Wiesz, to wielu z nas miało tę fazę choroby , kupić, sprzedać, sprzedać, kupić, sprzedać zanim kurier przyniesie, zakopać się w zegarkach potem znowu się wyprzedać i w kółko . Jednym przechodzi, drugim nie, niektórym się nawraca, ja w pewnym momencie prawie zbankrutowałem, ale paradoksalnie nie przez drogie zegarki, tylko częste wymiany tańszych... Trochę też w tym jest popisywania i tak k... do zaje...a