Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kieszonkowe

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1699
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Kieszonkowe

  1. Wskazówki masz rację ale do ludwików nie pasuje mi czarny sekundnik a wygląda na oryginalny, może gruszki lub katedralne? Pozdrawiam Roman
  2. Witaj, tak jak Ci napisałem "bigli ci u nas dostatek" narzędzi do ich naprawy i kształtowania też choć jak znam życie to zawsze będzie coś nie tak a to za duża średnica a to za mała grubość Pozdrawiam Roman
  3. Jeśli dojadę (cały czas jest to pod znakiem zapytania ). I będę w stanie
  4. Kiedyś robiłem to w takim tygielku wypełnionym drobnymi stalowymi opiłkami (wiem powinny być mosiężne, ale stalowe były łatwiej do zdobycia) ale jak wpadłem na pomysł że mogę do tego używać piec do ceramiki który pokazywałem w temacie "Renowacji tarcz porcelanowych". A który ma regulację temperatury od 0 do 1250 °C z dokładnością do pół stopnia to tygielek poszedł w odstawkę. Teraz mogę go odsprzedać w dobrej cenie . Pozdrawiam Roman
  5. Spróbuj grzania w opiłkach Gratulacje widzę że nudzisz się/ nie masz co robić Pozdrawiam Roman
  6. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Też tak mówiłem przy 195 sztukach
  7. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Zgadzam się z Tobą, dwie szwajcar i kołek mi wystarczą. Po prostu ciekawostka. Pokazałem tylko dlatego że Leszek (podobnie jak Krzysiek) zaczyna zbierać kieszonki i kocha Beckery . Pozdrawiam Roman
  8. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Ja w zeszłym roku w jednym miesiącu kupiłem dwie, w tym jeden kołek + coś z Twojej specjalności taki stojaczek
  9. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Jak kochasz Beckery to kup sobie taki Pozdrawiam Roman
  10. Drogi Kolego, nigdy nie upieram się przy swojej racji, zwróć uwagę że właśnie dyskutujemy z Kolegami kto mógł popełnić ten zegarek i w którym roku . Ja swoją opinię w dyskusji opieram (jako człowiek starej daty) na książkach które posiadam tu np tabela z cechami charakterystycznymi dla srebra Londynu a tu notki o twórcy tego zegarka J.Dent-cie oraz oczywiście internecie i wiedzy którą posiadam (oczywiście nigdy nie twierdzę że jestem "alfą i omegą"). Zwróć jednak uwagę że wszyscy dyskutanci zgadzamy się co do tego że jest to zegarek J.Denta na mechaniźmie łudząco podobnym lub oryginalnym Billodes-a i dyskusja sprowadza się co do czego czy wczesny J.Dent czyli "U" z 1815 czy pośmiertny czyli "U" z 1895. Oczywiście można przyjąć że wszystko było, jest i będzie podrabiane tylko warto zapytać się w jakim celu - bo w tym zegarku zwróć uwagę wszystko się zgadza napis twórcy na tarczy, zastosowany mechanizm jak i punce na kopercie pozwalają datować ten zegarek między 1815 a 1895. Dyskusja sprowadza się do tego czy pierwsza czy druga data. Oczywiście wszystko można negować. A tak w ogóle to warto by było poszukać w jakich latach działała firma "Sultan" która była importerem tych zegarków na rynek Turecki. Pozdrawiam Roman
  11. Kieszonkowe

    poświećmy...

    Czy to już moja luma - tak ładnie świeci
  12. Co chcesz wiedzieć ? Ludwik Maurycy Lilpop (ur. 1845 , zm. 1905) – warszawski zegarmistrz który w tym przypadku sprzedawał Tissota. Zegarek kieszonkowy Tissot z drugiej połowy XIX wieku. Koperta srebrna z próbami rosyjskimi srebra 0,875 Szkiełko bulleys prawdopodobnie nie od tego zegarka, tarcza do roboty odświeżenie i uzupełnienie, wskazówka minutowa do wymiany. Pozdrawiam Roman
  13. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    A w ogóle to się powinno to robić tak zwróćcie uwagę że nawet przy użyciu nawijarki facet robi to w gumowych rękawiczkach - myślę że ze względu właśnie na na szkodliwy wpływ potu na sprężynę. Jak wyjmiesz sprężynę to wystarczy że dobrze ją wyczyścisz szmatką + ew. benzyna
  14. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Toż napisałem, jeśli ręcznie to uzbrojony w rękawice z dwóch powodów które przytoczyłem. Sam napisałeś że pierwsze wyciąganie skończyło się wypadkiem, ale męskie solidne ręce ze szramami wyglądają dobrze "wręcz po męsku" ale delikatne damskie nie koniecznie . Ponad to jak popatrzysz na filmik Bartka to przy wyciąganiu ręcznym zawsze prawie końcowy zaczep sprężyny w bębnie ulega zakrzywieniu (od 1:16 filmu) - po kilku takich zagięciach z natury skracamy sprężynę i robimy nowy otwór na zaczep .
