Tarcza jest niebieska Ciężko mi porównywać ten niebieski z Sumiakowym, bo niebieskie Sumo miałem daaawno temu i krótko- teraz mam tylko czarne. Ma ciekawy kolor, bo nie jest cukierkowy tylko taki fajnie przygaszony i pod niektórymi kątami wpada w szary/czarny- mi się podoba, choć chyba to nie będzie mój wybór. Powiem tak- jeśli ktoś miał już kilka nurków od Seiko z niższej/średniej półki cenowej, to tu też nie będzie zawiedziony. Bransoleta z pełnych ogniw, pełna maskownica + do tego zapinka standardowa, koperta dobrze zrobiona, tarcza i wskazówki- taki standard Seikowy. Jeśli komuś przeszkadzała zbyt wąska bransoleta w Sumo, to tu powinien być zadowolony, bo ma 22 mm w uszach i wydaje się być bardziej "harmonijny"- choć ja do tej wąskiej bransolety się już chyba przyzwyczaiłem i tu wydawało mi się, że gdyby zrobili 20 też byłoby dobrze. Zegarek niczym specjalnie nie zachwyca- dla jednych będzie to minus, ja zaś traktuję w kategorii plusów, bo ma świetny klimat vintage nurków Seiko, a nie ma też się specjalnie do czego przyczepić jak na tą kategorię cenową. Podsumowując- jadąc miałem jakieś tam oczekiwania i nie byłem specjalnie zaskoczony ani pozytywnie, ani negatywnie- na 99 % kupię ten zegarek, choć chyba w wersji 777