Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kieszonkowe

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1699
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Kieszonkowe

  1. BINGO !!! Kupiłem go w Szwecji dość tanio w pakiecie z innymi zegarkami m.inn. z angielską kieszonką (w podwójnej kopercie z łańcuszkiem galla) która miała jeszcze naklejkę DESSY tak więc historia zatoczyła koło . Przepraszam za zdjęcia ale na razie mam do dyspozycji tylko komórkę
  2. Proszę bardzo Jakiś "kowal" go naprawiał - oś balansu wklejona (nie ruszałem) przerzutnik rubinowy luzem (zaszelakowałem) koperta (zdobyłem specjalne kopyta więc wyklepana) tarcza (ubytki uzupełnione) ogólne czyszczenie i smarowanie - i POWRÓT DO ŻYWYCH - będzie odmierzał czas Pozdrawiam Roman
  3. W Nowym Roku Wszystkiego Najlepszego Dużo Dużo Dużych Kieszonek Życzy Roman p.s. Ten olbrzym przywrócony do życia w ostatnich dniach starego jeszcze roku
  4. Nasza masa jest gotowa do użycia konsystencji gęstej śmietany. Jest wodo rozpuszczalna więc kolor w dzień można jej zmieniać dodając farbek wodnych typu akwarela, ecolin, tusz i.t.p. Pamiętać jednak należy że duże dodanie koloru powoduje zmniejszenie czasu świecenia oraz może wpływać na kolor poświaty (żółta farbka + niebieska luma + zielona poświata). Masa jest nie toksyczna i nie radioaktywna przy naświetleniu około 40 minut światłem słonecznym lub UV świeci do 18 godzin. Czas żywotności około 10 lat. Masa mimo że jest wodo rozuszczalna ale po zaschnięciu już jej wodą nie rozpuścisz . /podobnie jak z farbą emulsyjną na ściany/ . Koledzy brali i z tego co wiem robili też bezle. Wodo rozpuszczalność ma jedną zaletę do momentu zaschnięcia można łatwo korygować powstałe błędy bez ryzyka uszkodzenia tarczy, wskazówek, bezla i.t.p. Masa w dzień jest biała z lekkim odcieniem seledynu ale to dlatego że przy długim czasie świecenia praktycznie jeszcze w dzień trochę świeci. Pozdrawiam Roman
  5. Ładnie wyszło a co do lumy zawsze możesz zrobić coś takiego
  6. Ja mam kilka razy więcej i zapewniam Cię że noszę codziennie. Co za różnica czy na nadgarstku czy w kieszeni. Pozdrawiam Roman
  7. 1. Szkiełko w Gdańsku można dorobić 2. Mostek balansu wygląda trochę "obco" jakby z innego zegarka więc i posuwka też pewnie nie pasowała. Pozdrawiam Roman
  8. Kupować całą kieszonkę dla przycisku - zgroza !!! Wystarczy trochę pręta mosiężnego i każdy zegarmistrz to wytoczy
  9. Wskazówki ustawiasz naciskając przycisk przy koronce i kręcąc koronką.
  10. W/g moich danych nawet 1911
  11. Już odpowiedziałem na wszystkie PW. Bez przesady wszyscy chcą kupować duże ilości nie jestem niestety producentem sekundników. Te posiadam dla własnych napraw podobnie jak Głowaccy ale czasami mogę kogoś poratować . Pozdrawiam Roman
  12. A ile potrzebujesz tych oryginalnych sekundników
  13. U mnie masz wiadomość na PW. Pozdrawiam Roman
  14. A tu masz wskazówki zrobione przezemnie z masą podbarwioną na vintage.
  15. Witaj, tu masz naszą masę, mogę powiedzieć a i koledzy z forum chyba potwierdzą że jest niezła i znacznie tańsza od włoskiej. A jako że jest wodo rozpuszczalna więc można ją swobodnie barwić w masie przy pomocy farbek typu akwarelka, ecolin, tusz. Pozdrawiam Roman
  16. W/g tego opracowania 1931 pozdrawiam Roman p.s. Jeśli jesteś zainteresowany to prawdopodobnie będę miał jedną taką książeczkę na zbyciu.