  15. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    No dobra robimy taki "deal" Dostarczasz mi dwa zegary o "zerowej wartości spod śmietnika" w jednym ja Ci za zero złotych wyjmuję i wkładam sprężynę a drugi zostaje u mnie Po takim myciu między zaciśniętymi zwojami sprężyny zostanie nadal stary smar/olej/brud dodając jeszcze teflon dopiero robisz koktajl . To już lepiej potraktować taką sprężynę tylko nowym smarem/olejem. Do filmiku "longcase1" Myślę że dla mniej wprawnego warto założyć skórzane rękawice. Ze względu na dwie sprawy: 1. Ochrona swoich palców przed uszkodzeniem 2. Ochrona sprężyny przed uszkodzeniem - a dokładnie potem który znajduje się na naszych rękach a który jest bardzo szkodliwy dla sprężyny. Dlatego najlepiej to robić w nawijarkach wtedy dwie powyższe nie mają miejsca a sprężyna znajduje się w bębnie dodatkowo bez podginania zaczepów.
  16. Kieszonkowe

    Porady potrzebuję 😊

    Przepraszam jak benzyna ma wniknąć w zwoje zwiniętej sprężyny w bębnie ?
  17. Jeśli możesz to zrób zdjęcie z boku w takim ujęciu jak moje dla porównania
  18. @Grigoris1 to co pokazujesz to są rozumiem dwie różne koperty od Billoders-a ta pierwsza to chyba nie są punce srebra Angielskie przynajmniej ja się z takimi nie spotkałem na drugiej mamy literę "U" i głowę leoparda bez korony czyli wszystko w porządku Londyn 1895 rok obie koperty mają denka płaskie (przynajmniej tak to na zdjęciu wygląda) czyli tak jak pisałem można przyjąc koniec XIX w. Natomiast w "moim otomanie" koperta jest wyraźnie jajowata (wypukła) charakterystyczna dla wcześniejszych kopert a na niej są bite poza "U" niewyraźnie głowa leoparda /C/ (chyba ?? w koronie) co by świadczyło że przed 1920 rokiem i moim zdaniem na górze punca /A/ popiersie Georga III - Jerzego III Hanowerskiego ostatni król Wielkiej Brytanii i Irlandii i pierwszy król Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii żyjącego w latach 1738 - 1820 i bita na srebrze za jego życia. Tak samo jest z mechanizmami "ze stajni Jacota". Jacot pierwszą swoją firmę zarejestrował w 1884 co robił wcześniej nie wiem (a z moim angielskim ze studiów musiał bym się trochę napracować żeby to przeszukać) fakt jest że od 1884 roku zarejestrował kilka firm pod szyldem Billodes żeby później przejść pod szyld Zenith i zarejestrować jeszcze kilkanaście . Mechanizm który pokazujesz w trzecim Swoim zdjęciu to mechanizm Billodes który jest prawie identyczny z mechanizmem który zastosował w "moim otomanie" Dent, identyczny układ i krój płyt i mostków ale jak dokładnie się przyjrzysz różni je pewien szczegół a mianowicie w "moim otomanie" nakrywki kamieni łożyskowych są mocowane/nitowane od spodu mostka a w Twoim są przykręcane od góry śrubkami (takie rozwiązanie od spodu może świadczyć i wcześniejszym czasie produkcji). Nie upieram się przy wcześniejszym datowaniu ale "flaszkę wódki" temu kto ten problem rozwiąże. Twój INWAR kolejowy jest bardzo ciekawy - kiedyś chyba miałem coś podobnego albo przeszedł przez moje ręce. Pozdrawiam Roman
  19. Powiedz to mojej żonie i mojej emeryturze a teraz obiecany ciąg dalszy naszego "otomańskiego frankensteina" i mojego ALE Patrząc na jajowaty kształt koperty skłaniał bym się do wcześniejszego datowania, koperty z końca XIX i początku XX wieku stawały się coraz bardziej płaskie. A teraz najciekawsze zegarki angielskie datować możemy po nazwiskach ich twórców i po puncach na srebrnych kopertach gdzie: C- to głowa lwa/leoparda charakterystyczna dla Londynu B- litera charakteryzująca rok produkcji A- popiersie, cecha charakterystyczna też dla Londynu nie występująca we wszystkich latach. Jeśli popatrzymy na naszą kopertę to bardzo niewyraźnie (wytarte przez wieki) występują cechy A i C oraz wyraźnie cecha B duża litera U z posiadanych przeze mnie tabel duża litera U