Obejrzałem Skyfall i muszę przyznać, że do Casino Royale mu dalej niż z Korei Północnej do Selgrosa... Przez połowę filmu miałem wrażenie że za reżyserię tej części zabrał się David Lynch, bo wynudziłem się jak na Blue Velvet i chyba tylko czarny charakter przypominające zresztą zachowaniem Jokera z Dark Knight ratował ten film... Daje mu naciągane 7/10 i to tylko z sentyment do serii.