Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6706
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Oj Wołna wygląda ślicznie! dać jej ładniejszą koronkę i będzie miodzio! (edit): a racja, jeszcze sekundnik podmieniony...
  2. Wot - nowy nabytek. Pabieda z Penzy z 1946 roku. Koperta i bransoleta - srebro .875. Stan jak widać na fotkach, dobry. Największy mankament to oczywiście mostek balansu...
  3. Taaa, tylko jak robisz taka operacje pierwszy raz, to wiedz, ze trzeba uważać na kilka rzeczy - po pierwsze - nie pogiąć włosa, po drugie nie uszkodzić ośki a po trzecie - przerzutnik musi wejśc w widełki kotwicy. Przy zachowaniu elementarnej ostrożnosci da się zrobić, nawet nie jest specjalnie trudno, ale jeden fałszywy ruch moze skończyć się tragedią . I jeszcze jest ten problem, ze w zależności od wersji, roku produkcji itp częsci nie zawsze pasują idealnie, oś np moze okazac się za długa i nie ruszy...
  4. Hmmm... 24 jeszcze nie widziałem, ale w Rosji faktycznie ilość kamieni spadała, więc to najpewniej okrojona wersja 26K (21 bodaj okroili na 19 )
  5. Owszem - poskładanie Pabiedy to nie kłopot. Dobre jej naoliwienie - oooo, to już większy, wiec jak mi zależy na prawidłowym nasmarowaniu (do noszenia) to idę do zegarmistrza. A jak tylko z grubsza ma chodzić, to sobie składam . Naprawde żadna filozofia...
  6. Bo to dokładnie by zestaw DIY. Szkoda, ze większość częsci była w takim stanie, że wymagała jednak wymiany. Mechanizm poskładałem na częściach możliwie najbardziej zbliżonych do oryginalnych, ale prawie cała przekłądnia chodu, wychwyt, balans, koła naciągu trzeba było powymieniać, żeby to jakoś wyglądało. Te zardzewiałe koła naciągu to nawet chciałem zostawić, ale z tymi wygląda o niebo lepiej... Zresztą, pochodzą z mechanizmu 1MCzZ z '53 roku, więc w zasadzie nie ma to specjalnie znaczenia. Moim zdaniem, bo są tu Koledzy, którzy uważają inaczej
  7. Ale faktem jest, ze ten sprzedawca ma dostęp do jakichś niesamowitych zasobów rzadkich części i zegarków. Sprzedał już takie rzeczy, że głowa mała
  8. I jeszcze jeden przykłąd reanimacji - przyszedł w częściach: po wstępnym złożeniu: i jeszcze po wymianie paru skorodowanych części i zastosowaniu balansu z 1MCzZ z samego początku lat '50 (identyczny z oryginałem): Wygląda całkiem jak nowo narodzony
  9. Proponuję zlutować z powrotem, bo niestety o wskazówki do hamerykanskich ciężko... Najlepiej za Oceanem popytać, tam pewnie mają jakieś noski
  10. Tiaaaa... przez chwilę produkowali swojego 2609, ale ze był - jak to teraz mawiają - wujowy, to go rychło chinolem zastąpili A może 2609 miał zastąpić chinolka i nie wyszło... tak czy inaczej Łucza 2609 omijać radzę z daleka - chyba juz ten chinol lepszy
  11. Taaaa, gdzieś go widziałem. Na alle?? Piękny jest (!)
  12. I tak sobie będzie leżał i właściciela wkurzał A popatrzta tu: http://www.ebay.com/itm/EXTREMELY-RARE-1Mchz-POLJOT-2200-WRISTWATCH-BALANCE-COMPLETE-/270946081359?pt=Wristwatches&hash=item3f15a51a4f może mało ciekawe, ale rzadkie na pewno... szkoda, że nie ma reszty
  13. Oj... Karol miał inne powody i inaczej się to skończyło. On sprzedał całą kolekcję, ja tylko swoją przemeblowuję. Skupiam się na tym, co naprawdę mnie cieszy. Zresztą - zobaczycie już w poniedziałek nowe oblicze kolekcji PMWas'a Nowy nabytek wyznaczy nowe standardy - może być sensacja
