Ostatnie kilka tygodni utwierdzilo mnie w przekonaniu, ze na codzienniaka nie ma lepszego zegarka niz Rolex, oczywiscie dla mnie. Mierzylem AP 15300 i 15400, piekne zegarki, ale to nie to, zbyt delikatne. Mnie wystarczy, ze pokrece koronka w Roleksie i wiem za co place. Niektorzy mowia, ze to tylko zwykle zegarki za kosmiczna kase, ale to ch*ja prawda jest. Na zdjeciach faktycznie np. Sub wyglada zwyczajnie, bo jest dla wielu inspiracja, ba, nawet w pierwszm kontakcie nie ma wow, ale wystarczylo mi dwa tygodnie zeby zalapac o co chodzi. Ja z koniem kopal sie nie bede i jak ktos tego nie rozumie to nie ma sprawy Teraz tylko nie wiem czy SDDS, SD, GMT MASTER II, czy powrot do Suba ;-) P.S. W moim rankingu jedyny konkurent to Seiko MM ;-)))