Należy odróżnić konsumpcjonizm od realizowania swojej pasji. Kupowanie kolejnego zegarka do kolekcji co 5-10 lat nie jest konsumpcjonizmem. To jest budowanie kolekcji.
Ja jednak od dłuższego czasu bardziej koncentruję się na czerpaniu radości z tych zegarków, które już mam i nie planuję żadnych zakupów. Gdybym kupił nowy zegarek, to te które mam, rzadziej byłyby przeze mnie noszone, a nie chcę do tego doprowadzić, ponieważ tak bardzo mnie cieszą. Cztery zegarki ( nie licząc Casio i dwóch pamiątek rodzinnych ) to dobra ilość.