Z Tankiem masz rację właśnie o tą kostkę chodzi. Jednak mówimy o stalowym modelu w kwarcu lub automacie. Po zakupie Santosa moja druga połowa zażyczyła sobie Cartiera [emoji846]. Wiadomo że Cartier jako marka stoi znacznie wyżej niż Nomos wśród płci pięknej. Magia marki działa, choć Tank to przeciez bardzo ładny, prosty i ikoniczny model. Wracając jednak do Nomosa i modelu Tetra. Dla mnie jest on znacznie wyżej od Tanka. I Tank i Nomos sa świetnie wykonane. Jednak tarcza silvercut w Nomosie stawia ten zegarek tak wysoko pod kątem walorów estetycznych. Do tego połączenie niebieskich wskazówek i czerwonej sekundy dodaje odrobinę sportowego charakteru. Z tych właśnie względów kostka Nomosa w stosunku do Tanka jest bardziej casualowym modelem. Jeżeli do tego dołożymy zabawę z paskami, tak jak w moim przypadku nubuk, to zapominamy o gartiturowcu. Inna sprawa że dla mnie z automatu rzymskie cyfry są bardziej eleganckie niż arabskie lub proste indeksy. Jest jeszcze jedna kwestia ktora niektórym odpowiada-mianowicie przeszklony dekiel który Tetra ma [emoji846]. Mówimy tu o oglądaniu przez niego ładny mechanizm inhouse a nie gołą Etę czy sellitę, które tez mogą mieć swoj urok. Jak moja połówka zobaczyła ze wystawiłem Nomosa i chce go poświęcić dla Jej Cartiera to zaczęła się wycofywać bo mówi że Nomos to piekny zegarek [emoji3] Zatem nie wykluczam że w przypadku braku chętnego Nomos zostanie, a w swoim czasie pojawi się Tank. Dziś tak Wysłane z mojego SM-G975F przy użyciu Tapatalka