Tylko czy wiesz o takiej realnej transakcji czy to teoretycznie (np ceny wystawowe na chrono)? Nie twierdzę, że się nie da zarobić, ale chodzi mi o to, że zarabiają tylko pierwsi. Np pierwsze egzemplarze zostały zamówione minutę po premierze, przez zaliczkujących "pre order", na wszelki wypadek, kolejne (pamiętamy gdzie żyjemy jak sam napisałeś) przez znajomych królika, pomoc pracowników Kruka i to jest co najmniej kilkanaście egzemplarzy i to jest śmietanka. Mi chodzi tylko o to, że jak ktoś zamówił tylko w celu zarobku to może się deczko zawieść, bo w takim przypadku zero to też strata