Z tym piskiem/świstem w 💩UAZie to też zagadka.
Zdarza się tylko przy dużych obrotach i na dużych obciążeniach silnika.
Tzn jak chcę szybko przyspieszyć to jest bardzo wyraźny i trwa czasem do momentu zmiany biegu, natomiast na luzie trzeba mocno depnąć, żeby silnik gwałtownie zwiększył obroty, a i tak słychać go nawet nie przez sekundę i znika.
Paski spryskane preparatem do pasków - nic.
Ponieważ brzmi to trochę jak świst powietrza, podokrecalem obejmy w przewodach między filtrem powietrza a przepustnicą oraz w przewodzie podciśnienia - też nic.
Były kłopoty z serwem, a świszczy chyba po tej stronie, więc może znów wrócę do koncepcji dziury w membranie serwa, ale serwo działa dobrze.
Przypomnę kolopty z utratą mocy - może to zatem jakaś mała nieszczelność w dolocie?
Tylko świszczy po stronie wydechu, ale wiadomo, jak ciężko to wysłyszeć podczas jazdy.
Niemniej... Może to mała nieszczelność uszczelki kolektora wydechowego?
Bo pojawiło się w dniu odebrania auta po wymianie tłumików,pewnie trochę chłopaki poszarpali. Inna sprawa, że przed wymianą raczej tak nie przyspieszałem, a nawet jeśli, to hałas dziurawego wydechu mógł to zagłuszyć
Oczywiście może to być też pompa wspomagania i pompa wody.
Ale nie słychać,by na jalowych obrotach cokolwiek tam hałasowało...
No i wreszcie - przypomnę że jakiś czas temu silnik wyrzygał cały olej i przez chwilę góra pracowała na sucho. Więc może to sam silnik?
Poki co poczekam aż będzie wyraźniej słyszalne. Bo aktualnie pojawia się tylko przy (zbyt) dynamicznym przyspieszaniu...