Nigdy nie mogłem tego zrozumieć, że w Polsce posiadanie bardzo drogiego samochodu nikogo nie dziwi, wręcz budzi szacunek, a drogi, dobry zegarek postrzegany jest jako głupia fanaberia kogoś kto chce wszystkim pokazać, że jest bogaty. Pamiętam jak przez wiele lat jeździłem samochodem, który był tańszy od mojego zegarka i bardzo mi było z tym dobrze. Gdybym miał teraz do wydania luźne pół miliona, to bym sobie za to kupił jakiegoś F.P. Journe, a nie nowy samochód. I dużo lepiej bym na tym wyszedł przy ewentualnej odsprzedaży. Ludzie w Polsce rzadko są w stanie sobie wyobrazić, że zegarki mechaniczne mogą być dla kogoś prawdziwą pasją. A jak zaczynasz coś tłumaczyć, to większość nie zada sobie nawet trudu aby to zrozumieć, ponieważ nie posiadają umiejętności słuchania wypowiedzi innego człowieka o tematach, które ich samych nie interesują.
Kolega Autor1984 pisze, że jako społeczeństwo potrzebujemy jeszcze trochę czasu. Tylko, że od 1989 roku minęło już wiele, wiele lat i nic się nie zmienia. Wydaje mi się, że Polacy nigdy nie będą mieli takiego zmysłu estetycznego jak Włosi i nie będą tak dbać o ubiór czy zegarek. Włosi za to nie są tak pracowici i zorganizowani jak Polacy 🙂