Panowie, odświeżę temat Rolexa, bo przypomniało mi się, że trochę czasu mam tego swojego gmt- prawie półtora miesiąca i pomimo tego, że nosiłem też inne zegarki na zmianę, to starałem się, aby Rolex nie stanął. Także raz był mniej, raz więcej nakręcony- nigdy nie dokręcałem ręcznie, nie interesowałem się w jakiej pozycji jak chodzi i odkładałem go tak jak mi się zachciało(najczęściej na pleckach), czasem nosiłem kilka dni pod rząd, a czasem tylko trochę- w każdym bądź razie przez ten czas nie musiałem go ustawiać. I dziś przypomniało mi się, że po zakupie ustawiłem go dość dokładnie wg jednej z dwóch stron. Nie pamiętałem której, ale ponieważ używam tylko tych dwóch, a miedzy nimi w tej chwili są jakieś 2-3 sekundy, więc nie robi to wielkiej różnicy. W każdym bądź razie kilka razy w miedzyczasie zerkałem i wiedziałem, że dość dokładnie mi chodzi zegarek, ale dzisiejsza kontrola mnie lekko zszokowała. Wg jednej strony ok -4 sekundy, wg drugiej ok -2 sekundy- czyli praktycznie idealnie przez ten cały czas czyli prawie 1,5 miesiąca- dla mnie szok Szczególnie, że w międzyczasie jak zdarzało mi się sprawdzać kiedyś, to nie pamiętam dokładnie, ale też nigdy jakichś pojedynczych sekund nie przekraczało. Domyślam się, że nie wszystkie Rolexy są aż tak dokładne, ale metody(skuteczność) ich regulacji, a przede wszystkich punktualność tego zegarka w moim w normalnym codziennym użytkowaniu jest wręcz nieprawdopodobna. Także można ich lubić lub nie, mi wiele ich zegarków się nie podoba, ale muszę oddać królowi szacunek za to, co potrafią zrobić z niby prostym automatem