Gdy szukałem dla siebie samochodu, zastanawialiśmy się z żoną i nad Yarisami i nad resztą malizn samochodowych, po rozmowach z serwisami, znajomymi użytkownikami i wertowaniem sieci wyszło nam, że: - Yariski są fajne ale cenę trzymają mocno, mają problemy z alternatorami (pękają obudowy), bagażnik mają znikomy, reszta jest w nich ok. - 206 makabra serwisowa, sypie się elektryka, zwieszenie, do tego ceny mają z kosmosu. - Punto tani serwis, solidne wykonanie, przystępne ceny ale trafić na model z silnikiem 1,2 80KM ciężko, poza tym wyposażenie jest biedne, podobnie wygląda sprawa z Pandą. - Polo ceny kosmiczne, sypie się blacha, serwis dość drogi, - Corsa tani serwis, dobre silniki (1,0 i 1,2 mają łańcuch i są bardzo chwalone za trwałość), dobre i wytrzymałe zawieszenie, potrafią się trafić egzemplarze z bardzo fajnym wyposażeniem - NJoy). - Clio ma dobre silniki ale pojawiają się w nim problemy z elektryką. W końcu udało nam się trafić na Corsę 1,2 z 2003 roku, z przebiegiem 62000, dwie poduszki, fabryczne radio z CD, klima. Zrobiliśmy nią 40 tys. i jedyna część jaka nam padła w ciągu trzech lat użytkowania to końcówka drążka kierowniczego. Za przeglądy płacę ok 500 PLN raz do roku i tylko jej paliwo leję (pali ok 5 na trasie, 7-8 w mieście). Jesteśmy z tego autka bardzo zadowoleni, jedyna wada - bagażnik, ma 260l ale w końcu to segment B PS. Widzę Darek, że nic ciekawego nie było w tym komisie, o którym gadaliśmy?