-
Liczba zawartości
6000 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
14
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez STARUSZEK
-
J.F.Szymaniak - paski do zegarków na zamówienie
STARUSZEK odpowiedział eye_lip → na temat → PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
Mi tam sie bardzo podoba, super dzięki , jestem tradycjonalistą i pasek musi mieć przeszycie W sobotę ? Puść mi smsa gdzie, bo chyba nie wiem ? Pozdrawiam Piotr. EDIT: u mnie nuda - wszyscy chcą zawsze prawie to samo ... -
Brawo i to jest prawidłowa męska postawa !
-
Podwójna zgoda i poparcie - tu raz a przy rolexie drugi raz z Darkiem
-
Onie kochani, ja piszę na temat ! Te wasze szydercze docinki, ale jesteście boscy moi mili
-
Koledzy w podziękowaniu za wasze jakże szczere do bólu (aj figlarze z Was ) wypowiedzi proszę więcej, jeszcze , tak, tak ! i specjalnie dla Was moi kochani Człowiek równie sławny co wielki w tym co robi, tylko nie piszcie, ze nie wiecie kto to bo się obrażę Co nosi ?
-
Pan Yo jakiśtam - bardzo sławny w każdym razie i Jego Hublot co tam dalej ze słwnych ... a Justin Biber, uwielbiam Go i szaleję za Nim Ci co wbijają mu szpilki to nie ludzie to wilki ! Ostatnio wpadł mi w oko 65 letni sławny muzyk ze swoim partnerem życiowym, te Jego ruchy i Jego twórczość - w końcu z jej powodu jest sławny. Ogólnie uważam, że sławny człowiek powinien mieć fryz i wymów no i najlepiej markowe ubrania żeby ubierał, ach jest boski , jeden i drugi jest boski Napiszcie blagam co On nosi ?
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
STARUSZEK odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ja nic już nie doprecyzuję, wchodzisz na stronę Longines, wybierasz opcję kontakt i piszesz swoje zapytanie, przez polską stronę też można zadawać pytanie o model, jeśli masz wątpliwości można zadzwonić i zapytać co i jak. Rok jest zależny od numeru fabrycznego, ten model jak każdy inny ma swój numer referencyjny ale ja go nie znam, być może można go znależć ale trzeba spędzić godziny na szukaniu, a mi nie za bardzo się chce przyznam szczerze - łatwiej zadać pytanie firmie . Na forum nie ma panów - wszyscy są Kolegami i Koleżankami, najprawdopodobniej nic więcej o nim sie tutaj nie dowiesz poza tym co zostało już napisane, o werku mozna jeszcze sporo powiedzieć ale jeśli nie masz pojęcia o zegarkach to na niewiele Ci się to zda . -
Klub Miłośników Zegarków Longines
STARUSZEK odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jeśli jest 54 to rok 36 i jest to małoprawdopodobne aby w tym roku Longines coś takiego wypuścił, ale teoretycznie możliwe. Najprawdopodobniej wyzbywali się zapasów magazynowych. Koperta jest raczej oryginalna, co do wskazówek nie ma pewności ale mogą być. Mechanizmy te montowano kiedyś w kieszonkach, ale... z numerem 54xx... wypuszczono trochę tych werków, choćby znana wersja Longinesa z cal. 15.94 dla czechosłowackich sił powietrznych. Możesz wysłać zapytanie do Longinesa podając numery werku i cal. aby mieć pewność. Gdyby tarcza była w lepszym stanie zegarek byłby całkiem ciekawym okazem, zresztą i tak jest. Wątpliwości może budzić rodzaj koperty i rodzaj tarczy pochodzące z przed 20 lat w stosunku do numerów mecganizmu a więc czasu produkcji. Wszystko wygląda tak jak należy, nawet koperta ale na 20 lat wcześniej, choć to pewnie oryginał. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
STARUSZEK odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Rocznik mniej więcej 36 z numeru werku, cal. 15.94 na 15 kamieniach, monometaliczny balans, średnica ok. 38-39 mm. Koperta jest niklowana, nie jest srebrna. Patrząc na ten zegarek to w tym roku już nie powinno go być. Firma w tym czasie produkowała bardziej zaawansowane konstrukcje,werki i koperty. Ale wygląda na to że koperta oryginał choć sam w to nie wierzę. edit: tam jest 34 czyli rok 1917 wszystko się zgadza na telefonie kiepsko widać. -
J.F.Szymaniak - paski do zegarków na zamówienie
STARUSZEK odpowiedział eye_lip → na temat → PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
Ładny, zrób może jeszcze jednego tylko z przeszyciem -
Przerobiłem dla zgodności z regulaminem
-
Dobra, masz rację, przepraszam . Można to skasować w sumie, ostatnio mam fazę na WW II i tak to pewnie nikogo nie interesuje. Obiecuję poprawę
