Temat głównie skupiony wokół chińskiej motoryzacji, a jako że mieszkam w kraju gdzie tego jeździ pełno to powiem tak - z wyglądu to bym pewnie brał Li L9 bo jest po prostu kozacki (chociaż na żywo widać mocno nawiązuje do RR - dużo tego jeździ po Baku, chociaż tego co stać kupi RR za 400 tysięcy manatów, a nie Li za 80 tysięcy). Dziś też mignął mi na ulicy BAIC BJ40 - dramatyczna zżynka z Wranglera - na papierze ma wszystko, na żywo wygląda jak brat bliźniak z wadą genetyczną (bez urazy)
Smiesznie też wyglądają Havale które robią i swoje Bronco (dużo tego jeździ w Azerbejdżanie) ale też ostatnio widziałem ich wersje defendera 😂 tylko jakiś taki nieforemny (niski) i znowu skojarzenia coś tam jest nie tak.
Elektryków trochę jeździ i jak pytam znajomych czemu kupili to bez kozery słyszę że bo taka moda chociaż od początku lipca ceny poszybowały paliwa - diesel już 1 manata kosztuje (2,3pln), a kosztował 0,80 manata. Benzyna 92 (zwana tu normal) kosztuje 1,1 manata (2,6pln), a był 1 manat. Premium z tego co widzę pozostalo za 2 manaty czyli jakieś 4,7 PLN - z tym że tutejsze premium to jest 95 octanów 🤦🏻♂️