  14. Moje cudeńko właśnie wróciło z czyszczenia, śwoeci się pięknie i znów z werwą sobie cyka Uploaded with ImageShack.us
  15. NIEEEEEEEEEEE! Tylko nie mój typ-17 !!! Zostaje, zostaje, nie ma bata
  16. Hmmm... w takich chwilach cieszy mnie, ze już nie siedzę w noworadzieckich . Piękna jest - gratulacje!!!
  17. też mam nadzieję, ze wiem co robię . A tak dszczerze - pamiętam jak kiedyś sprzedałem całą kolekcję monet z Rosji carskiej. Piękna była... i do dziś czasami zdarzają się dni, że bym sobie jej jeszcze raz zobaczył. Ale cóż... poszedłem dalej i nie ma co do tego wracać. Stawiam na staroradzieckie, bo je bardziej lubię po prostu. A jak się czowiek rozdrabnia, to ma dużo, ale takich sobie zegarków. Prawda jest taka, że jedna porządna Kirowka z początku lat '30 przyćmi wszystkie moje noworadzieckie, oprócz może kilku tych najciekawszych. Miałem nawet te najciekawsze sobie zostawić, ale jak to poukładałem na półce - tak jakoś łyso się zrobiło, że stwierdziłem, ze likwiduję cakiem. To, co noszę, to zostało, zostawiłem sobie też precyzyjnego (dla mechanizmu), a reszta niech idzie w świat szeroki. Ja się zreszta specjalnie nie przywiązuję - nacieszę się, pooglądam i puszczam, chyba ze trafi się coś, co naprawdę pokocham Jak to: Właśnie wrócił z przeglądu prosto na łapkę
  18. buczo - szkoda, ze taki stan, bo to jeden z najciekawszych p;od względem wzornictwa Sovietów. Buran, te wskazówki to oryginalne? Bo ciekawie to wygląda i stan całkiem, całkiem
  19. Bo co będę pisał - ten Shanghai to tragedia! Nie widziałem NIGDY z bliska tak fatalnego zegarka... jakościowo jest na poziomie najtańszych Rolnixów i tym podobnych wynalazków, tylko ma mechanizm automatyczny, sądząc po parametrach - z odrzutu. Chińskie zegarki z dworca w Katowicach prezentowały na oko mniej więcej podobny poziom wykończeń - ohyda. Bezel (tzn wypełnienie) też musiałem podkleić, bo się gdzieś wybierał, ewidentnie. Ale stop-sekundę posiada No i to oczko bezela - jedyny nieźle swiecący element całego zegarka, bardzo odstaje jakością od reszty
  20. W stronę - piękne zegarki z USA (ale takie naprawdę fajne Veritas, Bunn Special) - rzadko, ale "konkret", Pabiedy z lat '40, ale takie naprawde ładne (srebrne, ładne stany itd.), wczesne kirowki 1GCzZ w zdobionych kopertach, ja się trafi to typI chrono, TypII - to, co najbardziej lubię
  21. No.... Wostoczek rzadki i ładny, nie da się ukryć!
  22. Nie, nie... po prostyu - amerykańce, noworuskie, staroruskie... poszło to w bardzo złym kierunku i zarówno samo kupowanie nowych, jak i nawet ta kolekcja leżąca na półce mnie przestała cieszyć w swoim obecnym kształcie. Znów było tego za dużo i nie takie, jak chce, a do tego trzeba byo ostatecznie zakończyć ślepe uliczki projektów, które i tak nigdy nie doczekają się realizacji, bo entuzjaz,m opadł za bardzo, zeby to ruszyć (patrz Girard Perregaux choćby). Ja po prostu nie jestem kolekcjonerem sensu stricto, bo jak cos tylko leży i się rozrasta, to mnie nudzi. To przychodzi nagle, zupełnie bez zapowiedzi i jest odpowiedzią na różne czynniki, kóre razem dają impuls do zmian. taka rewolucja - zburzyć i budowac od nowa. A noworuskie w nowym schemacie się nie mieszczą - okazuje się, ze mogę mieć milion zegarków, a i tak najbardziej lubię te, które są piękne na łapce, albo bardzo stare i niesamowicie wygladają - takie małe dzieła sztuki. A jak jest tylko rzadkie, to jest ten moment niemal ekstazy, ze w końcu go MAM i... entuzjazm opada, bo... ja po prostu nie jestem wcale typem kolekcjonera. Ot - dogonic, złapać, nacieszyć się i niech idzie dalej. Chyba, ze się naprawdę pokochamy . Poi prostu nagle stwierdziłęm, ze jestem "nasycony", że kolejny rzadki rusek już mnie nie ucieszy. Mam teraz inne cele, co nei znaczy, że z ruskimi całkiem kończę. Ograniczam się tylko do Pabiedek z lat '40 (póki co tu trwam dalej przy swoim ) i najpiękniejszych kirowek - przynajmniej tak pięknych, jak ta, która zostaje. I tu jest właśnie kolejny powód mojej decyzji. Ostatnio była kirowka tak cudna, że mózg dęba stawał i poszła za $200, bo więcej dac nie mogłem. I tak sobie spojrzałem na kilka niedawno kupionych noworuskich i stwierdziłe,m, ze sto razy bym wola tamtą kirowkę. nie da się mieć wszystkiego, a przynajmniej nie przy moich dochodach... Jest tylu fanów noworadzieckich, którzy o Pabiedach z lat '40 czy kirowkach za bardzo nie myślą, szukając właśnie Amfibii 300M czy Sławy 32k - prosze bardzo
  23. Z przyczyn, o których nie będę się tu rozwodził (jest ich wiele i doszło do przelania czary goryczy), wyprzedaję na alle kilka amerykańców i wczesnych ruskich oraz praktycznie wszystkie noworadzieckie (1950-90), oprócz kilku sztuk, kóre noszę i czajki 1200, kóra jednak zostaje. Są Sławy 32K, Oficerskie, Amfibia 300M, Wostok 2428, łacznie 50 aukcji - brać, przebierać, na pewno coś się nada, a fajnie, jak zostanie u nas. Nick taki, jak i tu. Wiem, ze to zakrawa na autoreklamę, ale... parę z tych zegarków to naprawde okazje. Miały zostać, ale... nie można mieć wszystkiego - noworuskie zostawię entuzjastom, a moją kolekcje zbuduję od nowa, nieco inaczej niż dotąd...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.