jak targ był w centrum Bytomia, było lepiej... Co do kamiennego zegara - one nie były z Czystopola tylko z Czelabińska. Czystopol w zasadzie nie robił kominkowych
  14. Dawno nie byłem w Bytomiu. Częsciowo brak czasu, częsciowo brak kasy (tzn jak akurat mam kasę, to nie mam wolnego czasu, żeby pojechać, a jak mam czas, to szkoda paliwa, bo kasy brak ). Zresztą, niestety staroradzieckich i amerykańskich jest tam bardzo mało i często wracam z niczym, lub co gorsza z zakupem zrobionym nieco na siłę, żeby nie wrócic z pustymi rękami... przerzuciłem się na zagraniczne portale aukcyjne, gdzie czasem znajduję coś z "mojej" działki
  15. Nienajlepszy, ale wczesny ACzS ze Złatoustu, jeszcze IIWŚ... można by w sumie odpicować, jakby kto miał ochotę http://allegro.pl/zegarek-lotnici-1944rok-zssr-i2403834382.html
  16. Hmmmmm... to będzie dość trudne pytanie... Były zegarki marki Kristall, ale to były lepsze Mołnie - kieszonkowe. IMO mógł to byc zegarek wyprodukowany na zamówienie z okazji 20 lat jakiejś fabryki czy marki... Ale to taka zgadywanka...
  17. Mir TV - spoko! Nieczęsto się je widuje
  18. Nope,sklejenie włosa zawsze, z założenia, powoduje spieszenie (ponieważ dochodzi do skrócenia jesgo "efektywnej" długości). Takie znaczne spóźnianie... cóż - minuta do dużo i tzreba szukać przyczyn. Mogą być różne - od niedosmarowanego łożyska na przykład, po sytuacje, gdy wytarty ćwiertnik nieco "popuszcza" przy zmianie daty (mechanizm idzie, a wskazówki nie). Musisz IMO dać do zegarmistrza, bo minuta w tej klasy mechanizmie to już sporo, zwłaszcza, jak wcześniej chodził dobrze, co wyklucza fabrycznei złą regulację, która też się czasem zdarza... Być moze ze okaże sie tylko do regulacji bo są np znane przypadki, gdy przesuwka poruszyła się od wstrzasu (wątpliwe), ale musi go obejrzeć dobry fachowiec
  19. Ta imitacja głośniczka pod tarczą... masakra. Lata '80 to w istocie był dziwaczny okres produkcji zegarków mechanicznych. Wówczas elektroniki i kwarce święciły triumfy i bycie zegarkiem mechanicznym było dla takiego biednego czasomierza powodem do wstydu buran - świetny Wostok!
  20. Cóż - stalowe rolki nie są takie złe - w Rakietach i tańszych Girardach dają radę. Te koła (roller freewheel, w GP zwane Gyrotronami), stosowane były z powodzeniem w wielu mechanizmach i uchodzą za bardzo trwałe, dużo trwalsze niż zapadkowe stosowane np w ETAch czy Poljotach. Nie znaczy to jednak, ze nie moga się zużyć - w (do niedawna) moim Oficerskim jedno z kół nadawało się tylko do natychmiastowej wymiany - takie miało luzy... Sam 2416 jest faktycznie awaryjny. Długo myślałem, ze kluczowa jest tu dziwna konstrukcja z kołami automatu trzymanymi przez małą blaszkę, ale (choć blaszka czsem się faktycznei łamie) nie to jest głownym problemem. Marcin (który już się na tym forum niestety nie udziela) by się pewnie nei zgodził, ale IMO 2416B to całkem dobra konstrukcja, z kulkowym łożyskiem wahnika, trwałymi sprzęgiełkami i dodatkowym sprzęgiełkiem odłączającym automat podczas nakręcania ręcznego (co z jednej strony zmniejsza zużycie automatu, ale z drugiej - to koło też może się zużyć przy zbyt czestym dokręcaniu). Oczywiście - wszystko się po jakimś tam czasie zużyje, ale ten automat, prawidłowo nasmarowany i serwisowany, jest bardzo trwały. Miałem Amfibię z lat '80, w której automat (częsci ewidentnie stare, z lat '80) nie wykazywał bardzo istotnych objawów zużycia (troszkę luzu w łożysku wahnika) i po nasmarowaniu nakręcałby z pewnością jak nowy , a sam zegarek był dużo używany, co było widać. Kłopotem nowych Wostoków jest fatalne smarowanie - większośc awarii automatów nowych Wostoków (pomijając banalne odkręcenie się wahnika) dotyczy właśnie sprzęgiełek i cudownie ustępuje po ich przesmarowaniu. Niestety sprzęgiełko tego typu może się przy złym smarowaniu zablokować (wiadomo - wahink ledwo chodzi), albo właśnie się nie blokować, co objawia się tym, ze koło puszcza i spręzyna roszkę się odkręca, a wahnik obraca się przy tym z dużą predkością (cały zegarek aż wibruje przez moment). Usteka bardzo częsta, a co gorsza większośc majstrów, nie znając tego automatu i patrząc przez pryzmat ETY czy poljota ogłasza, że koło jest zużyte i trzeba je wymienić, a częsci nie ma. Diagnoza słuszna w 30-letni zegarku, ale umówmy się, ze nie w tygodniowym. W tych koach nie ma po prostu zapadek, o czym większośc zegarmistrzów w Polsce wydaje się nie wiedzieć, bo 2416B po prostu nie znają...
  21. Oj tam zaraz... trochę się tymi Vostokami kiedyś interesowałem Tu jest mechanizm "prawdziwie" 21-kamieniowy... ...jak widać 2416B: http://media.photobucket.com/image/vostok%20%25222416A%2522/Basmati/Watches/Vostok08.jpg
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.