Uzywamy termomixa od nastu lat bo pierwsze kupiła ciotka [wtedy to chyba z 10 tys kosztowało] i jak jechała na urlop to zawsze na pozyczała, teraz od teściów albo od szfagierki. Z racji tego, że mamy je okresow to powiedzmy, ze na zmianę mamy jedzenie termomiksowe i "normalne". Osobiście uważam, że jest to na pewno ułatwienie, szczególnie jak ma się małe dzieci - zrobienie przecieru, soku, dżemu itp. zajmuje moment. Ułatwia duzo rzeczy, upraszcza. Ale czy jest wart swojej ceny. Na pewno nie. Za 1/3 tej kwoty kupisz urządzenia które będą substytutem tego co termomix. Nie zauważyłęm, też, żeby jedzenie było smaczniejsze czy lepsze. Po za tym gotowanie to pasja, pomysł. A tu się sprowadza do otwarcia książki na 44 stronie , wciśnij A, potem wrzuć B, dosyp C, ustaw 10 min, 60 st. Taka robotyzacja trochę.