Karolu, spotykamy się zwykle wieczorami lub późnym popołudniem, a spożycie zależy zwykle od chęci Ostatnio można było przy soczku, ale wcześniejsze miało zgoła inny przebieg. Nie byłem jednak, nic nie widziałem i znam tylko z legend i opowieści Na weekend wrzucę jakieś info, wybierzemy termin i miejsce jakiegoś większego spotkania. Trochę nas tu we Wrocławiu jest, ale zwykle na meetingu nie ma więcej niż 5-6 osób. Może tym razem uda się zorganizować...