Dzisiaj dla mnie wielkie wydarzenie piłkarskie (niestety ze względu na prace nie mogłem się pojawić w Rydze ). Nie jakiś Real, nie jakaś Barcelona, nie Milan, nie Manchester, czy jakaś tam Chelsea, tylko moja jedyna Wisła Kraków podejmuje po raz kolejny próbę o awans do elitarnej Ligi Mistrzów. Rywalem 15-krotny mistrz Łotwy Skonto Ryga. Rywal myśle, że bardzo trudny do przejścia, choć jakiś czas temu już sobie poradziliśmy ze Skonto, wygrywając w Łotwie 1:2 po golach Głowackiego i Żurawskiego, i w Krakowie 1:0 po golu Macieja Żurawskiego. Jak wiemy Wisła od dłuższego czasu stara się awansować do LM, niestety z mizernym skutkiem. Może w tym sezonie w końcu się to oda - bardzo na to liczę Dla zainteresowanych mecz będzie transmitować telewizja Polsat. Uprasza się o odstawienie naszych kobiet na bok (najlepiej wysłanie do np sąsiadki), zaproszenie kolegów i kupienie ekwipunku meczowego w postaci kilku skrzynek piwa. Dziś wieczorem oglądamy