  17. Przód jaki by nie był to za te pieniądze chyba warto było. Obydwa chodzą i nawet bez czyszczenia trzymają dobrze czas. A tak naprawdę to jeden beker tarcza w prawie idealnym stanie wskazówki do wymiany. W drugim na odwrót wskazówki idealne tarcza do robienia ale z uzupełnianiem porcelany jakoś sobie radzę . A tak naprawdę najbardziej cieszę się z guzikowca był najdroższy z tej trójki i była do wymiany sprężyna ale po wymianie też dziarsko ruszył teraz tylko trochę śpieszy ale mam nadzieję że też dam sobie z tym radę.
  18. Jarmark Dominikański ad 2015 Jak zwykle mówiłem że już nic więcej nie kupuję ale jak się nie oprzeć trzy ostatnie dni i trzy strzały za łącznie 270 PLN :) pierwszy Becker kołkowy na czterech kamieniach w środku ciekawy kołek "guzikowy" po prawej Becker na siedmiu kamieniach z wychwytem szwajcarskim
  19. Przecież "w pierwszych słowach mego listu" napisałem "czepiam się"
  20. Chodziło mi że nie od tego Elgina jak sam napisałeś powinny być zdecydowanie cieńsze. No i trochę krótsze.
  21. Witam, może się czepiam ale wskazówki chyba nie od Elgina i minutowa chyba trochę za długa - ale tak w ogóle to tylko się czepiam Pozdrawiam Roman
  22. Witam. Obawiam się tylko że pełen fotoreportaż szybko nie nastąpi jako człowiek ceniący czas a zwłaszcza urządzenia do jego pomiaru absurdalnie cierpię na jego chroniczny brak :mellow: a kłopoty i zawirowania życiowe jeszcze to potęgują. Tarczę którą tu zaprezentowałem kupiłem w zeszłym roku dla siebie na Jarmarku Dominikańskim i mając chwilę czasu na urlopie od razu zrobiłem te ubytki. Od tego czasu leży i czeka na dokończenie. W między czasie udało mi się zrobić kilka tarcz, naprawić kilka ulubionych cylinderków czy dorobić kila szkiełek dla kolegów z forum a tarcza od pół roku czeka - jak zwykle szewc bez butów chodzi. Ale po kolei. Po latach prób "błędów i wypaczeń" doszedłem do wniosku że nie uda się uzupełnić ubytków typowymi masami porcelanowymi lub emaliami które przy temperaturze wypału ponad 1000 stopni nie chcą się łączyć z starą warstwą tarczy. Uzupełnianie ubytków przy pomocy emalii żywicowych lub jak niektórzy koledzy robią wszelkiego rodzaju farbkami z emulsyjnymi włącznie :D daje słabe efekty. Jedynym rozwiązaniem było opracowanie masy "porcelanopodobnej" o znacznie niższej temperaturze która będzie dzięki temu "oblewała" ubytki łącząc się z nimi. Zatrudniłem moich kolegów chemików, ceramików oraz całą moją wiedzę i udało nam się opracować skład masy której temperatura wypału jest w granicach 400-600 stopni. I tak po kolei: Proces nie jest prosty i trochę trwa. 1. Najpierw trzeba tarczę oczyścić z starych uzupełnień. 2. Następnie trzeba wymaskować tarczę i poddać ubytki piaskowaniu zwiększa to przyczepność wypełnienia. 3. Dalej całą tarczę podajemy procesowi mycia/trawienia - (to jest nasz następny patent preparat myjąco/trawiący) - który usuwa z tarczy wszelkie brudy łącznie z śladami spękań pajączkowych wystarczy rozpuścić trochę proszku w wodzie i zostawić w niej tarczę na noc ( !!! uwaga ten cudowny proszek -jest znacznie tańszy od amerykańskich odpowiedników - potrafi też myć tarcze blaszane - ale tu już trzeba uważać !!!) 4. Zarabiamy biały proszek masy na gęstą glinkę 5. I tą glinką uzupełniamy ubytki należy tylko pamiętać że nasza masa podobnie jak większość porcelan w procesie wypalania się kurczy tak więc trzeba dawać wypełnienie z lekką górka gdyż po wypale wklęśnięcia kiepsko wyglądają a dodać się już nie da - lepiej już wypukłość zeszlifować tarczą diamentową. 6. Następnie następuje wypał - ja dysponuję małym piecem z elektronicznie regulowaną temperaturą w granicach 0 - 1250 stopni i dodatkowo możliwościa wytworzenia próżni w komorze pieca. 7. Po wypale następuje studzenie i odpuszczanie. 8. Następnie ew. naddatki szlifujemy / polerujemy. 9. Ewentualnie górną powierzchnię można jeszcze próbować polakierować lub poszkliwić. 10. Teraz już tylko problem uzupełnienia napisów - tego jeszcze nie wymyśliłem - i jest to temat na następny "doktorat" Pozdrawiam Roman p.s. Jako purysta uważam że uzupełnianie w starych tarczach ubytków jest lepsze (nawet jeśli widać te naprawki) od robienia dziewiczo nowej p.s.2 Niestety trzeba pamiętać że zawsze przy takim procesie istnieje możliwość zniszczenia tarczy naprawianej i że uzupełnienia mogą się różnić odcieniem bieli. Staram się masę podbarwiać na żółto lub niebiesko ale przy tak małych ilościach masy uzupełniającej wtrącenia kolorów nie zawsze dają pożądany efekt.