przypisana była w okresie który nas interesuje tylko do lat 1815 i 1895 więc jeśli nawet ta druga data to druga połowa XIX wieku - wtedy miałby rację @kiniol ale tu jest znowu małe ALE Bo po pierwsze moim zdaniem na powyższym zdjęciu pod A jest coś co można uznać za popiersie a to występowało tylko w 1815 w 1895 już jej nie było. A po drugie pod C moim zdaniem jest głowa lwa w koronie a ta punca była tylko do 1822 potem lew już był "łysy" tu jeszcze zdjęcie puncy z drugiej koperty też mocno wytarte ale chyba lwisko coś jednak ma na głowie Wszystko jest trochę zagmatwane bo jeśli patrzyć na punce to koperta wcześniejsza no chyba że ktoś sfałszował punce. Jeśli chodzi o producentów to późniejsza ale i tak bardzo wczesny Jacot lub pogrobowy Dent . Dlatego lubię datować amerykańców bo mimo że lud prymitywny i z krótką historią to po numerze seryjnym i producenciemożna z dokładnością do roku i kilkuset sztuk wszystko powiedzieć o zegarku kiedy zaczęto, ile zrobiono, kiedy zakończono produkcję.Kto z kim się wiązał czy rozstawał w firmach, jakie mechanizmy były stosowane krótko mówiąc wszystko jak na dłoni tu na przykład cała chronologia Walthama i wszystkie kalibry przez niego stosowane. A my ludzie z kontynentu czy szanownego królestwa mimo wielowiekowej tradycji nie mamy tak dokładnej dokumentacji,tabele do datowań wielkich szacownych marek jeśli w ogóle są to i tak różnią się między sobą, ale to może dobrze bo o czym byśmy dyskutowali i co byśmy się spierali na forach. Masz rację bez względu na to czy "frankenstein otoman" ma 204 czy 124 lata warto się nad nim pochylić. Pozdrawiam Roman
  20. Witaj, powiem tak że mnie zmartwiłeś a nawet ucieszyłeś . Dlaczego zmartwiłeś, bo masz rację powinienem szczególnie zwrócić uwagę na kotwicę czy na to że firma Billodes protoplasta firmy Zenith została zarejestrowana w 1885 roku. A co do tego że jest to mechanizm bardzo podobny do mechanizmów produkowanych przez firmy "ze stajni Jacota" to się chyba wszyscy zgadzamy Po prostu z góry założyłem że zegarek został wyprodukowany za życia Dent-a a nie to że spadkobiercy długo po jego śmierci produkowali coś pod jego logo. Angielskie firmy z natury rzeczy w większości były małymi manufakturami które trwały tak dług jak długo żył właściciel a po jego śmierci jeśli były przejmowane to z natury przed nazwiskiem zmieniała się litera imienia nowego spadkobiercy a tu mamy cały czas "J". Ale może tak było w przypadku J.Dent-a jak w przypadku dużych firm zegarkowych w końcu twórcy Omegi. Patka czy Rolexa już dawno w proch się obrócili a firmy wciąż trwają. MEA CULPA A dlaczego ucieszyłeś, to dlatego że jak go naprawię będę miał argument do dyskusji z właścicielem co do ceny ew. odkupu (chociaż miałem już żadnych kieszonek nie kupować - no chyba że po taniości i to będzie Twoja zasługa !!!!). Ale nie byłbym sobą gdybym nie wtrącił swojego małego ALE (ale będzie to już trochę później bo muszę pstryknąć i obrobić zdjęcia a teraz lecę na służbę do wnuczki )
  21. OTOMAN - czyli zegarek na rynek Turecki Dotarł do mnie wreszcie zegarek który już sygnalizowałem w temacie "Renowacja tarcz.." Blisko 200 letni angielski zegarek znanego zegarmistrza J.Dent-a tego samego który zrobił Londyńskiego Big Bena tarcza mocno sfatygowana i brudna (jak się za nią zabiorę to może pokażę w temacie "Renowacja tarcz..") koperta zewnętrzna srebrna kryta też po przejściach wewnętrzny dekiel metalowy z resztkami srebrzenia i to co "tygrysy lubią najbardziej" pęknięty bezel znowu popaćkany przez jakiegoś "papudraka" cyną mechanizm dość sfatygowany, mocno brudny i skorodowany, brakujące łożyska zchechłany włos ale najważniejsze że wszystkie czopy wyglądają ok. No i wyraźnie na mechaniźmie bita nazwa wytwórcy J.Dent London obok logo importera SULTAN. Mechanizm wstępnie datowałem na przełom XVIII/XIX