Kiedyś taki pomysł rzuciłem na forum Alfy, poziom buractwa i mądrowania się na tematy o których nie ma się pojęcia mnie poraził do tego stopnia, że z pomysłu się wyleczyłem. Alfisti śmieją się z miłośników VW ale mentalnie się od nich niczym nie różnią. Ja w ogóle postrzegam Alfę Romeo przede wszystkim jako dzieło sztuki designu, kawał historii w budowaniu dynamicznych karoserii, prawdziwa ambasada włoskiego stylu a większość forumowiczów z tego co zdążyłem wyczytać na forach nie potrafi umotywować swojej pasji do Alfy. Mam wrażenie że prawdziwi pasjonaci tej marki nie muszą klepać na forach. Ja do Alfy jeszcze wrócę, na Stelvio mnie nie stać, ale czekam na następcę Giulietty - z resztą na obecną można niezłe rabaty wyrwać. A tymczasem na razie jeżdżę .......Golfem VII . Nie jest to wielka miłość, ale auto poprawne do bólu.