"Jesteś Bogiem", właśnie wróciłem z kina i mam mieszane uczucia. Bardziej po łebkach chyba nie dało się potraktować tej historii. Wiele tematów zostało przemilczanych. Magik był moim równolatkiem i pamiętam tamte czasy przełomu wieku i odrapane kamienice oraz "smutne" blokowiska. Tylko smutne to były tylko z zewnątrz. Obraz z tego filmu wyłania się taki, że wszystko było smutno i do d..py. Owszem było,ale było tez kolorowo i wesoło. Dla mnie film nudny, a Paktofonika nie była nudna. Na film warto iść ze względu na grę aktorską tego kolesia, który gra Magika. Jest fenomenalny, przykrywa inne postaci. Film zostawia dziurę w głowie, ale nie tak dużą jak się spodziewałem. Czekałem na ten film chyba z dwa lata i oczywiście moje oczekiwania były na wyrost. Oczywiście polecam.