Panowie poruszacie sporo spraw w jednym wątku. Mapa kolejowa bardzo dobra, co roku jeżdżę na rowerze po starej niemieckiej linii kolejowej na której wybudowano piękną ścieżkę rowerową ze środków unijnych oczywiscie , nie spotka się tam zywego ducha jadąc 30-40 kilometrów a okolica piękna. Niedaleko Bad Polzin to tam gdzie był największy ośrodek Lebensborn. Dzisiaj połowa tamtych okolic to Niemcy wracający na swoje stare śmieci. Powstanie Warszawskie - aby stawiać na równi Amerykanów i Brytyjczyków należy dodać, że Amerykanie jednak próbowali pomóc choćby kilkadziesiąt zrzutów broni, żywności etc. niestety trafiały one w przeważającej ilości do naszych przeciwników z powodu braku rozeznania w sytuacji. Co do Brytyjczyków to pełna zgoda, w czasie walk we Włoszech w kilku przypadkach wycofywano oddziały polskie po zdobyciu miasta, ponieważ na przeciw szli Sowieci i bano się konfrontacji. Defilada Zwycięstwa na ulicach Londynu, a dlaczego mieli tam być Polacy ? Polska wojnę przegrała, czym się różnił układ z Moskwy od układu z Jałty ? Dla Polski chyba tylko tym, ze Rosja bierze całość. Dzieci lepiej uczyć dzisiaj teorii i praktyki - czyli teoretycznie honorowe podejście do tematu ale praktycznie to walka o życie. Jeszcze pozwolę sobie na podzielenie się niedawnym przypadkiem, który być może miał wpływ na moje pokolenie. Rok 81 grudzień zbliżająca się gwiazdka, w szkole podstawowej losowanie paczek dla dzieci pochodzących od zaprzyjaznionych narodów - rosyjskich i niemieckich, rosyjskich było 90-95% a niemieckich reszta, dlatego było losowanie, oczywiście dostałem rosyjską, w której było to samo co u nas- czyli praktycznie nic. Jak ja zazdrościłem wtedy kolegom którzy dostali paczki niemieckie, zresztą wszyscy zazdrościli, to tak jak dostać wolną rękę na zakupu w Pewexie , od tamtej pory chyba mi to zostało i chyba nie tylko mi. Ten prosty przykład być może wyjaśnia częściowo podejście i wpływ jaki wywierały błahe codzienne przypadki na dzisiejsze czasy.