Jego struktura pod kapeluszem to delikatne igiełki bardzo gęste, te grzybki to kolczaki, jest jeszcze obłączasty - bez spękanego kapelusza i w innej barwie, miejscami są to bardzo pospolite grzyby, ostatnio zbierałem je w okolicach Bydgoszczy dawnooo temu. One nie są nawet pod ochroną, więc uznano, że ich populacja ma się dobrze. Ponieważ w Polsce występują tylko te dwa gatunki, nie można się pomylić, to stu procentowe pewniaki. Piotrze naprawdę niewiele jest grzybków którymi można sobie zaszkodzić bardziej niż współczesnym jedzeniem... EDIt: po zerknięciu na starsze zdjęcia okazuje się, że to nie było tak dawno - Fortisa miałem w roku 2008 Drugi gatunek wyglada tak: Tego Twojego można pomylić w sumie z jednym grzybem Jednak znalezienie go zakrawa na paradoks, ja tylko dwukrotnie miałem to szczęście - stare owocniki, to szyszkowiec szyszkowaty grzybek baaardzo rzadki, objęty jest całkowitą ochroną gatunkową - jadalny oczywiście także nie ma strachu ... - te ze zdjęć oczywiście zostawiłem aby w miarę możliwości się "rozsiewały" ...