  23. Całkowitego usunięcia to nigdy nie uda się uzyskać No chyba że robiąc nową tarczę Ale mogę pokazać efekty moich eksperymentów (może jak będę miał chwilę czasu to przygotuję reportaż) przed i w trakcie ubytki przy 11 i 5 pokazują że to jest ta sama tarcza pozdrawiam Roman
  24. Kieszonkowe

    KSIĄŻKI O ZEGARACH

    ERRATA Spojrzałem na moją półkę 1. HISTORIA,NAUKA I PRACA ZEGARMISTRZOWSKA, I wydanie 1948, druk przy współpracy Cechu Zegarmistrzów Warszawskich i Instytutu Wydawniczego SIMP 2. MATERIAŁOZNAWSTWO I CZĘŚCI ZAMIENNE, I wydanie 1948, nakładem Centrali Milicji Niepokalanej 3. MASZYNY NARZĘDZIA I PRZYBORY, I wydanie 1949, nakładem Centrali Milicji Niepokalanej 4. CZAS, KOSMOGRAFIA I ZEGARY SŁONECZNE, I wydanie 1950, MI Niepokalanów 5 ZEGARY WIEŻOWE, I wydanie 1952, MI Niepokalanów 6 KONSTRUKCJA I DZIAŁANIE ZEGARÓW I ZEGARKÓW MECHANICZNYCH, I wydanie 1956, wydane chyba własnym sumptem, symbol M.I * 7 TECHNOLOGIA WARSZTATOWA, I wydanie 1962, Wydawnictwo Przemysłu Lekkiego i Spożywczego 8 NAPRAWA ZEGARÓW I ZEGARKÓW MECHANICZNYCH, I wydanie 1967 Wydawnictwo Przemysłu Lekkiego i Spożywczego 9 ELEKTRYCZNE CZASOMIERZE POJEDYNCZE, I wydanie 1973, Biuro Wydawnictw HWiU Libra w Warszawie 9a.ZEGARY I ZEGARKI ELEKTRYCZNE I ELEKTRONICZNE II wydanie Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczna !!!! To jest ciekawostka że są dwa różne tomy dziewiąte !!!! 10 ZEGARY ELEKTRYCZNE ZESPOŁOWE I PRZEMYSŁOWE, I wydanie 1985, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne 11 ZEGARY I ZEGARKI SPECJALNE, I wydanie 1985, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne 12 ILUSTROWANY SŁOWNIK ZEGARMISTRZOWSKI, I wydanie 1990, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne + dodatkowo Dwa tomy wydane jako podręczniki dla uczniów szkół zawodowych 1. Mechanizmy 2. Technologia mechanizmów zegarowych. Montaż, konserwacja i naprawa. oba wydane przez Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne pozdrawiam Roman p.s. symbol M.I * - "MI" jest to międzynarodowy skrót stowarzyszenia Rycerstwo Niepokalanej od łacińskiej nazwy: "Militia Immaculatae".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.