Zmieniłem łańcuch 500 km temu na XT dwa dni temu zaczęło coś lekko omykac , poszarpywac co obrót czasem regularnie czasem nie 🫣, mówię suport bo ten raz na 1,5 roku mi siada , w sumie nie miał luzu ale czuć ewidentnie w stopach na pedalach chrobotanie nie komfortowo , zmieniłem suport złożyłem wszystko iiiiii to samo … może same pedaly rozkrecilem wyczyściłem przesmarowalem , to samo 😖 piasta ! Mam dt swiss 350 , rozebrałem w drobny mak wyczyściłem ( no było trochę syfu na pewno to mówię ) smar dedykowany do ratchet złożyłem iiiii to samo ! Ostatnie co mi przyszło do głowy to ten niby nowy łańcuch może jakaś podróba może jakiś trefny mi się trafił , zdjąłem założyłem stary co był wcześniej iiii wszytko ok kręci lekko, cicho , gładko , super ,mówię łańcuch ten nowy się posypał , zmierzyłem go przymiarem jeszcze raz niby wszytko ok , zdejmując go , rozpiąłem spinkę jakoś lekko poszło a na starym łańcuchu spinka była bardzo ciasno założyłem starą spinkę na nowy łańcuch i wszytko jest ok , 👍 kupiłem pakiet spinek z alli i okazały się z plasteliny chyba ,przyczyną całego zamieszania była piep….. chińska spinka