-
Może skupię się na największym graczu czyli USA, maluchów chwilowo pozwolę sobie pominąć jako, że to i tak jest OT ale warto czasem czegoś nowego się dowiedzieć. "Opowieść zacznę od ustawy o neutralności z 1935 roku. Było ona potem jeszcze kilka razy zmieniana, w zależności od sytuacji. Mówiła ona o tym, że USA nie będzie sprzedawała broni do krajów wojujących. Potem rozszerzono to też na materiały strategiczne np. ropę. Chociaż taką ropę można było jednak kupić, ale tylko za gotówkę i za zgodą prezydenta. Ustawa ta też zabraniała uzbrajać statki handlowe pod banderą USA. No i zaraz się ktoś odezwie, to dlaczego sprzedawano broń do Chin po ataku Japonii. Ustawy są po to, żeby je obchodzić. USA zawsze miało kraje bardziej zaprzyjaźnione i mniej zaprzyjaźnione. I prezydent, w tym wypadku Roosevelt miał jednak pewną swobodę. Wojny Chińsko- Japońskiej USA nigdy nie uznało za wojnę.Poza tym np. można było eksportować części do broni. Czyli jak kupować samoloty i karabiny to w częściach. Zwróćcie uwagę, że to i tak lepiej niż było u nas. Bo u nas to sprzedawali „rowery” i „kombajny”. No, ale dalej. Podobno pod wpływem doniesień Polski o okrucieństwach Niemców, trochę wyprzedzając sytuację, w listopadzie 1939 znowu zmieniono tę ustawę. Pozwolono sprzedawać broń ale tylko za gotówkę i z odbiorem w USA. O dostarczenie na miejsce przeznaczenia miał się martwić kupujący. W październiku 1939 kraje obu ameryk podpisały umowę o wprowadzeniu strefy neutralności (bez walki) w odległości 1000 mil od wybrzeży ameryk. Obszar ten miały patrolować okręty wszystkich państw. I znowu nie było to przestrzegane. Choćby pojedynek „Grafa Spee” pod La Platą. W marcu 1940 spotkali się sztabowcy amerykańscy i brytyjscy. Pogadali sobie. W rezultacie w 1940 roku USA przez Kanadę przekazało do UK broń „z nadwyżek magazynowych armii amerykańskiej”. We wrześniu 1940 USA przekazało 51 starych niszczycieli i 3 okręty podwodne w zamian za wydzierżawienie na 99 lat od UK baz morskich na Karaibach. Okręty te może były i stare, ale w zasadzie amerykanie w tym czasie sami nie mieli lepszego sprzętu. Ich marynarka była wtedy równie „nowoczesna” jak i ich lotnictwo i wojska pancerne. Niszczyciel z I wojny uzytkowo niewiele się różnił od niszczyciela z II wojny. Toteż te dostane statki do służby eskortowej się nadawały. No i w końcu w marcu 1941 uchwalona została ustawa „Lend and Lease Act”. Przekonywanie kongresu do tej ustawy było dość przewrotne. Np. jednym z argumentów było, że trzeba utrzymać sprawność Royal Navy jako „zaprzyjaźnionej, bo gdyby Royal Navy przestała istnieć, to połączona flota Niemiec, Włoch i Japonii byłaby silniejsza od US Navy. Teraz to już był w zasadzie krok do wojny. Od marca 1941 Royal Nawy mogła remontować swoje statki w portach USA. Brytyjscy piloci szkolili amerykańskich pilotów, oficjalnie - „dzielili się doświadczeniami”. Także w marcu 1941 odbyła się konferencja, na której zapadła decyzja, że w wypadku wojny na dwa fronty, USA front europejski będzie traktowała priorytetowo – „Europe First”. W kwietniu 1941 Amerykanie, mimo protestu rządu duńskiego (już pod okupacją) utworzył bazy lotnicze na Grenlandii. A teraz Islandia. Od 1940 na Islandii stacjonowały wojska brytyjskie. Wprowadziły się tam, po wypowiedzeniu przez parlament Islandii posłuszeństwa królowi duńskiemu. W lipcu 1941 wprowadzili się tam też Amerykanie. Jako, że „Islandia była częścią amerykańskiej strefy bezpieczeństwa”. Dość luźna interpretacje tego pojęcia sprawiła, że okręty amerykańskie patrolowały Atlantyk, chociaż jeszcze nie strzelały (ale to tylko przez kilka pierwszych tygodni). W sierpniu 1941 podpisano Kartę Atlantycką mówiącą o celach wojennych USA i UK. Prawda, że to dziwne? USA, kraj neutralny, a określa cele wojenne. Amerykańskie okręty koło Islandii prowadziły podobno dość agresywne patrole. Od września 1941 miały rozkaz namierzać U-booty i przekazywać namiary dla Royal Navy. Efekt był natychmiastowy. U-booty zaczęły torpedować amerykańskie okręty. I już pod koniec września Amerykanie dostali nowy rozkaz. Mieli tropić i atakować niemieckie U-booty w „amerykańskiej strefie bezpieczeństwa” (lekko