Mariusz, takiej atmosfery na trybunach jaka jest na Wiśle, Legii, Lechu, Śląsku, Lechii, czy innym Widzewie, nie uświadczysz na koszmarnie nudnym Camp Nou. Oczywiście mówię tylko i wyłącznie o zabawie na trybunach Przykład człowieka, który nie interesuję się piłką nożną - moja luba. Będąc na meczu Barcy z Interem się wynudziła jak nie wiem co, a jak ją zabrałem na mecz Wisły z Legią, to po meczu powiedziała, że takiej zabawy, śpiewów na trybunach się nie spodziewała, aż ciarki przechodziły, i chętnie jeszcze kiedyś tutaj wróci - wrażenia niesamowite