W kraju w Kruku. Zakup w Niemczech możesz rozważyć zakup jeżeli masz euro na kupce lub zarabiasz w euro. Zakup przy tym kursie lub przelicznik banku przy przelewie to porażka. Ceny u AD w Niemczech będą pewnie zbliżone, a zakup u niezależnego jubilera to zawsze ryzyko. Często się okazuje, że brakuje jakiegoś papierka, taga czy jakiegoś szczegółu. Na karcie jest nr 170 (czyli włoski, a twardo miał być z Niemiec). Pogadaj z Bartkiem on ma ziomka w AD włoskim. Trudno doradzać komuś w kwestii jego pieniędzy, więc opowiem moją historię, bo to nie tajemnica handlowa. W lipcu pojechałem z żoną do Kruka w Katowicach po Sea dwellera 4k. Nie miałem karty, pani zaproponowała zakup artykułu za złotówkę żeby tę kartę wyrobić. Cena na metce ok 39k minus 10% rabatu, do zapłaty ok 37k. Do tego 3,7k na wydanie w Kruku . Biżuterii oczywiście nie ma co kupować w Kruku, więc w Galerii Kazimierz wziąłem dwa Inoxy, sprzedałem i nowy komplet wyniósł mnie ok 35k. Dla mnie cena bardzo akceptowalna i bez kombinacji z walutami i zagranicznymi sprzedawcami, podatek został w kraju. Ja przelicznik miałem 100 za 1000, a jak pisze Passero teraz jest 100 za 600, to jestem przekonany, że lepszej oferty nie znajdziesz Edit. Oczywiscie na poczatku byl rabat 5 procent nie 10 ;-)