Ja nie uważam. Jak dla mnie, Monster jest jakby zaprojektowany pod bransoletę. Łączy się z nią w niemal zintegrowany system. Można by pomyśleć, że bransoleta nie zaczyna się tam gdzie się zaczyna, tylko zaczyna się tuż pod koronką i bezelem (czyli na tej "obejmie"), a ucho nie jest uchem, tylko pierwszym ogniwem bransolety Natomiast większość pasków jakoś mi nie pasuje do Monstera. Jest jakaś dziwna dysproporcja, związana prawdopodobnie ze zbyt wąskim rozstawem uszu. Trochę mi się to kojarzy z rybą wyjętą z wody, przez pomyłkę zaproszoną na wesele i ubraną w przyciasny garnitur Co ciekawe, najmniej mnie to drażni w przypadku nylonowych pasków Nato... Zdarzają się paski które pasują do Monstera (np Di-modell Chronissimo), ale to raczej wyjątek potwierdzający regułę. Sorry, że tak ostentacyjnie (z tą rybą). Nie musicie się za bardzo przejmować moim zdaniem. Przecież nie każdy musi mieć taki gust jak ja .