"Spectre" dla mnie najlepszy Bond z Craigiem i jeden z najlepszych w ogóle. Super dobrane czarne charaktery, ten byk bomba i ten łysy w kolejce gondolowej z Q, Waltz niestety słabo. Dziewczyna Bonda cień cienia, została przyćmiona przez wdowę, cream della cream Bond świetnie ubrany i wszystko psuje Omega na nato. Dla mnie połączenie klasycznej męskiej elegancji z paskiem nato jest niedopuszczalne i wygląda to tragicznie. Nie zgodzę się z Kolegami, że odrealnione wyczyny nie pasują. Tak ma być, samoloty mają pływać, a łodzie podwodne latać. Bonda ma nic nie boleć, ma spaść z dwudziestu metrów, oczepać się iść dalej, podoba mi się, że powrócono do takiej konwencji