licząc to już była ponad połowa północnego Atlantyku). W październiku 1941 anulowano ustawę o neutralności i pozwolono uzbrajać amerykańskie okręty handlowe. To już w zasadzie była wojna, chociaż zupełnie nieoficjalnie." Powyżej cytat z lenistwa niestety. Teraz USA brakowało tylko przekonania opinii publicznej a nad tym pracowały już organizacje wywiadowcze. Wkleję linkę, tak będzie prościej : http://nick.salon24.pl/508604,sondazownia-gallupa-w-sieci-brytyjskiego-wywiadu-usa-1940 Jenak nadal społeczeństwo było niezbyt przychylne przystąpieniu USA do wojny i tutaj zobacz jaki zbieg okoliczności, Pearl Harbor grudzień 1941 i w większości dosyć przestarzałe jednostki pływające, wszystkie lotniskowce zrządzeniem losu dwa dni wcześniej wyplywają z bazy. Telegram który nie dochodzi na czas itd. Do tego dochodzą inne zobowiązania, nie państwowe a osobowe, ale tutaj wkraczamy na bardzo grząski grunt a, że nie chcemy się utopić w tzw. bagnie i nie chcemy łamać prawa - to też trzeba na tym zakończyć. Sorry za taki długi materiał, jednak to tylko wierzchołek. Podziwiam pewność Kolegi co do historii, ja dzisiaj już niczego nie jestem pewien ... EDIT: i tak powoli dochodzimy do modelu "Dywizjon 303"
-
Czy w miarę łatwy tego nie wiem - zmywak do naczyń, papier ścierny, szczotka druciana, odpowiednia gradacja standardowego tynku na ścianie, pilnik do paznokci, kamień z zapalniczki , wielopinowe złącze do komputera, ostrzałka do noży, odpowiednia płytka glazury czy gresu nieszkliwionego itd itp. Tylko po co ? Wszystko zależy od umiejętności. Dla nie wprawionych polecam zmywak do naczyń.
-
J.F.Szymaniak - paski do zegarków na zamówienie
STARUSZEK odpowiedział eye_lip → na temat → PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
Piszesz PW i zamawiasz, skoro już tu jesteś, na FB masz kontakt w linku, na żywo to w W-wie w ZT. Możliwości jest sporo . -
All is lost - obejrzałem w sumie 25 minut, resztę przeleciałem na szybko aby zobaczyć jak się skończy. Na ręku miał chyba jakieś Seiko ?
-
Z przykrością muszę wycofać się co najmniej z jednej kwestii zawartej w powyższej wypowiedzi.Oczywiście co do Piotra to pełna zgoda
-
Klub Miłośników Zegarków GLYCINE
STARUSZEK odpowiedział diesel → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nieźle a kupiłeś drugą tarczę od Piotra czy klubowy lata z czarnulką ? -
Najczęściej to daty przeglądów, nic szczególnego, a dlaczego w wojakach post napisałeś ?
-
Również jak Koledzy wcześniej, nic z nimi nie rób, są pamiątką swoich czasów i są oryginalne. Malowanki zawsze dasz radę zrobić jeśli tylko zechcesz. Jak Ci się nie podobają to poskładaj do kupy i sprzedaj, nie bedziesz miał z tym problemów.
-
Z twarzy absolutnie mi się nie podoba, reszty nie widziałem -tu się przyznaję bez bicia, Rado miała w historii kilka niezłych i kultowych modeli ale większość absolutnie mi nie pasuje. Tutaj jest chociaż zgodność z ... twarzą.
-
Piotr jest lepszy od Szwajcarii, ona była neutralna tylko z nazwy: produkowała i sprzedawała broń i amunicję Niemcom, umożliwiała bezproblemowe lokowanie zrabowanych kosztowności, dzieł sztuki, złota itd. Przepuszczała przez swoje terytorium transporty Żydów z Francji do obozów zagłady na terenie Niemiec i Polski itd itp. To taki mit z tą neutralnością, robiła dobre interesy i tyle. Wystarczy zobaczyć, w którym roku i po jakich perturbacjach i szantażu, zdecydowano na otwarcie i przekazanie spadkobiercom zawartości skrytek i kont bankowych na których operacje były przeprowadzane przed wrześniem 1939 roku... Porównanie wyjątkowo nie trafione !
-
Obejrzałem 15 minut Toma Hanksa i Collina Farrella w Disneyowskim wydaniu totalna nuda i strata czasu, do tego jeszcze kilka innych niewypałów - nic nie ma !
-
Weź wyedytuj post zanim Piotr go zobaczy - tak w cztery oczy Ci powiem, że nie ma drugiej tak przychylnej Osoby w tym temacie jak ww Kolega z grona moderatorów ...
-
Piotrze lepiej nie przypominaj już o regulaminie i tak już chyba nikt nie pamięta. Jest jeszcze coś takiego jak statut Stow. właściciela tego miejsca, można by zapisać kilka stron w podobny sposób. Jak ja byłem modem o takich rzeczach nawet nikt nie myślał a jeśli już to bardzo szybko zmieniał zdanie Teraz lubię bardzo takie tematy