wieku @Paweł Bury Ale mechanizm wziął gotowy Billodes nawet punce SULTAN strzelił sobie podobną tak masz rację to mechanizm jest wzięty od Billoders-a co też może świadczyć o początkowych latach działania Denta kiedy nie miał własnych mechanizmów "in-house" Dlatego datowałem go na przełom wieków. @kiniol Ten Billodes to czwarta ćwierć XIX wieku.. Tu jak zwykle będę z Tobą Krzysztof dyskutował bo jeśli byłaby to czwarta ćwierć XIX wieku to byłby to zegarek pozagrobowy bo w obydwu chronografiach wszystkich światowych zegarmistrzów które mam (jedna 14 000 a druga 42 000 zakładów) Dent w czwartej ćwierci XIX w już nie żył. a potwierdza to też punca na srebrnej kopercie co według moich tabel daje 1815 rok a teraz to już tylko pozostało znaleźć czas na renowację i ew. jeśli będzie takie zapotrzebowanie to zamieścić w moich tematach renowacyjnych - sprawozdanie Pozdrawiam Roman
  22. Tak nawijarka tylko do takich trochę większych kieszonek Do naręcznych, kieszonkowych i budzików miałem a tej mi jeszcze do kolekcji brakowało (nowy model z dodatkowym uchwytem na oś bębna)
  23. Mi też, brałem trochę w ciemno bo mimo że poważny dom aukcyjny to opis i zdjęcia "pożal się boże", ale jak zobaczyłem nr seryjny to mój uśmiech był Tarcza ma mały ubytek z brzegu (ale myślę że to nie będzie problem), oryginalne wskazówki . Koperta trochę przeszła, za to Elgin jednoczęściowa odkręcana srebrna koperta po przeczyszczeniu w idealnym stanie . A jak jeszcze się dogadałem że po cenie wywoławczej (bo nie poszły na aukcji) dorzucą do tego te dwa albumy (było nie było spis 14 000 nazwisk zegarmistrzów z całego świata z datami, sporo zdjęć i rysunków, słownik podstawowych pojęć - myślę że zawsze znajdzie się na to kupiec) to można uznać za całkiem udany zakup . Ostatnio mam dobrą pasę na zakupy - tylko nie wiem czy emerytury starczy ostatni dzisiejszy zakup
  24. Prosisz to masz tak na szybko zrobione komórką, na lepsze trzeba będzie trochę poczekać bo na razie mam rozgrzebanych kilka spraw a na dodatek jeszcze do końca miesiąca córkę z wnuczką na wakacjach. A wnuczka jak na zegarkomaniakowego dziadka przystało połknęła chyba budzik bo już 0 6.40 jest na nogach i dziadek dyma "na służbę" do ich mieszkania żeby pomóc dziecku i pobawić się z wnuczką. Dla mnie to nie problem bo zwykle koło 6 jestem na nogach ale zawsze pół dnia w plecy . Krzychu Ty to masz zawsze szczęście (daj namiar na ten "szrot") . Ja nie dość że mniej, to jeszcze drożej a biorąc pod uwagę że sporo zakupów robię za "wielką wodą" to biorąc pod uwagę transport nawet kilkakrotnie drożej . Chociaż ostatnio i w europie potrafią sobie zaśpiewać za niedużą przesyłkę z Hiszpanii 50 €
  25. Wczoraj "mikołaj" był dla mnie łaskawy i kurier dostarczył przesyłkę. Wiem że wywołam salwę śmiechu sakramentalnym "miałem już nie kupować" Ale po taniości, a sprzedawca jako że zakup hurtowy to po taniości w jednym koszcie dostawy dodał jeszcze dwa albumy Britten's -a (nie wiem tylko po co mi trzy takie w mojej bibliotece ) dwie książki i pięć zegarków Dwa amerykańce Rockford z 1886 wyprodukowany w ilości 3700 szt. !!!! i Elgin z 1908 w ładnej srebnej kopercie Dwa angliki z 1898 i z 1890 w tym jeden z łańcuszkiem galla oraz szwajcar systemu rosskopf z przełomu XIX i XX w Ten ostatni ze srebrną tarczą niestety do renowacji - ale może będzie nowe doświadczenie. wszystkie dają oznaki życia a więc chyba nie będzie tak źle chociaż przy wszystkich kopertach i tarczach zabiegi renowacyjne się przydadzą. Chyba założę nowy temat "Renowacje moich kieszonek" (żeby nie zaśmiecać tego tematu) A jak by szczęścia było za mało to na koniec dnia listonosz dostarczył jeszcze przesyłkę z kraju "kwitnącej wiśni" z takimi prezentami z węglika spiekanego 0,1 mm aż strach wiercić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.